Kalejdoskop kulturalny

Kalejdoskop kulturalny

Ostatni solowy album Marka Jackowskiego powstawał długo i na raty. Produkcją zajął się Neil Black, autor klasycznych płyt Maanamu. Po nagraniu większości duetów wokalnych i niespodziewanej śmierci Jackowskiego dokończeniem i wydaniem krążka zajął się jego syn Mateusz. Opowiada „Wprost” o jednym z trudniejszych momentów w pracy nad albumem. – Najbardziej musiałem ścigać Maleńczuka, nie bardzo wiedział, jak się do tego zabrać. W końcu wysłałem mu piosenkę, którą miał śpiewać ktoś inny – „Miasto wzywa”. Maciek zmienił tekst, zrobił z tego bardzo swój numer, a potem natychmiast napisał jeszcze jeden – „Kraj”. Choć przemawia na wielu poziomach, jest pożegnaniem Marka – emigranta, który pokochał swoje nowe, słoneczne i ciepłe miejsce, jakże różne od Zakopanego, gdzie poprzednio mieszkał – mówi. Na płycie pojawia się niespodziewany zestaw gości: Anna Maria Jopek, Piotr Cugowski, Anna Wyszkoni, wspomniany Maciek Maleńczuk, Ewa Prus i Muniek Staszczyk. – Marek zadzwonił do mnie w styczniu tego roku z wypadu na narty w Czechach – wspomina wokalista T.Love. – Powiedział, że robi solową płytę. Powiedział wtedy coś dziwnego: „Muszę się spieszyć”. Staszczyk zgodził się zaśpiewać, ale pod warunkiem, że w duecie z Jackowskim. – Spotkaliśmy się na Powiślu 14 maja, żeby nagrać „Życie toczy się dalej” – opowiada. – Teraz ten nasz duet nabiera zupełnie innego znaczenia. Umówiliśmy się na kolejne nagrania w lipcu w Berlinie. Jackowski narzekał, że podróże samolotem go wykańczają. I zapraszał do swojej słonecznej włoskiej wioski. Poleciałem w czwartek do Stanów, w sobotę przyszła wiadomość. Poryczałem się. To na pewno najlepsza solowa płyta Marka. Dobrze, że udało się ją skończyć. Piotr Metz

Walczący z robalami

Rok 2070. Minęły cztery dekady od czasu, gdy Ziemia cudem uniknęła inwazji obcych. Ale zagrożenie nie zniknęło. Szykując się na galaktyczną wojnę z „robalami”, armia szkoli chłopca – geniusza taktycznego, aby poprowadził ludzi do zwycięstwa. „Gra Endera” powstała według sprawdzonej recepty na hit. Kultowa książka Orsona Scotta Carda, opowieść o dorastaniu i marzeniach, wyobraźnia i spektakularne efekty specjalne. No i odpowiednia obsada. Młodzi aktorzy, jak znany z „Hugona i jego wynalazku” Scorsese Asa Butterfield i nominowana do Oscara za „Prawdziwe męstwo” Hailee Steinfeld oraz gwiazdy, z Harrisonem Fordem i Benem Kingsleyem na czele. A jednak Gavinowi Hoodowi, którego polscy widzowie znają jako reżysera „W pustyni i w puszczy”, udaje się w tym widowisku zawrzeć silne emocje. Historia dziecka trenowanego na dowódcę i bezlitosnego zabójcę staje się gorzką baśnią. Na marginesie walk kryje się tu przypowieść o mrocznych stronach wszelkich ideologii. Tak jak kiedyś twórcy serialu „Star Trek” uczyli widzów tolerancji, tak Gavin Hood niesie przesłanie relatywizmu kulturowego oraz nawołuje do dialogu. W popkulturowym, pełnym patosu wydaniu. „Gra Endera” to nie tylko kameralny dramat, lecz także spektakularna, epicka rozrywka, która naprawdę wciąga. Krzysztof Kwiatkowski

