Dobra śmierć w Zurychu

Dobra śmierć w Zurychu

"Wszyscy nasi pacjenci umierają w spokoju i bez bólu" - reklamuje swe usługi Dignitas

Pokój duszy lub apartament odejścia - tak o tym miejscu, z którego się nie wraca, mówią niektórzy nieuleczalnie chorzy. W połowie stycznia siedemdziesięcioczteroletni Reginald Crew, były pracownik warsztatu samochodowego z Liverpoolu, cierpiący na postępującą degenerację nerwów ruchowych, wybrał się w podróż do Szwajcarii. Kilka godzin po przylocie do Zurychu we wspomnianym wyżej apartamencie przy Gertrudstrasse wypił rozcieńczony w wodzie barbituran, a pięć minut potem już nie żył. Tydzień wcześniej w tym samym apartamencie w asyście lekarza odebrał sobie życie Ernst-Karl Aschmoneit, osiemdziesięciojednoletni Niemiec cierpiący na chorobę Parkinsona. Wcześniej krótko gościła tu chora na raka Francuzka Marie Hascoet. Szwajcarska organizacja Dignitas, do której należy apartament, umożliwiła dokonanie tzw. wspomaganego samobójstwa prawie 150 osobom. Coraz częściej jej klientami są terminalnie chorzy cudzoziemcy, którzy we własnym kraju nie mogą liczyć na "dobrą śmierć".

Cztery siostry Charona
Eutanazja (z greckiego "dobra śmierć") nie jest w Szwajcarii legalna. Prawo tego kraju pozwala jednak na dokonanie wspomaganego samobójstwa osobom, które wyrażą taką wolę oraz cierpią na nieuleczalną, prowadzącą do śmierci chorobę. Podobne prawo obowiązuje w Holandii i Belgii, ale tam kładzie się duży nacisk na długotrwały związek między pacjentem a lekarzem asystującym przy samobójstwie. W Szwajcarii lekarz ocenia stan pacjenta w ciągu godziny. Dlatego właśnie ten kraj staje się celem podróży coraz większej liczby turystów samobójców. W roku 2000 w Szwajcarii wspomagane samobójstwo popełniło trzech cudzoziemców, w 2001 r. 38, rok temu ta liczba przekroczyła sto. Większość tych osób to Niemcy, ale przyjeżdżają też chorzy z Austrii, Francji, Izraela, Egiptu, Wielkiej Brytanii, Libanu, a nawet z USA.
W Szwajcarii istnieją cztery organizacje umożliwiające dokonanie wspomaganego samobójstwa. Działają one na mocy prawa ustanowionego już w 1942 r. Prasa nazywa je "czterema siostrami Charona". Trzy z nich "świadczą usługi" wyłącznie obywatelom Szwajcarii, tymczasem Dignitas powstała w 1998 r., by - jak wyraził się jej założyciel Ludwig Minelli, 70-letni prawnik i były dziennikarz - pomóc między innymi cudzoziemcom umrzeć z godnością, której nie mogą im zagwarantować ich własne kraje.
Dignitas nie zamieszcza nigdzie swoich reklam, wyjątkiem są strony internetowe organizacji. Jej działalność ma jednak charakter komercyjny. Aby móc się ubiegać o prawo do wspomaganego samobójstwa, trzeba się stać członkiem Dignitas. Wpisowe kosztuje 70 USD, roczna składka wynosi 30 USD. Dodatkowo trzeba się liczyć z kosztami pogrzebu i transportu zwłok. Coraz więcej ludzi pragnących przerwać cierpienie związane z nieuleczalną chorobą przyjeżdża do Szwajcarii po śmierć i nie płaci. Ich wyjazd opłacają stacje telewizyjne.

