Clarkson na wstecznym

Clarkson na wstecznym

Dodano:   /  Zmieniono: 
Choć przeciąganiem struny zarabia na życie, tym razem przeciągnął ją za bardzo. Jeremy Clarkson pierwszy raz w życiu przeprasza. I dodaje, że się nie zmieni.

Największy skandal ostatnich tygodni na Wyspach Brytyjskich zaczął się od dziecięcej wyliczanki. Jej początek („Eeny, meeny, miny, moe”) to zbitka nic nieznaczących wyrazów. Zupełnie inaczej jest z kolejnymi, bo w starszej wersji występuje wulgaryzm „nigger” („czarnuch”). To słowo miał wypowiedzieć Jeremy Clarkson, najpopularniejszy dziennikarz motoryzacyjny świata, gwiazda BBC i naczelny brytyjski skandalista. Chociaż program nie został jeszcze wyemitowany (do sieci wyciekły fragmenty z przygotowań), a sam Clarkson jak nigdy przedtem błaga o przebaczenie i zaklina się, że zastępował wulgaryzm mamrotaniem, BBC dało mu ostatnie ostrzeżenie.

Więcej możesz przeczytać w 20/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także