Dziewulski po awanturze na Legii: Sytuację mogą uratować drakońskie kary

Dziewulski po awanturze na Legii: Sytuację mogą uratować drakońskie kary

- Żaden klub nie chce ograniczać ludziom dostępu do stadionu. Nawet takim osobom, które mają zakazy stadionowe, bo chodzi o zarabianie pieniędzy - mówi Jerzy Dziewulski, który komentuje zajścia na stadionie Legii Warszawa w trakcie meczu z Jagiellonią Białystok.


- Jedynie drakońskie, niewyobrażalne kary mogą uratować sytuację - dodaje były policjant i antyterrorysta, który tłumaczy też procedury i zasady działania policji w podczas takich interwencji. Zdaniem Dziewulskiego wiele osób wini policję za to, co dzieje w podobnych sytuacjach, bez względu na to, jak zachowają się funkcjonariusze.

pr, X-News/x-news

Czytaj także

 3
  • jerry m IP
    Panie Dziewulski. Czy jeszcze do pana nie dotarło, że szkoda energii na te komentarze i rady. przecież to do nikogo nie dociera. W końcy jesteśmy w demokratycznej , wolnej Europie, więc każdy może robic co chce, vide Jerzy Owsiak .

    Czytaj także