„Gra Endera”, reż. Gavin Hood, Monolith Films

KSIĄŻKA

Koniec dzieciństwa

Fantasy nabiera sensu, kiedy staje się dopełnieniem prawdziwego życia– mało kto wie o tym lepiej niż Neil Gaiman. I mało kto lepiej od niego potrafi opowiadać ponure baśnie dla dorosłych, którzy chcieliby zachować w sobie choć trochę z dziecka. Ale bycie dzieckiem to z reguły poważna sprawa. „Ocean na końcu drogi”, najnowsza powieść autora „Koraliny”, zaczyna się jak historia o wyalienowanym wrażliwcu na angielskiej prowincji lat 60. ubiegłego wieku – nikt nie przychodzi na przyjęcie z okazji siódmych urodzin chłopca. To jednak tylko ekspozycja: apokaliptyczny temperament Gaimana wkrótce daje o sobie znać. Sublokator, południowoafrykański górnik, kradnie w nocy samochód rodziców narratora i popełnia w nim samobójstwo. Nieopatrznie uruchamia w ten sposób ciąg wydarzeń otwierający wrota do innej rzeczywistości – wrota, które powinny być na zawsze zamknięte. Książka Gaimana odwołuje się do dziecięcych fantazji, ale w istocie to rzecz o rytuale przejścia od niewinności ku dorosłości, inicjacji, za którą zawsze płaci się wysoką cenę, i która nieodwracalnie wszczepia nam poczucie obcości w świecie. Piotr Kofta

Neil Gaiman „Ocean na końcu drogi” przeł. Paulina Braiter Mag 2013

DVD

Wprost z DVD

W przyszłym tygodniu „Wprost” można kupić z dwoma filmami na DVD. „Zabójczy numer” Paula McGuigana to komedia kryminalna z nowojorskimi wojnami gangów w tle. Zupełnie inny, ciepły śmiech proponuje Neil Burger w opowieści o trzech żołnierzach wracających wspólnie z misji w Iraku. Tytułowy „Powrót do domu” to dla nich okazja do rozliczeń i refleksji nad życiem. KK

TELEWIZJA

W kostiumie

W czwartkowym „Kocham kino” jeden z najodważniejszych debiutów ostatnich lat – kostiumowy „Daas” Adriana Panka. Inspiracją stała się dla reżysera prawdziwa historia Jakuba Franka, charyzmatycznego przywódcy religijnego działającego w Małopolsce w XVIII w. Wysmakowany, intrygujący film ze świetnymi rolami m.in. Andrzeja Chyry, Mariusza Bonaszewskiego, Olgierda Łukaszewicza i Danuty Stenki. KK

MUZYKA

Światłem po oczach

Tajemnica świetnie sprzedaje. Także muzykę. W 1989 r. w gazetach w USA i Wielkiej Brytanii pojawiły się reklamy z hasłem „Your Personal Jesus” i numerem telefonu. Dzwoniąc pod niego, można było usłyszeć fragmenty nowej piosenki Depeche Mode „Personal Jesus”. Oczywiście wszyscy zaczęli o niej mówić. Płyta „Violator”, z której pochodziła, zrobiła z Depeszów supergrupę wypełniającą do dzisiaj stadiony. Teraz ten manewr powtórzyli specjaliści od marketingu związani z Arcade Fire. Pod koniec sierpnia mieszkańcom Nowego Jorku ukazały się zagadkowe rysunki, graffiti i plakaty z kołem i literami układającymi się w słowo „Reflektor”. I jeszcze z informacją: 9 PM, 9/9. Jak się okazało, była to godzina i dzień premiery singla z nowej płyty Kanadyjczyków. Promocja szybko objęła dosłownie cały glob, pojawił się teledysk do piosenki „Reflektor” i film z udziałem zespołu (20-minutowy, szaleńczy „Here Comes the Night Time”, będący zapisem koncertu w montrealskim klubie Salsatheque). Efekt? Niemal powszechna histeria – w kilkadziesiąt godzin od odpalenia singla obejrzała go na YouTube rekordowa liczba 2 mln fanów. Do wydania nowego dwupłytowego albumu Arcade Fire ciągle pozostawało kilka tygodni, a czołowe pisma i internetowe serwisy muzyczne obwołały go arcydziełem. Swoje do medialnego szumu dołożył David Bowie, ogłaszając, że piosenki zespołu są tak dobre, że miałby ochotę je ukraść. Historia rocka lubi się powtarzać, więc jeśli ktoś pamięta początki takich grup jak U2 czy Coldplay, będzie wiedział, że Arcade Fire idą tą samą drogą co sławni koledzy. Prosto na podium. Jedno ich różni – nie pozwalają na komercjalizację ich muzyki, jak to się stało w przypadku wielu klasyków rocka. Wciąż są skromnymi twórcami, zamiast blichtru świata wybierającymi artystyczną komunę, w której od lat żyją. Wygląda jednak na to, że za chwilę staną się na to za duzi. „Reflektor” może być dla lidera grupy Wina Butlera i koleżeństwa tym, czym dla U2 stało się „Achtung Baby” – ostatnią płytą, na której Bono i The Edge mieli jeszcze jakieś ambicje, krążkiem jednocześnie artystycznie udanym i popularnym, którym Irlandczycy przekroczyli Rubikon. Ich konta spuchły do niebotycznych rozmiarów, powrót do sztuki stał się niemożliwy. Chyba że Arcade Fire postawią na ścieżkę wytyczoną przez Radiohead. Po genialnej „OK Computer” Anglicy wyprodukowali jeszcze lepszą i trudniejszą „Kid A”. Jak będzie w tym przypadku? Piłka jest po stronie muzyków z Arcade Fire. Anna Gromnicka

