Wiceminister głosował wbrew PO. Tłumaczy, że nie czytał wniosku

Wiceminister głosował wbrew PO. Tłumaczy, że nie czytał wniosku

(fot. Rafał Zambrzycki/ Sejm.gov.pl)
- Zaufałem temu, co przedstawiała jedna strona - powiedział wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń pytany dlaczego głosował przeciwko uchyleniu immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu. Kozdroń stwierdził, że popełnił błąd.
Sejm na utajnionym posiedzeniu nie odebrał immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu, posłowi Prawa i Sprawiedliwości oraz byłemu szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wniosek w sprawie Kamińskiego złożył jego następca Paweł Wojtunik. Aby uchylić immunitet, potrzeba było bezwzględnej większości poselskiej, czyli 231 głosów. Ostatecznie, do odebrania immunitetu zabrakło 15 głosów. Przeciwko odebraniu Kamińskiemu immunitetu opowiedziało się 9 posłów koalicji PO-PSL, w tym wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń.

"Rzeczpospolita" poinformowała, że w trakcie tajnego posiedzenia poseł PiS dokładnie opowiedział o operacji CBA przeciwko małżeństwu Kwaśniewskich i związanej z tą sprawą posiadłości w Kazimierzu Dolnym. Klub PiS złoży wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej, która ma zbadać m.in. działania organów państwa w związku ze sprawą legalności majątku Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.

Wiceminister nie czytał wniosku

- Mój błąd polega na tym, że zaufałem temu, co przedstawiała jedna strona. Myślałem, że to tylko w tym zakresie są zarzuty, a zarzuty były jeszcze inne, o których nie wiedziałem - tłumaczył swą decyzję wiceminister sprawiedliwości. Kozdroń przyznał też, że nie czytał uzasadnienia wniosku o uchylenie immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu.

Szef klubu PO Rafał Grupiński zapowiedział, że klub wyciągnie konsekwencje wobec posłów, którzy głosowali przeciwko odebraniu Kamińskiemu immunitetu.

Graś: Dziwna sytuacja

Sekretarz generalny PO pytany dlaczego wiceminister sprawiedliwości głosował przeciwko odebraniu Mariuszowi Kamińskiemu immunitetu odparł, że jest to dziwna sytuacja. - Na pewno jest to temat na rozmowę i na pewno pan premier będzie pana wiceministra Kozdronia o powód takiego, nie innego głosowania pytał - zapewnił.

TVN24

Czytaj także

 4
  • MIŚ.CO   IP
    to jest chore: przyzwoici ludzie muszą się tłumaczyć z tego, że ... są przyzwoici!
    • Obserwator   IP
      Kierownictwo obecnego ministerstwa sprawiedliwości to zupełne nieporozumienie. Kto mianował takich pacanów jak Kozdroń, Królikowski czy Biernacki na kierownicze stanowiska. Czyżby premierowi zależało na klęsce Platformy w najbliższych wyborach?
      • redbad   IP
        Biedny ten minister. Grozi mu ostracyzm i poniewierka, więc musi się jakoś wytłumaczyć!