Trujący chleb powszedni

Trujący chleb powszedni

Pszenne chlebki, ciasteczka, a nawet mięso. Wszechobecna modyfikowana pszenica to świństwo. Zawarty w niej gluten prowadzi do otyłości i chorób.

Zaczęło się niewinnie. Piotr często czuł się wyczerpany. Normalna sprawa – myślał – pojawiły się dzieci. Dbał o zdrowie: biegał, na śniadanie jadł pełnoziarniste bułki, na obiad warzywa i nie za dużo mięsa. Gdy przybierał na wadze, wszyscy mówili mu, że po trzydziestce to normalne – z wiekiem zmienia się metabolizm. Wkrótce pojawiła się oponka na brzuchu. Potem okresowo biegunki, w końcu zapalenie jelit. Lekarze przypisywali te schorzenia genom. Nieprawda. Ustąpiły w ciągu kilku miesięcy, a Piotr schudł 10 kg, gdy tylko wyrzucił z diety pszenicę. Nie tylko tę z chleba, lecz także ukrytą w mięsie czy śmietanie. Podobnych przypadków kardiolog dr William Davis miał ponad dwa tysiące. Sam był swoim pierwszym pacjentem. „Biegałem niemal każdego dnia, a mimo to miałem nadwagę i cukrzycę” – pisze Davis w książce „Dieta bez pszenicy” z 2011 r., która w USA stała się bestsellerem. – W mojej diecie musiał tkwić fundamentalny błąd. Uznałem, że najprostszym sposobem na poprawienie wyników będzie wyeliminowanie produktów podnoszących poziom cukru.

Okładka tygodnika WPROST: 38/2013
Artykuł jest zamknięty
Więcej możesz przeczytać w 38/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • smakoszIP
    piękne pieczywo z hipermarketu
    badania-medyczne.pl/czy-polak-jest-na-tyle-glupi-ze-zje-wszystko-co-jest-ladnie-opakowane-i-pachnace/

    Czytaj także