FILM

Matczyna miłość

Zrujnowany warsztat, garaż z blachy falistej, opuszczony parking. W nagrodzonej weneckim Złotym Lwem „Piecie” Kim Ki-duk pokazuje biedne dzielnice wielkiego azjatyckiego miasta. Portretuje ludzi ledwo wiążących koniec z końcem. Ale tu nie ma miejsca na litość. Główny bohater zawodowo kaleczy dłużników mafii. Pewnego dnia w drzwiach jego mieszkania staje kobieta. Podaje się za matkę, która porzuciła go, gdy był dzieckiem. W wyjałowionym emocjonalnie zbrodniarzu budzi się dawno stłumiona wrażliwość. „Pieta” to pierwszy film Kim Ki-duka od 2008 r. Przez cztery lata reżyser zmagał się z depresją. Po tym czasie widzi rzeczywistość ostrzej i przedstawia ją bardziej realistycznie. Jednak jego pełen przemocy i okrucieństwa film okazuje się piękną opowieścią o bezwarunkowej miłości matki do syna. Mocny finał „Piety” zaskakuje i wzrusza. Kim Ki-duk pokazuje, dokąd może zaprowadzić czyste uczucie w świecie zbrukanym złem. Krzysztof Kwiatkowski

„Pieta”, reż. Kim Ki-duk, Aurora Films

„Pieta” Kim Ki-duka, wzruszająca i okrutna opowieść, która zauroczyła jurorów festiwalu w Wenecji

MUZYKA

Od liryki do hałasu

Nowa płyta projektu Marcina Staniszewskiego powinna mieć dystrybucję tak niekonwencjonalną jak podejście autora do słowa pisanego. Można by ją dostać np. dopiero po odpowiedzi na zaszyfrowanego SMS- -a. Inaczej we wszelakich empikach sprzedawcy na wszelki wypadek wystawią ją obok serii rocznicowo- -powstańczych dokonań naszej branży lub wśród płyt laureatów różnych talent show. Spowoduje to niepotrzebną frustrację. Jak u zaprzyjaźnionego taksówkarza, który zwiedziony tytułem, próbował obejrzeć „Wojnę polsko- -ruską”. „Głupie strasznie i dziwnie mówią” – zrecenzował film. Album porusza się jak zwykle od liryki „Simlocka” do hałasu „Mięsa armatniego” (z Krzysztofem Ostrowskim jako gościem). Niby dalej to samo, a jednak inaczej. Unikatowy projekt. Piotr Metz

MUZYKA

Pop szyty na miarę

Ci, którzy przyszli odpowiednio wcześnie na warszawski koncert Depeche Mode, mieli okazję się przekonać, jak debiutanci, w dodatku tylko trio, świetnie radzą sobie na dużej scenie. Albumowy debiut Chvrches potwierdza, że nieprzypadkowo. To zaraźliwy electro pop, idealnie zbalansowany między komercyjną dostępnością a indywidualnym sznytem, kryjący wcale nierozrywkowe teksty. Do tego ukłony w stronę lat 80., które są tu raczej punktem wyjścia, a nie celem. Na „The Bones of What You Believe” znajdziecie znakomitą muzykę pop w najlepszym rozumieniu tego słowa. Piotr Metz

