Kilkadziesiąt ran nożem i obcięty penis. Biegli: Samobójstwo

Kilkadziesiąt ran nożem i obcięty penis. Biegli: Samobójstwo

Kilkadziesiąt ran nożem i obcięty penis. Biegli: Samobójstwo (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Mężczyzna, którego okaleczone ciało z obciętym penisem odnaleziono w styczniu 2012 roku, nie padł ofiarą morderstwa - informuje portal tvp.info. Biegli ustalili, że popełnił on samobójstwo.
7 stycznia 2012 roku, w jednym z mieszkań w warszawskiej dzielnicy Wesoła odnaleziono poważnie okaleczone ciało mężczyzny. Na ciele znajdowało się kilkadziesiąt ran kłutych i ciętych. W pokoju, w którym leżało ciało, znaleziono na parapecie odciętego penisa mężczyzny. Ofiarą okazał się emerytowany rozwodnik Bogdan C., cieszący się bardzo dobrą opinią wśród sąsiadów.  Policjanci uznali początkowo, że Bogdan C. został zamordowany przez psychopatę, który torturował go, aż ten wykrwawił się i zmarł.  

W trakcie śledztwa nie udało się jednak natknąć na żaden motyw zabójstwa, a dokładna analiza życiorysu ofiary nie wskazała, żeby mężczyzna miał jakichś wrogów.

Blisko po roku śledztwa jeden z biegłych zwrócił uwagę, że część ran może świadczyć o samobójstwie. Po dokładnej analizie okazało się, że kąty padania niektórych ciosów wskazują na samookaleczenie. Stwierdzono też, że to sam Bogdan C. mógł się wykastrować, aby w ten sposób przyspieszyć swoją śmierć.

tvp.info, ag

Czytaj także

 19
  • KAZEKz   IP
    Czy to przypomina śledztwo smoleńskie?
    • Andrzej   IP
      Powstaje pytanie, czy bez penisa też można?
      • michal   IP
        Kolejna sprawa rozwiązana. Statystyki skuteczności zgodne z planem. Brawo! Będzie premia na nowy rok.
        • azazis   IP
          przed śmiercią jeszcze zdążył zmienić płeć
          • czarnowidz   IP
            Wszystko jest możliwe , kiedyś gość z sld popełnił 'samobójstwo" strzelając sobie trzykrotnie w głowę. Nasza prokuratura zna takie przypadki