Death show
Wydatki związane z podróżą Reginalda Crew do Zurychu poniosła prywatna stacja telewizyjna Independent Television, która w programie "Tonight With Trevor McDonald" przedstawiła reportaż z ostatniej podróży przykutego do wózka Brytyjczyka. Dla bohatera reportażu była to okazja do wyrażenia sprzeciwu wobec prawa obowiązującego w Wielkiej Brytanii. Rok wcześniej w tym kraju nie zezwolono na legalne podanie trucizny całkowicie sparaliżowanej i pragnącej śmierci Diane Pretty. Wszystkie instancje brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości, a także Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzuciły jej prośbę o wydanie odpowiedniego pozwolenia dla jej męża, Briana Pretty'ego, z którego ręki chciała zginąć.
W listopadzie zeszłego roku Marie Hascoet przybyła do Zurychu z ekipą telewizji francuskiej, która filmowała jej ostatnią drogę, a także z dziennikarzem prasowym. Ernst-Karl Aschmoneit na Gertrudstrasse pojawił się w asyście siedmiu ekip telewizyjnych i pięciu dziennikarzy prasowych. "To bardzo dziwne uczucie wiedzieć, że za chwilę się umrze, ale nie zamierzam zmieniać zdania" - wyznał przed kamerą CBS. "Boję się, że niedługo symptomy choroby uwięziłyby mnie w Niemczech, gdzie niemożliwa jest ani eutanazja, ani wspomagane samobójstwo" - dodał.

Klient nasz pan
W samobójstwie wspomaganym uczestniczy trzech świadków, z których przynajmniej jeden musi być osobą nie odnoszącą korzyści spadkowych. Często jest to pielęgniarka Gabriele Frick bądź Erika Luley. Wcześniej lekarz musi zdiagnozować terminalną chorobę, a chory, który chce popełnić samobójstwo, musi podpisać oświadczenie, że dzieje się to za jego zgodą. Formalności trwają krótko. Później podróż do apartamentu na czwartym piętrze: łóżko, stół, ekspres do kawy, w lodówce szampan, a na stole roztwór pentobarbitalu sodu. Pacjenci zbyt chorzy, by samodzielnie wypić truciznę, mogą skorzystać z urządzenia wykonującego zastrzyk po naciśnięciu guzika. "Wszyscy nasi pacjenci umierają w spokoju i bez bólu" - przekonuje Minelli.
Niekiedy pojawiają się jednak obawy, że wszystko idzie zbyt gładko. Schizofrenik Walter Wittwer przez dziesięć lat był członkiem innej grupy promującej wspomagane samobójstwo, ale nie pozwolono mu na odebranie sobie życia ze względu na jego chorobę. Wittwer wstąpił do Dignitas, a po trzech miesiącach już nie żył. Dzięki Dignitas samobójstwo popełniło też kilku innych chorych psychicznie. To najbardziej kontrowersyjny element działalności szwajcarskiej organizacji. Osoba w silnej depresji najczęściej deklaruje chęć popełnienia samobójstwa, ale niekiedy kilkutygodniowa terapia wystarcza, by znów chciała żyć. Minelli uważa jednak, że chorzy psychicznie również mają prawo do samobójstwa.
Ponieważ prawo szwajcarskie jest po stronie założyciela Dignitas, należy się spodziewać, że w mieszkaniu przy Gertrudstrasse wciąż będą się pojawiać dziennikarze z całego świata, a po schodach częściej niż gdzie indziej będą wchodzić i schodzić mężczyźni niosący trumnę.


Prawo do Śmierci
Szwajcaria Od 1942 r. dopuszczalne jest wspomagane samobójstwo w asyście lekarza bądź bez niej.
USA, stan Oregon Od 1997 r. dopuszczalne jest wspomagane samobójstwo wyłącznie w asyście lekarza. W roku 2001 odnotowano 17 takich samobójstw, w zeszłym roku 30.
Belgia Od 2002 r. dozwolona jest eutanazja i wspomagane samobójstwo.
Holandia Od kwietnia 2002 r. legalna jest eutanazja i wspomagane samobójstwo w asyście lekarza.
Japonia Eutanazja jest dozwolona, choć praktykowana niezwykle rzadko.
Kolumbia Sąd konstytucyjny w 1997 r. przyjął ustawę zezwalającą na eutanazję, ale parlament jej nie ratyfikował.
Australia, Terytorium PóŁnocne Eutanazja i wspomagane samobójstwo były legalne przez dziewięć miesięcy. W 1997 r. to prawo zostało zniesione. Skorzystały z niego cztery osoby.
Okładka tygodnika WPROST: 14/2003
Więcej możesz przeczytać w 14/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0