Chvrches „The Bones of What You Believe” Virgin

KSIĄŻKA

Dialog w szarościach

Były więzień, Afroamerykanin, ratuje profesora, białego, przed samobójczym skokiem pod pociąg, a potem zabiera go do siebie, do klitki w parszywej dzielnicy, żeby pogadać. Ratuje w imię Jezusa. Pogadać chce chyba z ciekawości. Ich rozmowa – dialog kaznodziei z rynsztoka i wykształconego desperata – to gra w idee i kolory. Kto właściwie jest tu biały, a kto czarny? Jaka jest różnica między wiarą a nihilizmem? Ile kosztuje życie? Czy nadzieja ma sens? „Sunset Limited” to powieść, w której Cormac McCarthy udowadnia, że jest najważniejszym moralistą współczesnej Ameryki. Piotr Kofta

KSIĄŻKA

Czarny kryminał

Gdyby Philip Marlowe nie był białym przystojniakiem ze słabością do burbona, ale czarnoskórym robotnikiem, który właśnie stracił pracę, sprawy trochę by się skomplikowały. Tak jak w znakomitym „Diable w błękitnej sukience” Waltera Mosleya, kryminale noir osadzonym w Los Angeles lat 40. zeszłego wieku. Bo też Los Angeles, po którym krąży Easy Rawlins, weteran wojenny i detektyw z przypadku, nie ma w sobie nic z hollywoodzkiej elegancji – wiele w nim za to brutalności, chciwości, jawnego rasizmu i osobliwych paradoksów. Mosley wprawdzie pisze w duchu Chandlera i Hammetta, ale przy okazji stawia na głowie stworzony przez nich świat. Piotr Kofta

Top 10 książki

1. „Inferno”

Dan Brown

Wydawnictwo Sonia Draga

2. „Rok z Ewą Chodakowską”

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis

Wydawnictwo K.E.Liber

3. „Ciemno, prawie noc”

Joanna Bator

Wydawnictwo W.A.B.

4. „Moje wypieki i desery”

Dorota Świątkowska

Egmont Polska Sp. z o.o.

5. „Szczęście w cichą noc”

Anna Ficner- -Ogonowska

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

6. „Policja”

Jo Nesbø

Wydawnictwo Dolnośląskie

7. „15 minut w kuchni”

Jamie Oliver

Insignis Wydawnictwo

8. „Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską”

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis

Wydawnictwo K.E.Liber

9. „Podróż do miasta świateł. Tom 2. Rose de Vallenord”

Małgorzata Gutowska- -Adamczyk

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

10. „Wałęsa”

Sławomir Cenckiewicz

Zysk i S-ka Wydawnictwo

Top 10 muzyka

1. „Marek Sierocki przedstawia: I Love 80’s”

Różni wykonawcy

Sony Music PL

2. „Nowe światło”

Miuosh, Onar

Step Records

3. „Lightning Bolt”

Pearl Jam

EMI/Universal Music PL

4. „Renovatio”

Edyta Bartosiewicz

EBA/Parlophone Music Poland

5. „The Last Ship”

Sting

Interscope USA/Universal Music PL

6. „Demonologia II”

Słoń & Mikser

Unhuman/CD-Contact

7. „Piersi i przyjaciele 2”

Piersi

Polskie Radio/Olesiejuk

8. „Jestem...”

Bednarek

Lou & Rocked Boys/Rockers Publishing

9. „Comfort and Happiness”

Dawid Podsiadło

Sony Music PL

10. „Przypadek? #niesondze”

Potwierdzone Info

Prosto/Olesiejuk

Top 10 kino

1. „Wałęsa. Człowiek z nadziei”

reż. Andrzej Wajda

ITI Cinema

2. „Grawitacja”

reż. Alfonso Cuaron

Warner Bros.

3. „Klopsiki kontratakują”

reż. Cody Cameron, Kris Pearn

UIP

4. „AmbaSSada”

reż. Juliusz Machulski

Next Film

5. „Kumba”

reż. Anthony Silverston

Kino Świat

6. „Chce się żyć”

reż. Maciej Pieprzyca

Kino Świat

7. „Carrie”

reż. Kimberly Peirce

Forum Film Poland

8. „Labirynt”

reż. Denis Villeneuve

Monolith FiLms

9. „Turbo”

reż. David Soren

Imperial Cinepix

10. „Maczeta zabija”

reż. Robert Rodriguez

Kino Świat

Okładka tygodnika WPROST: 44/2013
Więcej możesz przeczytać w 44/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także