Chór, AIDS i pedofilskie wideo

Chór, AIDS i pedofilskie wideo

Dodano:   /  Zmieniono: 
Parę dni przed aresztowaniem przekonywał rodziców, że jest „do absurdu uczulony na sprawy pedofilskie”.

Decyzję o aresztowaniu Wojciecha Kroloppa sąd podjął po zaledwie godzinnej rozprawie. Uznał, że dowody przeciw powszechnie szanowanemu dyrektorowi Polskich Słowików były wystarczająco mocne. To wywołało sensację. Najgłośniej w obronie dyrygenta występowali rodzice młodych chórzystów. Najciszej siedzieli ci, którzy – podobno – o sprawie wiedzieli od dawna. Ich raczej nie zdziwiło oskarżenie dyrektora słynnego chóru o seksualne wykorzystywanie nieletnich. Pierwsze informacje o molestowaniu chłopców przez Kroloppa docierały do ludzi nadzorujących życie kulturalne Poznania już w latach 80. zeszłego wieku. Trafiały do kosza, bo podobno rodzice śpiewających w chórze dzieci nie potwierdzili tych podejrzeń. Stali murem za dyrektorem, bo wtedy dla młodych śpiewaków przynależność do chóru oznaczała wyjazdy zagraniczne i spore jak na owe czasy pieniądze. Władzy kompromitacja znanego i koncertującego na całym świecie chóru byłaby nie na rękę. W artykule „Słowiki ą la carte” (nr 27/2003) „Wprost” pisał: „Już na przełomie lat 1982 i 1983 do wydziału kultury i sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, któremu podlegał chór Polskie Słowiki, docierały skargi rodziców chórzystów, którzy zarzucali Wojciechowi Kroloppowi praktyki pedofilskie. Wtedy postanowiono, że sprawa nie może nabrać rozgłosu, bo wszyscy na tym stracą. KW PZPR w Poznaniu miał przekazać do Urzędu Wojewódzkiego pismo nakazujące zatuszowanie sprawy. Broniono dyrygenta Polskich Słowików, bo ten chór był traktowany jako przeciwwaga dla uważanych za prokościelne Poznańskich Słowików Stefana Stuligrosza. Poza tym z Polskimi Słowikami na zagraniczne wojaże za darmo wyjeżdżali pracownicy wydziałów kultury urzędów wojewódzkiego oraz miejskiego, a także pracownicy podobnego wydziału w KW PZPR. Sprawę rzeczywiście zatuszowano. O homoseksualizmie Kroloppa wiedzieli wszyscy, ale nikt nie chciał uwierzyć, że molestował oddane mu pod opiekę dzieci.

Więcej możesz przeczytać w 25/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także