Czy w Smoleńsku był wybuch? Nie wiadomo

Czy w Smoleńsku był wybuch? Nie wiadomo

Katastrofa smoleńska - czy doszło do wybuchu? (fot. Jacek Herok / Newsweek Polska / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Kwestia ewentualnego wybuchu na pokładzie tupolewa 10 kwietnia 2010 r. nie została przez prokuraturę zamknięta.
Szef warszawskiej Wojskowej Prokuratury Okręgowej płk Ireneusz Szeląg powiedział, że podczas czynności prowadzonych w Smoleńsku na przełomie września i października 2012 r. zabezpieczono 124 próbki gleby z terenu katastrofy i terenów przylegających oraz 134 próbki z wraku.

Biegli nie stwierdzili na elementach wraku pozostałości materiałów wybuchowych lub produktów ich degradacji - poinformowano.

Pytania brata ofiary

Konferencję prokuratury zakończyły pytania Andrzeja Melaka, brata Stefana Melaka, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Początkowo prokuratorzy nie chcieli odpowiedzieć na pytania Melaka, argumentując, iż nie jest on dziennikarzem. Później szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Jerzy Artymiak zabrał głos.

Wybuch? Kwestia nie została zamknięta

Andrzej Melak pytał, od kiedy prokuratura bada kwestię, czy w Smoleńsku mogło dojść do wybuchu. - Od pierwszego dnia śledztwa prokurator założył kilka wersji (przebiegu zdarzeń) - mówił Artymiak. Naczelny prokurator wojskowy podkreślił, że taka wersja nie została do dziś zamknięta i wciąż będzie badana. Jak dodał, prokuratura oczekuje na końcową opinię biegłych. Być może zostanie ona sformułowana w listopadzie lub grudniu tego roku.

Wtedy opinia publiczna ma się dowiedzieć, czy był wybuch, czy też go nie było.



"Weryfikujemy dowody"

Płk Artymiak stwierdził, iż wielokrotnie prokuratorzy pokazywali, iż od początku śledztwa uzyskano szereg dowodów, które wskazywały, że na danym etapie śledztwa nie było podstaw do mówienia, że do wybuchu doszło.

- Jeżeli ktoś ma wątpliwość co do jakości dowodów, które polska prokuratura otrzymała od strony rosyjskiej, zapewniam, że my weryfikujemy wszystkie możliwe dowody - mówił szef NPW.

- Proszę z łaski swojej nie wymagać od nas stwierdzenia, czy na podstawie części informacji możemy odpowiedzieć w sposób jednoznaczny, czy był wybuch - dodał.

Tych części wraku nie badano

Andrzej Melak spytał też, czy elementy wraku Tu-154M, o których wiadomo, że są w Polsce, również były badane na obecność "środków pirotechnicznych". - Nie były - odpowiedział prokurator.

zew, Polsat News
 7
  • Zachar IP
    Nie bylo wybuchu. Nie bylo zamachu. Samolot juz w Warszawie byl nadwatlony i ladujac sam sie do reszty pokruszyl na 20 tysiecy kawaleczkow.
    • bez-nazwy IP
      Wybuch dopiero nastąpi., Wymiana III RP na demokratyczną Polskę.
      • Andrzej IP
        Trzeba zbadać Macierewicza na okoliczność wybuchu.
        • Diwal IP
          No i wszystkie chore spiskowe teorie równie chorego Macierewicza legły w gruzach. Co teraz wymyśli nasz czmychający w podskokach z miejsca katastrofy TU-154M Antoni? Może ptaki?

          Czytaj także