Tusk nie jest już szefem Platformy

Tusk nie jest już szefem Platformy

Skoro pewne środowiska uważają ubój zwierząt bez ogłuszania za barbarzyństwo, nie ma o czym dyskutować – mówi Marek Sawicki, były minister rolnictwa.

Zjadł pan wołowinę na obiad?

Nie, dzisiaj piątek. Zjadłem rybkę. Też złowioną w sieci, transportowaną w okrutnych warunkach, męczoną. Ale coś musiałem zjeść, weganinem jeszcze nie jestem.

Premier Tusk, po tym jak ustawa o uboju rytualnym przepadła w Sejmie, stwierdził, że jego rozum był smutny, ale serce się cieszyło. Pan też ma takie odczucia?

Właśnie się zastanawiam nad tymi słowami pana premiera. Przecież widać wyraźnie, że 75 posłów Platformy wypowiedziało rządowi posłuszeństwo przy głosowaniu tej ustawy. To przecież był projekt rządowy. Skoro teraz jego serce się raduje, to zobaczymy, co będzie przy kolejnych projektach, np. tych budżetowych, które minister Rostowski skieruje do Sejmu. Czy też będzie miał serce pełne radości, gdy posłowie zagłosują inaczej, niż chce rząd?

Sugeruje pan, że teraz PSL może mieć inne zdanie w sprawie tych rządowych projektów?

Stronnictwo jak do tej pory nie wyłamywało się z popierania projektów rządowych. Teraz wyłamała się tylko Platforma. Dlatego mam poważne obawy o to, że PO przeżywa głęboki kryzys i jej szefem nie jest już Donald Tusk.

To kto jest teraz szefem Platformy?

Oficjalnie Tusk, ale skoro 75 posłów PO wypowiedziało mu posłuszeństwo, jest pytanie, co się dzieje z Platformą. Kilka dni temu mówili o dyscyplinie w głosowaniu nad ustawą, w ostatniej chwili ta dyscyplina została zdjęta. Mimo że był to projekt rządowy, pod którym podpisany był Tusk.

Ale odrzucenie ustawy umożliwiającej ubój rytualny to przecież porażka PSL.

Nie, to nie jest sprawa PSL. Sprawa uboju zwierząt bez ogłuszania to jest sprawa polskiej gospodarki, polskiego eksportu. To sprawa odpowiedzialności za cierpienia zwierząt, ale także odpowiedzialności za cierpienia ludzi, którzy będą tracili pracę. A także odpowiedzialności wobec potrzeb religijnych. Sejm wybrał tylko odniesienia do cierpienia zwierząt, ja to szanuję.

Czy PSL zamierza podejmować jakieś dalsze kroki w tej sprawie? Składać projekt ponownie jako klubowy?

Nie zakładam takiego scenariusza. Polityka to nie jest sztuka odwetu, jak państwo sugerują. Polityka to sztuka realizacji własnych celów i programów w warunkach demokracji. PSL ma tylko 29 posłów i na ile może, na tyle swoje zobowiązania realizuje. Przy okazji tej ustawy mieliśmy doskonałą okazję się przekonać, że PiS, które tak walczy o każdą złotówkę dla wsi i rolnictwa, zarządziło dyscyplinę w głosowaniu przeciw ubojowi. I w wyniku tego wołowina czeska, francuska, słowacka będzie eksportowana na te rynki, na które trafiała dotąd polska wołowina.

Jednak przeciwnicy tej ustawy twierdzą, że zakaz uboju rytualnego nie zaszkodzi polskim eksporterom mięsa. Obowiązywał on od początku roku, a eksport nie zmalał.

Jeśli coś się wyprodukuje, to trzeba to sprzedać. Produkcja wołowiny to półtora roku, dwa. Ci, którzy wyprodukowali ją w ubiegłym roku, musieli ją sprzedać. Ale w wyniku decyzji Sejmu ci, którzy mogliby teraz produkować, już z tego zrezygnują, bo nie będzie im się opłacało. Musieliby sprzedać mięso znacznie taniej.

Wielu posłom ulżyło, że nie przyłożą ręki do zabijania zwierząt bez ogłuszania.

Tak, Polska będzie krajem niebarbarzyńskim, w którym nie będzie uboju rytualnego. Będziemy się śmiali z Francuzów, Czechów i ze Słowaków, że są barbarzyńcami.

Może można było to lepiej przeprowadzić?

