Kowalczyk: Adamek w polityce? Nie rozumiem jego ciągot

Kowalczyk: Adamek w polityce? Nie rozumiem jego ciągot

Justyna Kowalczyk (fot. NORBERT BARCZYK / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Justyna Kowalczyk w swoim felietonie na łamach "Przeglądu Sportowego" dziwi się politycznym aspiracjom Tomasza Adamka. "Sądziłam, że pójdzie bardziej w kierunku sportowych struktur, a nie na pierwszy światopoglądowy ogień" - pisze najlepsza polska biegaczka.
"Katarzyna Rogowiec, Otylia Jędrzejczak i Tomasz Adamek postanowili przekroczyć tę magiczną granicę sportowej ułudy. Po cholerę im to? Pojęcia nie mam, choć motywacje próbuję zrozumieć i będę mocno trzymać za nich kciuki. Żeby moich obaw nie potwierdzili" - czytamy w tekście Kowalczyk.

Według polskiej mistrzyni olimpijskiej mieszanie sportu z polityką to duży błąd. Kowalczyk stara się jednak zrozumieć zamiary Rogowiec i Jędrzejczak. Pierwsza z nich planuje wspierać osoby niepełnosprawne, druga chce przekonywać Polaków do sportu rekreacyjnego.

"Za to ciągot Tomasza Adamka nie pojmuję. Sądziłam, że pójdzie bardziej w kierunku sportowych struktur, a nie na pierwszy światopoglądowy ogień" - pisze Kowalczyk.

Tomasz Adamek wystartuje w wyborach do europarlamentu z list Solidarnej Polski. Pięściarz nie ukrywa, że ma zamiar dyskutować na temat aborcji i roli chrześcijaństwa w Europie.

pr, "Przegląd Sportowy"

Czytaj także

Czytaj także