Ginęły w Samoobronie i u prezydenta. W Ministerstwie Skarbu Państwa księga wejść i wyjść jest corocznie niszczona

Ginęły w Samoobronie i u prezydenta. W Ministerstwie Skarbu Państwa księga wejść i wyjść jest corocznie niszczona

(fot.sxc.hu)
Ministerstwo Skarbu Państwa zniszczyło księgi wejść i wyjść do budynku resortu sprzed 2013 roku - ustalił "Wprost"
Zgodnie z procedurami w Ministerstwie Skarbu tzw. księga wejść i wyjść po roku jest niszczona. To ewenement – przykładowo w Ministerstwach Spraw Zagranicznych i Rolnictwa informacje o odwiedzających te dwa resorty przechowywane są przez dziesięć lat. Z kolei np. w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie – przez pięć lat. W resorcie skarbu od 2008 r. w ogóle nie ma papierowych ksiąg wejść i wyjść, działa za to elektroniczny system rejestracji gości. Informacje znajdujące się w bazie po roku kasowane są automatycznie. Oznacza to, że obecnie resort posiada tylko nazwiska osób wchodzących do budynku w 2013 i 2014 r. W ministerstwie nie ma też śladu po wcześniej prowadzonych papierowych księgach wejść, które funkcjonowały przed wprowadzeniem elektronicznego systemu. Wszystkie protokolarnie zostały zniszczone z końcem 2013 r. Ministerstwo Skarbu tłumaczy, że te procedury wynikają z wykładni Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO). Według Kazimierza Olejnika, byłego prokuratura krajowego, często księga wejść i wyjść to istotny dowód w postępowaniu karnym. – Może niezaprzeczalnie wskazywać, że ktoś, kto jest obiektem zainteresowania organów ścigania, kontaktował się z danym urzędnikiem – mówi „Wprost”. Tymczasem po wybuchu głośnych afer okazywało się, że często księga wejść i wyjść w tajemniczych okolicznościach ginęła. Tak było po wybuchu tzw. seksafery w Samoobronie w 2006 r. Tym razem jednak okazało się, że zniknęła księga wejść i wyjść z nazwiskami gości hotelu poselskiego. Najwięcej emocji wywołały jednak informacje o zaginięciu księgi wejść i wyjść z Pałacu Prezydenckiego, gdzie znajdowały się nazwiska osób odwiedzających prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz jego współpracowników w 1997 r.

Artykuł ukazał się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost"

Najnowszy numer "Wprost" jest    dostępny w formie e-wydania. 
Najnowszy "Wprost" jest  także    dostępny na Facebooku. 
"Wprost" jest dostępny również     w wersji do słuchania. 

Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem    E-kiosku 
Oraz na    AppleStore     i    GooglePlay 

Czytaj także

 21
  • AJWAJ I DO PRZODU IP
    przejrzyjcie na oczy miller juz powiedział na łamach wprost że nie był SUWERENEM w 2001 ROKU!!!!! te "ministerstwo" to szajka koszer przekretasów pracownicy to pionki muslicie ze coś się zmieniło?????od 2001 roku zapewniam was ze NIC tylko dalej "restrykturyzują" i tak od lat nie 89 tylko od 83 roku a motłoch głosuje sam nie wiem po co jak to i tak CHU.....DUPA...I KAMIENI KUPA
    • obiektywny IP
      To co istotne to kasują, ale bilingi rozmów telefonicznych przechowują 5 lat. Żenada.
      • obiektywny IP
        Faktycznie państwo istnieje jedynie na papierze - kondominium się kłania
        • gośc 322 IP
          A jak długo trzymają u "Sowy i ...",te są bardziej wiarygodne.
          • alberta IP
            Niektóre instytucje nie prowadzą ewidencji korespondencji przychodzącej. Na niewygodnych dokumentach datę wpływu wstawia się póżniejszą, korespondencja dostarczona zwykłym listem np. skarga, reklamacja - nie istnieje w żadnej ewidencji. Każdy resort ma opracowany regulamin archiwizacji i terminów przechowywania dokumentów.