Zmarł najstarszy mężczyzna na świecie. Był Polakiem

Zmarł najstarszy mężczyzna na świecie. Był Polakiem

W niedzielę w Nowym Jorku zmarł najstarszy mężczyzna na świecie. 111-latek był Polakiem.
Aleksander Imich urodził się w Częstochowie 4 lutego 1903 roku. W 1939 roku uciekł z żoną do ZSRR, gdzie odmówiono im obywatelstwa i zesłano na Syberię.

Małżeństwo wróciło po wojnie do Polski. Po tym, jak dowiedzieli się, że ich cała rodzina zginęła w czasie Holocaustu, postanowili wyjechać do USA.

Imich został najstarszym człowiekiem na ziemi 24 kwietnia 2014 roku, po tym jak zmarł dotychczasowy rekordzista Arturo Licata. Mężczyzna stał się wtedy sławny na całym świecie.

Imich był doktorem chemii i posługiwał się pięcioma językami obcymi. Kolekcjonował łyżeczki i widelce. Pasjonował się zjawiskami paranormalnymi. Twierdził, że potrafi poruszać przedmiotami siłą woli.

tvn24.pl

Czytaj także

 6
  • PolacoS IP
    Przyszłoby mu żyć w Polshe, już od 30 lat gryzłby korzonki od spodu...
    • Igmara IP
      Spójrzcie jaka szlachetna twarz u Tego Pana, a porównajcie go  z np z twarzą kuczyńskiego, palikota , niesiołowskiego oraz  pozostałymi ludżmi tego samego pokroju
      • ajwaj i do przodu IP
        to nie walczył na frącie w dywizji kosciuszki???? prawdziwy patriota tacy żyją najdłuzej i nie sprawdziły sie słowa rabiego owadii dzozefa że goje żyją najdłuzej wystarczy nie brac udziału w żydowskich wojenkach obojetnie po której stronie i nie być pazernym oraz MŻ mniej żreć nie tak jak rabi owadia i sukces długowiecznosci murowany
        • Nie tak stary Sybirak IP
          Przeżycie zawdzięczał nie sile woli, ale Syberii, na którą go zesłano... Szczęściarz!

          Czytaj także