Grubas do (za)bicia

Grubas do (za)bicia

Dodano:   /  Zmieniono: 
W tym tygodniu Europa obchodzi Dzień Walki z Otyłością. W Polsce powinniśmy raczej walczyć z powszechną i okrutną dyskryminacją osób chorych na otyłość.

Beata tyła od dziecka. Dokładniej od piątych urodzin, kiedy do jej domu wpadła milicja i brutalnie przeszukała mieszkanie, bez wyjaśnienia rozszarpując nawet lalki i misie. Na jej oczach wyprowadzili skutego w kajdanki ojca. To nic, że szybko okazał się niewinny, a policyjne śledztwo było zwykłą pomyłką. Trauma została. Za przyzwoleniem rodziców Beata zajadała ją czekoladą i ciastem. Przez wiele lat.

***

W szkole szybko przylgnęło do niej przezwisko Gruba Berta. Marzenie nastoletniej Beaty? Dotrwać do 18. urodzin i urzędowo zmienić imię. Pierwszy raz zabić Grubą Bertę. Miało być lepiej. Agnieszki (takie imię wybrała), ważącej wówczas 122 kg, już nikt Bertą nie nazwał. Ale było tylko gorzej. Aby drugi raz zabić Grubą Bertę, tym razem tę, która siedziała w jej głowie, Agnieszka Czerwińska założyła agencję modelek plus size Nobody’s Perfect. Sama też była modelką. I wtedy publicznie na dobre zadarła ze szczupłym światem, ściągając na siebie lawinę nienawiści.

Więcej możesz przeczytać w 21/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także