Skoro pewne środowiska uważają ubój zwierząt bez ogłuszania za barbarzyństwo, nie ma o czym dyskutować. Niedługo te same środowiska będą się domagały dowolności w zakresie aborcji i eutanazji, a potem przyjdą pod Sejm z protestem przeciwko brakowi miejsc pracy. Trudno, takie są uroki demokracji i my to szanujemy.

Minister rolnictwa zrobił w tej sprawie, co należało?

Moim zdaniem zrobił wszystko, co było możliwe. Niekonsekwentny był tylko premier Tusk, który najpierw przedłużał procedurę wewnątrz rządu, a potem nie potrafił dla niej zapewnić większości.

A wicepremier Piechociński nie był w stanie wyegzekwować kompromisu?

Sugerujecie, że powinien jak Rejtan rozedrzeć szaty? Dzięki SLD już nie mamy w polskim rolnictwie hodowli gęsi na stłuszczone wątróbki, choć we Francji to ciągle jest, a wielu obrońców zwierząt zamawia foie gras w restauracjach. Teraz nie będzie uboju zwierząt bez ogłuszenia, za chwilę zabronimy uprawy tytoniu, być może w przyszłości łowienia ryb w sieci. Kiedyś może zakazane zostanie łowiectwo i wędkarstwo, bo to przecież też barbarzyństwo.

Ta sprawa nie odbije się na koalicji z PO?

PSL nie wypowiedział posłuszeństwa rządowi. Jeżeli przy kolejnych projektach PO wypowie posłuszeństwo, rząd rzeczywiście stanie pod znakiem zapytania i trzeba się będzie nad wszystkim głęboko zastanowić.

Premier zapowiedział jesienią rekonstrukcję rządu. Przymierza się pan do powrotu do Ministerstwa Rolnictwa?

Prosiłbym, by w tej kwestii mojej osoby nie nadużywać. Dziennikarze nie wywiązali się ze zobowiązania, że będą tak samo szeroko informowali, jeśli podejrzenia wobec mnie w związku z nagraniami pana Serafina się nie potwierdzą. Kancelaria premiera to badała, nie potwierdziły się, ale nikt tak szeroko o tym nie informował, jak dokładnie rok temu, gdy składałem rezygnację.

Ale czy w ramach rekonstrukcji powinien się zmienić minister rolnictwa?

To pytanie do premiera Tuska, natomiast ja kierowanie resortem rolnictwa przez Stanisława Kalembę oceniam bardzo wysoko.

Mówił pan o ustawach, które mogą podzielić koalicjantów. Taką sprawą jest zniesienie finansowania partii z budżetu. To chce przeforsować PO, a przeciwne temu jest PSL.

Na to też się nie umawialiśmy z PO. Platforma za swoje błędy przy wykorzystaniu budżetowych pieniędzy chce ukarać wszystkie pozostałe partie. PSL ma własną propozycję, w której proponuje znaczne zmniejszenie finansowania partii z budżetu i wprowadzenie bardzo czytelnego systemu wydawania tych pieniędzy. PO powinna przemyśleć, czy bliższy jest jej model wschodnioeuropejski – wiszenia u klamki oligarchów – czy zachodnioeuropejski, w którym partie są finansowane z budżetu.

Co jednak będzie, gdy PO razem z Ruchem Palikota przegłosują ten projekt? Pozostaniecie w koalicji?

Proszę się nie martwić o PSL. Dziennikarze ciągle szukają pretekstu do wyjścia PSL z koalicji. Dziś są jednak inne realia niż w czasach Włodzimierza Cimoszewicza czy Leszka Millera. Niemniej w piątek było widać dobrą współpracę PO z Ruchem Palikota – w sprawie uchwały wołyńskiej i w sprawie ustawy o uboju bez ogłuszania.

Jest nowa koalicja sejmowa?

W parlamencie są czasem zawierane doraźne koalicje. W mojej ocenie w tych sprawach taka koalicja była.

Jaka jest pozycja wicepremiera Piechocińskiego w partii? Słychać, że jesienią może dojść do jakichś zmian w PSL.

Są oczekiwania, by w PSL, tak jak w innych ugrupowaniach, politycy brali się za łby, a nie zajmowali się sprawami kraju. Zapewniam, że w Stronnictwie nie będzie jesienią brania się za łby, tylko realizacja programu. ■

Okładka tygodnika WPROST: 29/2013
Więcej możesz przeczytać w 29/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0