Samobójstwo 16-latka. "Bieda to nie powód, by zabierać dzieci"

Samobójstwo 16-latka. "Bieda to nie powód, by zabierać dzieci"

TVN24/x-news
- Bieda nie powinna być traktowana jako patologia i powód do zabierania dzieci - powiedziała psycholog Mirosława Kątna komentując sprawę samobójczej śmierci nastolatka, którego chciano rozdzielić z matką.
Nastolatek, który nie chciał być rozdzielony z matką, popełnił samobójstwo w Miejskim Centrum Interwencji Kryzysowej w Suwałkach. W ośrodku nikt nie zauważył, że dziecko ciężko przeżywało decyzję sądu o konieczności rozstania z matką. Kontrolę już zapowiedział Rzecznik Praw Obywatelskich.

Bieda i nieporadność życiowa

Dramat rodziny zaczął się, gdy samotna matka czwórki dzieci straciła środki do życia i została wyrzucona z mieszkania. Kobieta z rodziną trafiła do Miejskiego Centrum Interwencji Kryzysowej w Suwałkach. Kobieta miała mieć zapewniony tam pokój do czasu, gdy urzędnicy będą w stanie pomóc rodzinie. Najmłodszą córkę kobiety, 2-letnią Elizę wysłano do rodziny zastępczej. Później sąd zadecydował, by do placówki opiekuńczo-wychowawczej należy wysłać także pozostałe dzieci 16-letniego Sebastiana, 12-letnią Sandrę i 5-letnią Martynę.

- Przypuszczam, że jak zawsze w takich przypadkach, zawinił człowiek czy też ludzie, którzy być może wykazali zbyt mało empatii, może za mało wyobraźni - powiedziała Kątna.

"Rozdzielanie rodzeństwa jest wbrew ich dobru"

W jej ocenie rodzeństwo w takim przypadku nie powinno być rozdzielane. - Rozdzielanie rodzeństwa w sytuacji próby interwencji jest absolutnie wbrew jakiejkolwiek zasadzie dobra dzieci. Dzieci powinny być zawsze - a przynajmniej takie próby powinny być podejmowane - umieszczane razem - zaznaczyła psycholog.

- Była to rodzina pod opieką. W rodzinie działał asystent rodziny, którego rolą jest zgodnie z przepisami prawa nieść pomoc. Działało tam bardzo wiele osób. Rzecz zdarzyła się tak naprawdę w ośrodku, nie w domu. Dlaczego nikt nie zauważył tego, co się stało - pytał adwokat Piotr Schramm.

Kątna podkreśliła, że odbieranie dzieci rodzicom to środek, który powinien być stosowany jedynie w ekstremalnych przypadkach, gdy zagrożone jest zdrowie lub życie dziecka.

ja, tvn24

Czytaj także

 23
  • A bieda az piszczy   IP
    Dobrobyt urzednikow panstwowych pozbawil ich ludzkich uczuc. Oni juz nie pamietaja biedy, to europejczycy cala geba od 8 lat.
    • Rozczarowany   IP
      Rządowe i sądowe debile czy waszych pustych łbów nie trafia,źe takiej rodzinie należy pomóc, a nie brutalnie rozdzielać. Piniądze są w waszych korytach. Czekam kiedy wyborcy wystawią wam sprawiedliwy rachunek za Wasze anty ludzkie rządy.
      • jeremi   IP
        A lokalne media milczą jak by sprawy nie było
        • D666N999   IP
          zalecam pozew o wielomilionowe odszkodowanie za śmierć dziecka do STRASBURGA
          • weglarz   IP
            To dlatego, że naszymi dziećmi nie zajmują się rodzice, a urzędnicy. Macie efekty. Należy odbudować pojęcie "głowy rodziny".