"Jakby nie wierzyli, że wróci". Miodowicz walczy o życie

"Jakby nie wierzyli, że wróci". Miodowicz walczy o życie

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Konstanty Miodowicz (fot. JACEK HEROK / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Od 2005 Konstanty Miodowicz pełni w Platformie funkcję strzelby, która nie wiadomo, czy kiedykolwiek wypali. Niby ma niebywałą wiedzę o funkcjonowaniu służb i państwa, ale nikt specjalnie nie chce go wystawiać na pierwszy plan.
- Sprawa Jaruckiej sprawiła, że nie został szefem służb specjalnych, choć mu się to należało i świetnie by się czuł na tym stanowisku - mówi Andrzej Milczanowski, szef MSW z czasów prezydentury Lecha Wałęsy.

Miodowiczowi nigdy nie zależało na stanowiskach, nie potrafi grać na siebie i o nic nie zabiega. Nie potrafi organizować wokół siebie grupy, tworzyć koterii i jest słaby w topieniu politycznych konkurentów. Jest lojalnym członkiem drużyny wspierającym lidera. Być może dlatego nie przedstawiono mu żadnej sensownej propozycji, gdy Platforma wróciła do władzy. - Bycie fachowcem już nie wystarcza - mówi Wojciech Brochwicz . - Pojawiło się nowe pokolenie polityków, zrobiła się konkurencja i dla Kostka zabrakło już miejsca.

Został zesłany do komisji służb specjalnych, w której siedzi od kilkunastu lat. Pełni tam rolę sędziego i autorytetu. Władze Platformy ciągle powtarzają, że mając takie zasługi i kwalifikacje powinien zajmować się czymś więcej. Nie bardzo jednak było wiadomo - czym.

Teraz na refleksje jest już za późno. Niemal od dwóch niemal miesięcy poseł Miodowicz leży nieprzytomny w szpitalu.  Oficjalnie jego partyjni koledzy zapewniają, że czekają na jego powrót i że będzie o nim jeszcze głośno. A potem spuszczają oczy w dół i szeptem dodają, że lekarze zastanawiają się na razie czy można go odłączyć już od respiratora podtrzymującego życie.

Mimo zapewnień o wsparciu, klub Platformy wycofał Miodowicza cichaczem z komisji służb specjalnych wstawiając na jego miejsce posła Marcina Kierwińskiego.

- Jakby sami już nie wierzyli, że wróci - mówi jeden z posłów.

Cały tekst można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który od niedzielnego wieczora jest dostępny w formie e-wydania .

Najnowszy "Wprost" jest także dostępny na Facebooku .

+
 1

Czytaj także