Domosławski: podtrzymuję wszystko, co napisałem

Domosławski: podtrzymuję wszystko, co napisałem

Artur Domosławski (fot. Michal Gwozdzik/APP / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
"Za fałszywe i godzące w moje imię uważam stwierdzenie przez wydawnictwo, że książka zawiera rzekomo nieprawdziwe informacje. Wydawca nie ma absolutnie żadnych podstaw do takiego twierdzenia" - napisał w oświadczeniu Artur Domosławski, autor książki "Kapuściński non-fiction" po tym jak wydawnictwo Świat Książki opublikowało w prasie ogłoszenie, w którym "wyraża ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych pań Alicji Kapuścińskiej i Rene Maisner".

Alicja Kapuścińska zawarła ze Światem Książki ugodę, w którym wydawnictwo zobowiązuje się wycofać biografię z dystrybucji. Kolejne wydania będą możliwe pod warunkiem usunięcia czterech ważnych rozdziałów, które nie podobają się rodzinie pisarza. W wydanej w 2010 r. biografii Kapuścińskiego dziennikarz ujawnia m.in. związki polskiego reportera ze służbami specjalnymi PRL, opisuje szczegóły z życia intymnego pisarza i jego trudne relacje z córką.

"Nie pojawiły się żadne nowe fakty dotyczące meritum książki, które dawałyby podstawy do zmiany stanowiska wydawcy i złamania solidarności z autorem. Za fałszywe i godzące w moje imię uważam stwierdzenie przez wydawnictwo, że książka zawiera rzekomo nieprawdziwe informacje. Wydawca nie ma absolutnie żadnych podstaw do takiego twierdzenia. Informacje w książce są prawdziwe, podtrzymuję wszystko, co napisałem" - zaznaczył Domosławski.

Kapuściński zmarł w 2007 r. w wieku 74 lat. Uchodził za jednego z najwybitniejszych reporterów na świecie, jego nazwisko pojawiało się na listach kandydatów do literackiego Nobla.

ja, Wprost, Gazeta.pl

Czytaj także

 4
  • Anka R IP
    Rozumiem problem pani Alicji, ale nie rozumiem decyzji wydawcy książki. Założenie, że prawda o mężu jest wyłączną własnością żony jest absurdalne. Opluwanie Domosławskiego za to tylko, że napisał znakomitą, wielowymiarową biografię, to kolejny idiotyzm. A kreowanie Kapuścińskiego na wzór cnót wszelakich tylko dlatego, że był znakomitym pisarzem, to bajka o nim. Był, jaki był. Wykorzystał swoje szanse. Gdyby nie był pupilkiem PRL-owskich kacyków, nigdy nie zostałby wypuszczony za granicę. Kompromis był konieczny i niczego Kapuścińskiemu nie ujmuje. Dlatego nie rozumiem nagonki na autora książki. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło- jestem szczęśliwą posiadaczką nieokrojonego wydania, które na pewno stanie się teraz białym krukiem. To niewątpliwe "osiągnięcie" wydawnictwa :D
    • zaremba45 IP
      Najłatwiej opluć kogoś kto nie może się już obronić. Są ludzie i "ludziska"
      • Karol2 IP
        Tak to czasem wyglądają usilne prośby żaby o podkucie, bo znała przecież konia. Znowu nici ze  kasiorki...
        • piterson IP
          Ma być tylko to co odpowiada rodzinie. To powinno szokować bo nie można ukazać że nawet najwybitniejsi ludzie błądzili.

          Czytaj także