Drukarnia Sienkiewicza

Drukarnia Sienkiewicza

Szef MSW przejął władzę w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Najwyraźniej SIENKIEWICZ REALIZUJE PLAN, który nakreślił w podsłuchanej rozmowie z Markiem Belką.

Marek Siwiec, w przeszłości oficer UOP i znajomy ministra Sienkiewicza, został właśnie nowym szefem Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Wiceprezesem spółki ma być Rafał Magryś, który jeszcze niedawno był zastępcą Sienkiewicza w resorcie. W ten sposób ludzie blisko związani z ministrem wchodzą do kluczowej spółki Skarbu Państwa, by zrealizować plan nakreślony w podsłuchanej rozmowie Belka-Sienkiewicz. Jak mówił Sienkiewicz, chodziło o stworzenie państwowego „combo” zajmującego się drukowaniem pieniędzy i biciem monet. Częścią tego planu było przejęcie kontroli nad spółką Zbigniewa Jakubasa, którego od kilkunastu miesięcy gnębią kontrole skarbowe (pisaliśmy o tym w artykule „Operacja Mennica”, w nr 26 „Wprost”).

DOBRZY ZNAJOMI MINISTRA

Marek Siwiec, nowy szef PWPW, to dobry znajomy Sienkiewicza. Jeszcze niedawno zasiadał razem z nim w radzie nadzorczej firmy Niemczyk i Wspólnicy, której właścicielem jest Piotr Niemczyk, kiedyś dyrektor UOP. Firma zajmuje się „doradztwem w zakresie spraw bezpieczeństwa i wywiadu konkurencyjnego”. W latach 90. Sienkiewicz sam stał na czele Biura Koordynacji i Prognoz UOP. Później tworzył Ośrodek Studiów Wschodnich, który zajmuje się białym wywiadem w państwach postsowieckich.

Przejmowanie PWPW przez resort Sienkiewicza odbyło się po wojskowemu. W lipcu 2013 r., czyli w czasie, kiedy doszło do słynnej rozmowy Belki i Sienkiewicza, szef MSW przygotował rozporządzenie o przejęciu przez MSW kontroli nad Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych. Z naszych informacji wynika, że sam plan przejęcia spółki prawdopodobnie powstał jeszcze przed przyjściem Sienkiewicza do MSW. Podobny plan miał bowiem minister Jacek Cichocki, w przeszłości wychowanek Sienkiewicza i były szef OSW.

Inni ministrowie dostali zaledwie tydzień na wprowadzenie do rozporządzenia uwag. Z powodu krótkiego terminu nikt ich nie zgłosił. Jednak w nieoficjalnych rozmowach protestowali ówczesny minister finansów Jacek Rostowski i szef resortu Skarbu Państwa Włodzimierz Karpiński. Wcześniej kontrolę nad producentem m.in. banknotów, dowodów osobistych, paszportów czy praw jazdy sprawowało właśnie Ministerstwo Skarbu. Resort ten przekonywał, że władzy nad spółką nie powinien przejmować resort spraw wewnętrznych, bo jest jej ważnym klientem. W dodatku, według raportu NIK, MSW ma słabe doświadczenia we wdrażaniu nowoczesnych technologii. A te są niezbędne przy produkowaniu dowodów czy paszportów z nowymi zabezpieczeniami. Po kilku miesiącach minister spraw wewnętrznych dopiął jednak swego. Zmianę kontroli nad wytwórnią przypieczętowała umowa z notariuszem.

WEEKENDOWY PREZES

Po przejęciu nadzoru nad wytwórnią Sienkiewicz wywołał w PWPW trzęsienie ziemi. Wbrew ministrowi konkurs na wiceprezesa spółki wygrał bowiem Tadeusz Wachowski, wieloletni pracownik PWPW i specjalista m.in. od druków dokumentów dla kierowców. Tymczasem Sienkiewicz chciał widzieć na tym stanowisku Romana Dmowskiego, bliskiego współpracownika szefa kancelarii premiera Jacka Cichockiego. Sienkiewicz unieważnił więc konkurs na wiceprezesa zarządu wytwórni. W efekcie Wachowski był wiceprezesem spółki zaledwie przez jeden dzień – z soboty na niedzielę.

