Pod krakowskim wulkanem

Pod krakowskim wulkanem

Dodano:   /  Zmieniono: 
„Pod Mocnym Aniołem” Wojciecha Smarzowskiego to mocny, naturalistyczny film o alkoholizmie. Lecz również o bezsilności i ludzkich słabościach.

Trzeba umieć spojrzeć prawdzie w oczy. A prawdą nie jest wylewanie wódki do zlewu. Prawdą jest picie” – mówi główny bohater w „Pod Mocnym Aniołem”. Wojciech Smarzowski potrafi na ekranie pokazywać prawdę. Należy do pokolenia twórców, którzy nie muszą już podnosić Polaków na duchu ani portretować ludzi buntujących się przeciwko socjalistycznej podwójnej moralności. Każe widzom uczciwie przyjrzeć się sobie. Rejestruje rzeczywistość bez autocenzury, odnajduje zło ukryte w codzienności, pokazuje nasze najgorsze instynkty i grzechy. Chciwość, zawiść, nietolerancję, korupcję. I alkoholizm. W jego filmach wódka leje się strumieniami. Piją biesiadnicy z „Wesela”, milicjanci z „Domu złego”, księża, politycy i policjanci z „Drogówki”. Mężczyźni i kobiety. W pijanym widzie bohaterowie kochają i nienawidzą, schodzą się i rozchodzą, kradną, zabijają i podejmują najważniejsze życiowe decyzje. Albo wódka podejmuje je za nich. I właśnie o przekraczaniu tej granicy opowiada Smarzowski w swoim nowym filmie.

Więcej możesz przeczytać w 3/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0