Kancelaria Premiera szuka stażystów. Płacić nie chce

Kancelaria Premiera szuka stażystów. Płacić nie chce

Budynek Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (fot. By Prajar90 (Own work) [CC0], via Wikimedia Commons)
Kancelaria Premiera postanowiła zorganizować wakacyjne staże. Od chętnych wymaga się znajomości języków obcych, wysokiej średniej na jednym ze wskazanych kierunków studiów (politologia, dziennikarstwo, socjologia, ekonomia, administracja i zarządzanie) oraz dyspozycyjności. W zamian za to oferuje się możliwość... bezpłatnej pracy po osiem godzin przez pięć dni w tygodniu - pisze "Gazeta Wyborcza".
Staż w KPRM ma trwać co najmniej dwa miesiące - osoby, które przejdą rekrutację trafią do jednego z departamentów Kancelarii. Tam będą pracować tak jak osoby zatrudnione na etat (w pełnym wymiarze godzin) - nie otrzymają jednak za to żadnego wynagrodzenia.

Stażyści mają w KPRM uczestniczyć "w tworzeniu polityki informacyjnej rządu", "sporządzaniu analiz ekonomicznych i weryfikacji ocen skutków regulacji" i "zarządzaniu zasobami ludzkimi w służbie cywilnej".

arb, "Gazeta Wyborcza"

Czytaj także

 9
  • goscc IP
    a kaczor to niby coś za darmo był dał?????
    • Świeżak IP
      Panie Premierze. Litości. Tak za friko? Może chociaż miseczkę zupy. Może być szczawiowa byle z maleńką wkładką . Jajeczko jakieś czy kartofelek do podziału. Cokolwiek.
      • Świeżak IP
        Na Boga. Panie Premierze .Tak całkiem za friko? Może chociaż miseczkę zupy. Może być szczawiowa byle z jakąś maleńką wkładką. Jajeczko czy kartofelek do podziału. Cokolwiek .
        • zły na polityków IP
          Dlaczego sami nie pracują bez wynagrodzenia?! Darmozjady
          • Kuba100 IP
            Tylko w Polsce jest tak, że staże i praktyki są niepłatne. W cywilizowanych krajach jest to nie do pomyślenia... Młodemu człowiekowi przyznaje się chociaż symboliczne wynagrodzenie, żeby wiedział, że pracuje i miał większą motywację do dalszego rozwoju. Chodzi także o pokrycie podstawowych potrzeb związanych z pracą, jak dojazd i wyżywienie, a tu co?? Dopłacaj, żeby móc pracować?? To jest jakaś chora spuścizna lat 90-tych - łaska, że dostaniesz pracę... I przykład płynie jak widać z góry. Jedna z tych premii, którą sobie tak ostatnio w sejmie ochoczo przyznawali wystarczyłaby na opłacenie tych stażystów...