Oto jak polscy przedsiębiorcy uciekają z Polski przed ZUS

Oto jak polscy przedsiębiorcy uciekają z Polski przed ZUS

Oto jak polscy przedsiębiorcy uciekają z Polski przed ZUS (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Przeniosła firmę do Londynu – płaci niższe składki, ma gwarantowaną wyższą emeryturę i dostęp do opieki zdrowotnej bez kolejek. Na ucieczce przed ZUS można zaoszczędzić tysiące złotych rocznie i zapewnić sobie spokojną starość.
–Emerytura w Polsce? Wszyscy będziemy tutaj pracować do końca życia. Na starość ZUS wypłaci mi grosze i nie będę miała nawet za co zapłacić czynszu albo kupić lekarstw. Wszyscy mówią, że na naprawę chorego polskiego systemu trzeba poczekać. Ale ja nie mam już tylu lat, żeby czekać i czekać w nieskończoność – mówi na wstępie Kinga Rembiałkowska, współwłaścicielka kancelarii doradztwa podatkowego z Sopotu. Co zrobiła, żeby zabezpieczyć się na starość? Rok temu przeniosła swoją działalność do Wielkiej Brytanii. – Tam nie muszę płacić ponad tysiąca złotych za ZUS, tylko o ponad połowę mniej. Do tego dostaję darmową opiekę zdrowotną bez kolejek, a zaoszczędzone pieniądze odkładam w funduszu inwestycyjnym. – mówi kobieta.

Takich jak ona są w Polsce już tysiące. Rejestrują firmy w Anglii, Czechach albo zatrudniają się na minimalny etat na Litwie czy na Słowacji. Za granicą za ZUS płacą po kilkaset złotych, a zaoszczędzone pieniądze odkładają na lokaty albo inwestują z myślą o spokojnej starości. Wszystko dzięki unijnemu prawu, które pozwala mieszkańcom Unii na płacenie składek w wybranym kraju europejskim. Teoretycznie możemy więc olać ZUS i płacić składki nawet na Malcie. Nic więc dziwnego, że na dezerterach z polskiego ZUS-u wyrosła cała branża pośredników, brokerów i konsultantów, którzy pomagają w ucieczce. Według firm świadczących tego typu usługi do tej pory płacenie składek za granicę przeniosło kilkadziesiąt tysięcy polskich przedsiębiorców. ZUS i prawnicy ostrzegają, że to działanie na granicy prawa. Jak to działa?

– Wsiadłam w samolot do Londynu, poszłam do angielskiego urzędu pracy, gdzie zarejestrowałam się jako bezrobotna. Tam dostałam własny numer NIN (red. National Insurance Number – odpowiednik polskiego PESEL), na podstawie którego mogłam uiszczać składki. Byłam zarazem właścicielem i jedynym pracownikiem, zatrudnionym na umowę o pracę. A w Polsce w tym samym czasie prowadziłam razem z ojcem kancelarię doradztwa podatkowego – opowiada Rembiałkowska. W chwili założenia angielskiej spółki, zamieniła polski ZUS na angielski, bo według prawa unijnego ubezpieczenie społeczne powinno płacić się tam, gdzie jest etat. Normalnie jako pracodawca musiałaby w Polsce opłacić składkę emerytalno-rentową, chorobową, zdrowotną, tą z Funduszu Pracy, co daje łącznie 1027 zł miesięcznie. W Anglii płaci nieco ponad 420 zł co miesiąc. – Przez pierwszy rok udało mi się w ten sposób zaoszczędzić 6,9 tys. zł. Można sobie za to wyjechać na naprawdę przyzwoite wakacje – mówi. Opłacając angielskie składki, ma również dostęp do tamtejszej opieki zdrowotnej. – Jak tylko jadę do Anglii, pakuję też w samolot dzieciaki i wszyscy idziemy na kontrolne badania. Szybko, profesjonalnie, bez kolejek – chwali brytyjską służbę zdrowia. Z jej karty zdrowotnej, która przysługuje w ramach opłaconych składek, może się leczyć cała rodzina. Rembiałkowskiej pomysł z ucieczką przed polskim ZUS spodobał się tak bardzo, że postanowiła doradzić to samo również klientom własnej kancelarii podatkowej. Dzięki niej składki w Wielkiej Brytanii opłaca już kilkudziesięciu polskich przedsiębiorców. – Rejestrujemy im spółki, wynajmujemy adres na siedzibę, obsługujemy księgowość, przygotowujemy roczne sprawozdania. Wszystko w cenie 450 zł plus VAT, płacone nam co miesiąc – chwali usługę Paulina Wilczewska-Bela, główna księgowa w firmie Rembiałkowskiej.

