100 najbogatszych ludzi w Polsce

100 najbogatszych ludzi w Polsce

1. Jan i Sebastian Kulczykowie

Saga rodu Kulczyków - 12,5 mld zł

Przygotowywany do roli następcy Sebastian Kulczyk w ciągu roku przejmie rządy nad rodzinnym imperium. Jaką będzie miał władzę?

Przygotowanie gruntu pod sukcesję tak, aby przebiegła bez zgrzytów i kłótni w rodzinie, to zmartwienie większości najbogatszych. Jan Kulczyk podszedł do sprawy z właściwą sobie biznesową dyscypliną i precyzją. Przez lata przygotowywał swojego następcę na nieuchronne, powierzając mu coraz ważniejsze zadania i coraz większe pieniądze do pomnażania. I oto mamy wielką zmianę, 33-letni Sebastian Kulczyk ma przejąć z rąk Dariusza Mioduskiego stery w Kulczyk Investments 1 stycznia 2014 r., zostając prezesem rodzinnego holdingu. Ostateczna pokoleniowa zmiana warty została jednak rozpisana na lata, na kilka etapów realizowanych pod czujnym okiem ojca i przy wsparciu siostry Dominiki, która właśnie weszła do rady nadzorczej holdingu.

Co przejmuje Sebastian Kulczyk? Na majątek Jana Kulczyka, zarządzany przez Kulczyk Investments z siedzibą w Luksemburgu, składają się przedsięwzięcia o łącznej wartości 12,5 mld zł. Kluczowym składnikiem majątku jest 3-proc. pakiet akcji globalnego koncernu SABMiller, produkującego między innymi piwa Grolsch, Pilsner Urquell oraz Tyskie. Wart jest on dziś ok. 7,8 mld zł, co chyba jest najlepszą ilustracją biznesowej skuteczności Jana Kulczyka. W 1993 r. Kulczyk Holding kupił od Skarbu Państwa 51 proc. akcji zapuszczonej spółki, jaką kiedyś były Lech Browary Wielkopolski. W 1995 r. znalazł inwestora strategicznego South African Breweries. Następnie w wyniku połączenia Tyskich Browarów Książęcych i Lech Browary Wielkopolski powstała Kompania Piwowarska, która stała się największym przedsiębiorstwem piwowarskim w kraju z ponad 40-proc. udziałem w rynku. W szczycie hossy w branży piwnej zamienił swój udział w Kompanii Piwowarskiej na akcje SABMiller, co okrzyknięto jedną z największych transakcji kapitałowych w historii Polski.

Dziś Jan Kulczyk jest jedynym polskim przedsiębiorcą działającym globalnie. Z rozmachem i wyobraźnią godną Indiany Jonesa – jak sam o sobie czasem żartobliwie mówi – inwestuje w spółki zajmujące się wydobyciem ropy i gazu, surowców mineralnych w najbardziej odległych, a czasem najbardziej ryzykownych, rejonach świata. Grupa kilkunastu firm prowadzi łącznie ponad 100 projektów w 27 krajach na czterech kontynentach, na terenach koncesyjnych o łącznej powierzchni ponad 260 tys. kmkw., czyli obszarze przekraczającym połowę powierzchni Polski. Jak nad tym wszystkim zapanować? – Wstaję rano, jem śniadanie, wsiadam w samolot i lecę robić interesy – tak biznesmen opisywał w jednym z wywiadów swój dzień pracy. Dlatego tak często jego ludzi lub jego samego można spotkać w Afganistanie, gdzie jego spółka ma dostęp do jednego z największych złóż miedzi na świecie w rejonie Balkhab. Z kolei Afgan Gold and Minerals, w której Polak ma 45 proc. udziału, zagospodarowuje złoża złota Qara Zaghan, a wraz z tureckim wspólnikiem kopie srebro w Badachszanie na granicy Afganistanu i Tadżykistanu. Kulczyk może bez przerwy opowiadać o swoich zagranicznych przedsięwzięciach. W Nigerii konsorcjum Neconde, w którym Kulczyk Investments ma 40 proc. udziałów, wygrało przetarg na jedną z najlepszych koncesji na wydobycie ropy naftowej. Na roponośnym złożu w delcie Nigru Kulczyk wydobywa ok. 70 tys. baryłek ropy dziennie, a docelowo chce 150 tys., czyli tyle, ile dziennie zużywa polska gospodarka.

Na mapie egzotycznych podróży biznesmena znajdują się również Gwinea Równikowa i Tanzania, gdzie spółka Ophir Energy skutecznie szuka ropy oraz gazu. Notowany na londyńskiej giełdzie Ophir inwestorzy uznali za najlepszą spółkę sektora wydobywczego. Na Polaka przypada jedna dziesiąta akcji tej firmy wycenianej dzisiaj na ponad 1 mld zł.

