Rosati nie dostała za oceanem roli polskiej imigrantki. "Za mało polska"

Rosati nie dostała za oceanem roli polskiej imigrantki. "Za mało polska"

Marion Cotillard zagrała rolę polskiej imigrantki, którą amerykański sen zaproadził na ulicę (mat. prasowe)
"Imigrantka", która 25 kwietnia wejdzie do polskich kin, to amerykańska produkcja opowiadająca o polskich dziewczynach poszukujących szczęścia za oceanem w latach 20. XX wieku. W roli głównej zobaczymy "bardziej polską" Marion Cotillard.
W filmie zagrały dwie polskie aktorki Dagmara Domińczyk z Kielc i Maja Wampuszyc z Rzeszowa. O jedną z ról ubiegała się również Weronika Rosati, ale okazała się dla amerykańskich producentów "za mało polska".

A jak z rolą Polki radziła sobie Cotillard? Najbardziej obawiała się oceny polskiej publiczności, dlatego ucieszyła się, kiedy dotarła do niej wiadomość o recenzji w serwisie Stopklatka.pl, który napisał, że aktorka „wyszła zwycięsko” z tego zadania.

- To było dla mnie bardzo trudne – wspomina aktorka swoją rolę w filmie. - Nie ma w języku polskim ani jednego słowa, które brzmiałoby podobnie do słów w angielskim lub francuskim. Przejrzałam wiele książek w księgarni polskiej w Paryżu i obejrzałam tyle polskich filmów, ile się dało, po to, by słuchać języka – dodała.

Akcja filmu rozpoczyna się w 1921 r. Dwie młode Polki, siostry – Ewa i Magda wyruszają do Ameryki w poszukiwaniu lepszego życia. Zanim jednak spełni się ich amerykański sen, muszą przejść selekcję na Ellis Island. Chora na gruźlicę Magda zostaje zatrzymana i poddana kwarantannie, a zdana tylko na siebie Ewa rozpoczyna zdobywanie Ameryki na własną rękę. Niestety szybko przekonuje się, że młoda Polka bez znajomości i referencji na Manhattanie nie może liczyć na zbyt wiele. Trafia na ulicę, gdzie jej przewodnikiem i opiekunem zostaje Bruno (Joaquin Phoenix). Mężczyzna wciąga dziewczynę w nowojorski półświatek brudnych interesów i prostytucji. Ewa przypadkowo poznaje również kuzyna Brunona – Orlando (Jeremy Renner), który swoimi obietnicami na nowo rozbudzi w dziewczynie marzenia i nadzieje.

Film został nominowany do Złotej Palmy MFF w Cannes.

em, mat. prasowe

Czytaj także

 11
  • przyjazna IP
    Rosati już za oceanem? A przecież tak pięknie zapowiadało się z Adamczykiem... He he he :)
    • Adler IP
      Niech się nie przejmuje, Żuławski ma już gotową dla niej nową rolę!
      • mijossi IP
        "Rosati nie dostała za oceanem roli polskiej imigrantki. "Za mało polska" "
        Bo za bardzo "Polakiewicz" (Jidysz)
        Hasbara wytropiła mój wcześniejszy wpis i zażądała usunięcia?
        Należy najemnikom ambasady przypominać o HOLOKAUŚCIE PALESTYŃCZYKÓW
        • asdfa IP
          Jak film o przedwojennych Polakach, to o emigrantach na granicy nędzy i upadku (albo poza nią). Rozumiem, że dowolny film opowiadający o mniej przeczołganych przez los Polakach (na przykład inteligencji i arystokracji takiej, jak w przedwojennych polskich filmach, oficerach, jacy kilka lat później pojawili się masowo na Zachodzie czy podróżnikach, jak Ernest Malinowski, budowniczy najwyższej kolei na świecie, w Peru), byłby "za mało Polski".
          • oskar IP
            Rozaty powinna zagrac siebie, najlepiej u Holland. Scenariusz wg Zulawskiego juz gotowy

            Czytaj także