– Z naszą pomocą przedsiębiorcy z krajów Europy oraz Rosji i Białorusi założyli ponad sześć tysięcy spółek UAB (sp. z o.o.) na Litwie. Każdego dnia mamy co najmniej dwóch klientów z Polski, którzy są gotowi założyć albo kupić już zarejestrowaną spółkę na Litwie – mówi Dariusz Baliul z firmy UAB VIP Management. Co nasi północni sąsiedzi oferują Polakom? – Na Litwie możemy zatrudnić się na jedną czwartą etatu minimalnego. Wtedy płacimy na litewski ZUS niecałe 60 zł miesięcznie i 20 zł podatku PIT – wyjaśnia Baliul. Za swoje usługi rejestracji spółki i późniejszej obsługi księgowo-prawnej każe sobie płacić 240 zł miesięcznie.

Polakom ucieczka przed ZUS na Litwę spodobała się tak bardzo, że jeszcze niedawno na głównej stronie związku zawodowego warszawskich taksówkarzy zamieszczono informację o tym, że taryfiarz może sobie równie dobrze płacić ZUS u naszych północnych sąsiadów. – Nie ma się co dziwić. Mogę otwarcie powiedzieć, że co trzeci taksówkarz jeżdżący po Warszawie składek na ZUS nie płaci w ogóle, bo nikogo nie stać, żeby co miesiąc wykładać tysiąc złotych. Nie zachęcaliśmy, ale tylko poinformowaliśmy, że jest możliwość przeniesienia się z ZUS-em na Litwę – tłumaczy Michał Więckowski, prezes warszawskiego związku taksówkarzy. – U naszych północnych sąsiadów składki odprowadzają niektórzy taksówkarze z Łodzi albo Krakowa, ale jak oni wytłumaczą, że wożą też klientów po Wilnie, to nie wiem – dodaje z uśmiechem.

Cały artykuł można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika "Wprost"

Najnowszy numer "Wprost" jest   dostępny w formie e-wydania .  
Najnowszy "Wprost" jest także dostępny na Facebooku .  
"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania .



Czytaj także

 152
  • Aneta IP
    Jest A1! mam to w końcu. nareszcie się doczekałam! po długich i ciężkich bojach z tym całym HMRC udało się i jest! Koniec z tym ZUSem! nie będą mnie grabić już! Dziękuje wam Drozd.biz
    • Dorka IP
      Wszystko mozna zrobic z tzw głowa. Co prawda źle trafiłam na firme od optymalizacji, ale firma Lex Experts Ltd działajaca na stronie wniosek-o-a1. pl pomogla mi uzyskac A1. to oznacza koniec z ZUS
      • Fumpel IP
        Idoneo daje rade. Przy pierwszym biznesie w Czechach mi pomagali (sklep internetowy prowadzony w Polsce) i wszystko poszło sprawnie. Zdecydowanie polecam, bo sam bym tego tak nie ogarnął, i chyba nie ma co na początku ryzykować, że aaa damy radę samemu, bo potem moga być problemy i to chyba nie małe
        • ZessZ IP
          Bardzo popularne są obecnie Czechy - koszty prowadzenia działalności są naprawdę niskie. Do tego funkcjonują firmy, które taką rejestracją mogą się zając za nas, wicę nie musimy się ani przesadnie znać na początku, ani nie musimy mieć na to czasu - wygodne, mam na myśli konkretnie firmę Idoneo, która, z tego co wiem, naprawdę dobrze daje sobie radę
          • Zess1 IP
            Bardzo popularne są obecnie Czechy - koszty prowadzenia działalności są naprawdę niskie. Do tego funkcjonują firmy, które taką rejestracją mogą się zając za nas, wicę nie musimy się ani przesadnie znać na początku, ani nie musimy mieć na to czasu - wygodne, mam na myśli konkretnie firmę Idoneo, która, z tego co wiem, naprawdę dobrze daje sobie radę

            Czytaj także