Nowa rada nadzorcza, wybrana już przez ministrów Sienkiewicza i Rafała Magrysia, wkrótce zmieniła statut firmy i w ogóle zlikwidowała postępowania konkursowe. W lutym tego roku minister nagle odwołał dotychczasowego prezesa Krzysztofa Żarnotala i jednego z jego dwóch zastępców Andrzeja Boguna. Obydwaj byli wybrani na te stanowiska przed rokiem w drodze konkursu. Tymczasem (już z pominięciem tej drogi ) nowym prezesem wytwórni został członek jej rady nadzorczej Sławomir Grela. Problem w tym, że nowy prezes nie otrzymał od ABW certyfikatu bezpieczeństwa, co doprowadziło do kuriozalnej sytuacji. Pracownicy wytwórni nie mogli np. rozmawiać ze swoim szefem na tematy, których dotyczą niejawne informacje.

Sienkiewicz sam więc wydał Greli taką zgodę, przez co nowy prezes nie musiał przechodzić skomplikowanej procedury, żeby taki certyfikat dostać. Sienkiewiczowi najwyraźniej się spieszyło, bo zmiany w radzie nadzorczej i zarządzie spółki były przeprowadzone błyskawicznie. Odrzucił zastrzeżenia Ministerstwa Transportu, które też chciało mieć wpływ na skład rady wytwórni. W końcu jest odbiorcą aż 40 proc. dokumentów produkowanych przez wytwórnię. MSW nie chciało jednak czekać na opinię resortu transportu ,,celem uniknięcia zbędnego wydłużenia procesu opiniowania rady nadzorczej spółki PWPW”.

SKOK NA KASĘ?

Szef MSW ma więc pełną kontrolę nad firmą odpowiadającą za druk banknotów, kart kredytowych, dowodów osobistych, paszportów, praw jazdy, dowodów rejestracyjnych i wielu innych ważnych dokumentów. Ministerstwo tłumaczy, że musi to kontrolować, bo ma to kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Jednak dotąd ministrom spraw wewnętrznych nie była potrzebna władza nad tą spółką. Co więcej, według danych wytwórni, jej największym klientem jest Ministerstwo Transportu, MSW zajmuje dopiero drugie miejsce, a kolejne Ministerstwo Finansów i NBP.

W tej sprawie jest jeszcze jeden wątek: groźba utraty przez Polskę potężnych pieniędzy z Unii Europejskiej, które dostaliśmy na wprowadzenie w życie nowych dowodów osobistych. W listopadzie 2011 r. CBA odkryło wielką aferę korupcyjną w Centrum Projektów Informatycznych MSW. Zatrzymano wówczas siedem osób, w tym szefa centrum Andrzeja M. Tymczasem to właśnie CPI nadzorowało sprawę dowodów. Pojawiły się też inne kłopoty: jak donosiła ABW, istniała groźba, że przetarg na druk nowych dowodów wygra niemiecki Bundesdruckerei. Agencja alarmowała więc, że dane Polaków mogą trafić do zagranicznych firm. W tych niekorzystnych okolicznościach w kwietniu 2012 r. unieważniono przetarg na dostawę nowych elektronicznych dowodów osobistych.

To jednak oznacza, że nad MSW wisi groźba utraty ponad 300 mln zł unijnego dofinansowania na projekt nowego dowodu. Jak twierdzą osoby związane z PWPW, przejęcie spółki przez Sienkiewicza ma chronić ministerstwo przed blamażem. – MSW przejmie naszą technologię, kontakty i w ten sposób zatuszuje swoją nieudolność. Wskoczy też na naszą kasę, odpowiednio rozgrywając sprawę przetargu na nowy dowód – mówi jeden z pracowników PWPW. I wskazuje, że nowy wiceszef PWPW Rafał Magryś jeszcze niedawno był wiceministrem spraw wewnętrznych. Podlegał mu wówczas Centralny Ośrodek Informatyki. MSW konsekwentnie zaprzecza, że powstał plan przejęcia PWPW i Mennicy. Zbigniew Jakubas, właściciel Mennicy, rozważa proces przeciwko Sienkiewiczowi. – Jego działania spowodowały, że wartość firmy spadła o 40 proc. – mówi. �

Okładka tygodnika WPROST: 28/2014
Więcej możesz przeczytać w 28/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0