Tusk: przedszkole to nie miejsce na naukę

Tusk: przedszkole to nie miejsce na naukę

Donald Tusk (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Przedszkole to nie jest miejsce do nauki, tylko do dozoru nad dziećmi i zabawy - powiedział na konferencji prasowej premier Donald Tusk.
Zgodnie z ustawą "przedszkolną" rodzice nie będą mogli już opłacać m.in. zajęć języka angielskiego dla swoich dzieci w przedszkolu. Zdaniem Tuska wszystkie potrzebne zajęcia zapewnione są w podstawie programowej. Premier dodał, że przedszkole to nie szkoła. - Zadbaliśmy o to, aby podstawa programowa uwzględniała wiek tych dzieci, a więc powinna być przewaga zabawy - powiedział cytowany przez TVN24 szef rządu.

Tusk dodał, że zajęcia w rodzaju nauki pływania, tańca czy gry w szachy "przedszkola powinny realizować, a rodzice powinni oczekiwać, aby były one prowadzone przez wykwalifikowana kadrę". - Nauczyciele przedszkolni powinni zapewnić swoim podopiecznym tę podstawę programową. Nie powinny być do tego potrzebne dodatkowe opłaty, jakie rodzice do tej pory ponosili - powiedział Tusk.

Jak mówił dziennikarzom szef rządu, "bardzo duże środki" zostały przeznaczone przez rząd na to, by przedszkola stały się powszechnie dostępne. - To był bardzo poważny problem społeczny - wysokie koszta w wielu miejscowościach, które powodowały, że przedszkole było niedostępne dla wielu ludzi - mówił cytowany przez TVN24 premier.

sjk, TVN24

Czytaj także

 35
  • Agnieszka. IP
    A dziś na stronie MEN o tym, że rząd przyjął dokument strategiczny w sprawie uczenia się przez całe życie (podobno na wszystkich etapach życia, począwszy od najmłodszych lat do późnej starości). Ale jednocześnie przedszkole nie jest do nauki. Gdzie się podziała konsekwencja????
    • maria IP
      W przedszkolu podstawową formą pracy z dzieckiem powinna być zabawa. Są różne te swobodne wybierane przez dziecko i takie które organizuje nauczyciel. Każda uczy i rozwija. Nauczycielki wiedzą jak organizować , zabawy i zajęcia. Zajęcia to mini lekcje z zakresu rozwijania mowy, matematyki, przyrody, plastyki, muzyki, teatralne, ruchowe, taneczne, komputerowe itp. Od wielu lat jednak mówiąc o przedszkolu - wymieniano tylko zajęcia dodatkowe. W skrajnych przypadkach w ofercie były np.: angielski, karate, plastyka, korekcyjna, teatr, garncarstwo, szachy, rytmika. A gdzie ochrona pracy umysłowej dziecka. Nie można aż tak obciążać dziecka. Więc będzie spokój i to co potrzebne do rozwoju dziecka wprowadzą nauczycielki przedszkola w sposób przemyślany. Zamiast na angielski dziecko pójdzie do logopedy. A rodzice w domu zwrócą większą uwagę na wymowę, samodzielność, emocje, kulturę. Ze wszystkich zajęć najbardziej żałuję muzyka, który gra na instrumencie i wspomaga zajęcia umuzykalniające.
      • aaanies IP
        Trzeba być totalnym ignorantem w dziedzinie rozwoju dzieci w wieku przedszkolnym , aby wygłaszać takie dyrdymały jak pan Tusk. Dzieci uczą się poprzez zabawę . A żeby temu sprostać trzeba nie lada sztuki i dużych umiejętności nauczycieli prowadzących szereg różnych zajęć, zarówno tych zawartych w podstawie programowej jak zajęć dodatkowy. To czym nasiąną dzieciw wieku przedszolnym, procentuje w całym ich przyszłym życiu. Czym skorupka za młodu...Ale po co POLITYKOM wykształcone społeczeństwo?O wiele łatwiej rządzi się mniej wykształconym, rozwiniętym społeczeństwem...Czy na całej tej awanturze korzystają dzieci???
        • doswiadczona IP
          Kiedys my kobiety rodzilysmy dzieci nie dlatego,ze Rzad kazal.Nic nie mielismy za urodzenie oprocz
          krotkiego macierzynskiego.Zlobki i przedszkola oplacalismy a za dodatkowe zajecia placilismy
          z wlasnej kieszeni.Komu bylo ciezko doplacal Komitet Rodzicielski.A dzis musza emeryci z podatkow.?
          • de coder IP
            ....myślałem że LPR-owskiego wodza nikt nie przebije.....a jednak.....!!!

            Czytaj także