W Polsce filarem surowcowym jest spółka Kulczyk Oil Ventures. Dzięki pozyskanemu w Warszawie kapitałowi KOV przejął firmę KUB-Gas, największego prywatnego producenta gazu na Ukrainie, a także finansuje odwierty w roponośnych złożach w Brunei. Wydarzenie ubiegłego tygodnia to połączenie KOV z wydobywającą w Tunezji ropę naftową firmą Winstar Resources. Nowa spółka przyjęła nazwę Serinus Energy i docelowo będzie notowana na giełdach w Toronto i Warszawie. Serinus to według atlasu ptaków po łacinie... kulczyk. Polski przedsiębiorca nie ukrywa więc, że liczy na to, że kurs spółki wreszcie poszybuje. Rosnąca część imperium Dżej Keja, jak jest nazywany przez bliskich współpracowników, to firmy z branży energetycznej. Swoją pozycję na rynku umacnia Polenergia, która prowadzi projekty oparte na energii odnawialnej, gazie i polskim węglu. Miliarder planuje budowę m.in. farmy wiatrowej na Bałtyku oraz elektrowni węglowej w gminie Pelplin. Chce udowodnić, że aktywnie inwestując w szacowane na kilkanaście miliardów złotych projekty, przyczyni się do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Elektrownia ma ruszyć w 2018 r., czyli dokładnie w momencie, kiedy, jak szacują eksperci, polska gospodarka będzie na największym „głodzie energetycznym”. Zdobyczą Kulczyka w branży jest też najnowocześniejsza elektrociepłownia gazowa w Polsce w Nowej Sarzynie, kupiona za 300 mln zł, oraz giełdowy potentat energetyki wiatrowej, czyli Polish Energy Partners. Czek, jaki Kulczyk podpisał, by sfinalizować tę transakcję, opiewał na ponad 600 mln zł.

Gdybyście zapytali Kulczyka, z jakiego projektu jest najbardziej dumny, z przymrużeniem oka odpowie, że z połączenia Strykowa z Barceloną. Chodzi o otwartą jeszcze w 2011 r. autostradę A2, której na odcinku 255 km od granicy z Niemcami – od Świecka do Konina – inwestorem jest Autostrada Wielkopolska. Dobre samopoczucie biznesmena bierze się stąd, że w przeciwieństwie do projektów realizowanych przez rząd ta autostrada została oddana kierowcom przed czasem, bez niedoróbek i masowych bankructw podwykonawców.

Mniej więcej miliard złotych to wartość nieruchomości posiadanych przez Jana Kulczyka. Te najbardziej znane to luksusowy budynek biurowy Ufficio Primo, budynek Warty, Holland Park czy kamienica przy Kruczej w Warszawie, gdzie mieści się biuro biznesmena. Do kolejnych wspólnych inwestycji w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej zaproszono nowojorskiego dewelopera Larry’ego Silversteina. To ten, który buduje nowe drapacze chmur na terenie zniszczonego przez terrorystów World Trade Center.

Jednak życie Kulczyka to nie tylko spółki, udziały i zyski. Miliarder zasłynął ostatnio kilkoma darowiznami. 30 mln zł przekazał na konto Polskiego Komitetu Olimpijskiego, dzięki czemu nasi medaliści z Londynu mogli odebrać swoje olimpijskie premie. Wsparł budowę Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, a także działalność Opery Narodowej i Teatru Polskiego.

Biznesmen kilka tygodni w roku spędza również na swoim ponad 90-metrowym superjachcie „Phoenix 2”. To prezent, który zafundował sobie z okazji 60. urodzin. Statek jest często widywany na francuskiej riwierze, cumuje w Cannes, Nicei, Monako czy we włoskim Portofino. Bywali na nim m.in. książę Monako oraz niezliczeni partnerzy biznesowi przedsiębiorcy, artyści i arystokraci. Okazuje się, że nawet w trakcie wakacyjnych rejsów „Phoeniksem” Jan Kulczyk całymi dniami przegląda firmowe papiery, przyjmuje ważnych gości i snuje plany na przyszłość. Coraz częściej w towarzystwie Sebastiana, który wprowadza ojca w szczegóły negocjacji z największym katarskim funduszem świata.

2. Zygmunt Solorz-Żak

Więcej możesz przeczytać w 26/2013 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 5
  • Kasia   IP
    Nie mam mieszkania,pracy,pieniedzy ,szczescia i pol zycia za soba ,nic ...tylko sie powiesic...
    • biedny rencista   IP
      i wszyscy oni dorobili się uczciwie z pracy rąk i z tego otrzymają w wieku 67 lat uczciwą emeryturę
      • Witek   IP
        Narodowości nie da się zmienić, można jedynie obywatelstwo
        • płatnik   IP
          Napiszcie ile najbogatszy Polak płaci podatków w Polsce.