"Aniołki Kaczyńskiego" wracają. Czy PiS zdoła je zagospodarować?

"Aniołki Kaczyńskiego" wracają. Czy PiS zdoła je zagospodarować?

Ilona Klejnowska (fot. MICHAL FLUDRA / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Młode działaczki Prawa i Sprawiedliwości były jednym z leitmotivów ostatniej kampanii parlamentarnej w 2011 roku. Miały ocieplić wizerunek Jarosława Kaczyńskiego, który był jednym z najgorzej ocenianych polityków. W tamtym czasie dużo lepsze notowania miał Donald Tusk, który pozycjonował się, jako człowiek bliski obywatelom.
Teraz "aniołki Kaczyńskiego" wracają na scenę polityczną. Sylwia Ługowska, Anna Krupka, Aleksandra Jankowska, Anna Schmidt i Ilona Klejnowska, jak same mówią, chcą walczyć o interesy młodych ludzi. Dzisiaj został zaprezentowany serwis „Pol(s)ka bez kompleksów”. 

Na rzecz kobiet

Aktywność młodych działaczek widać zresztą od kilku tygodni. Ilona Klejnowska, która wprawdzie nie pracuje już w biurze prasowym PiS, napisała list do Kongresu Kobiet. Jak mówiła w rozmowie z portalem Onet.pl, chce zwrócić uwagę, że środowisko kobiet spoza Warszawy i wielkich miast myśli nie o władzy i parytetach, ale o codziennych wyzwaniach, które stoją przed kobietami. Warto dodać, że Klejnowska pracuje w firmie PR-owej i rozwija swój talent w aktorstwie. 



Szansa dla PiS-u

Dla PiS-u to szansa na pozyskanie młodych wyborców. Tym bardziej, że choć formacja Jarosława Kaczyńskiego od kilku tygodni sukcesywnie zyskuje w sondażach, to nadal nie jest w stanie uzyskać wyniku, który pozwalałaby rządzić samodzielnie. 

Pytanie, czy Prawo i Sprawiedliwość będzie w stanie zagospodarować młode działaczki. Formacja Jarosława Kaczyńskiego dla wielu nadal kojarzy się z obciachem. Nawet jeżeli w dużej części taka opinia została wykreowana przez Platformę Obywatelską, to wielu wyborców nadal nie chce głosować na PiS. "Aniołki Kaczyńskiego" mogłyby ocieplić wizerunek Jarosława Kaczyńskiego i całej partii. Przecież prezes w łagodnej wersji zdobył w 2010 roku w wyborach prezydenckich 36 proc. poparcia w I turze, i prawie 47proc. w drugiej. Partia nie zdołała powtórzyć takiego wyniku, nawet w 2011 roku. "Aniołki", jako jeden z elementów, mogą doprowadzić partię Kaczyńskiego do sukcesu. 

Debata w Traffic Clubie

Przy okazji spotkania z aniołkami Kaczyńskiego w Traffic Clubie odbyła się debata o tabloidyzacji życia społeczno-politycznego z udziałem m.in. Piotra Śmiłowicza, Pawła Lisickiego oraz Janiny Jankowskiej. Łukasz Warzecha z "Faktu” w trakcie rozmowy zwrócił uwagę na ciekawe zjawisko: dlaczego dziennikarze często zapraszają Stefana Niesiołowskiego do programów publicystycznych, ale nigdy nie pytają go o tematy, którymi zajmuje się w Sejmie. Niesiołowski jest przewodniczącym Komisji Obrony Narodowej.

Czytaj także

 4
  • Lucek XVI IP
    Na moje stare oko ledwie 2 lata gdzieś na orbicie Pisbollah powoduje przyspieszenie procesu starzenia,oględnie mówiąc.
    • ratatuj IP
      A może to tylko parcie do koryta?
      • Andrzej IP
        te młode kobiety, które na wezwanie małego prezesika pokazują się jako dodatek do wizerunku głupawo usmiechającego się i głupawo mówiącego, z latającym i wypychającym policzki językiem są tak samo śmieszne jak większość członków pis wiernych bo to matoły i w normalnej partii nie mają szans. sympatyk twórczości hitlera potrzebuje w swoich szeregach puste głowy, aby nimi manipulować i zwodzić, wielu z nich jeszcze zapłacze. Ale może trzeba Polskę sprowadzić do dna, to przepędzą na zawsze faszystów.
        • Sąsiadzewschodu IP
          I niech wracają na scenę polityczną i niech zwyciężą!!!Boja już nie mogę patrzeć na te (za przeproszenie) mordy,bo sam też mam taką .Najwyższy czas aby rządzili KOBIETY!!! Kobieta to przyszłość,"mużyk" to artefakt!