ZAiKS chce rozszerzenia opłat o smartfony i tablety

ZAiKS chce rozszerzenia opłat o smartfony i tablety

Smartfon, fot. Marcin Pieńkowski
Jak informuje "Puls Biznesu”, organizacje zajmujące się zbieraniem opłat dla twórców – ZaiKS, ZPAV i SAWP chcą by tablety i smartfony zostały objęte opłatą od czystych nośników nośników do 3 proc. wartości ich sprzedaży by pokryć wynagrodzenia dla twórców i wykonawców.
Na taką propozycję ostro zareagowały firmy zrzeszone w Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (ZIPSEE) oraz Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji, które stoją na stanowisku, że obłożenie opłatami smartfonów i tabletów nie ma sensu, bo te urządzenia nie służą głównie do kopiowania muzyki, ale do jej odtwarzania z internetu.

Według szacunków "PB" propozycja organizacji zbiorowego zarządzania (OZZ), reprezentujących twórców, oznacza konieczność wysupłania przez producentów i dystrybutorów smartfonów i tabletów co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Wartość tego rynku to ok. 5,5 mld zł, a OZZ zaproponowały Ministerstwu Kultury 2 proc. opłaty od każdego sprzedanego tabletu i 1,5 proc. od smartfona.

Przedstawiciele ZAiKS nie zgodzili się z argumentacją przedstawioną przez "Puls Biznesu" wskazując, że opłaty ponoszą importerzy i producenci sprzętu, a wysokość opłat maksymalnie wynosi 3 proc. wartości, jednakże często jest to wartość poniżej 1 proc.

Puls Biznesu

Czytaj także

 113
  • metall IP
    Pracownikom ZAIKS-u już całkowicie odbija. Niebawem będą chcieli podatku od nucenia. A kysz!!!!
    • Robert IP
      Skoro mając smartfona używam go wyłącznie do dzwonienia, smsowania, względnie przeglądania poczty, to dlaczego mam płacić podatek od czegoś, czego nie używam? Gdyby taki podatek wszedł, to już nie kupiłbym więcej smartfona, tylko zwykły telefon - i zrobi tak sporo osób. Zrobi to krzywdę nie mi, czy innym użytkownikom, ale producentom i rynkowi tych urządzeń. Strata będzie większa niż wartość zebranego podatku.
      • Chochlik IP
        Skoro ja mam mam płacić za coś,czego być może nie będę nigdy robił, to prosta droga do tego,żeby profilaktycznie zamykać do paki każdego,bo a nóż ukradnie lub zabije, prawa jazdy też pozabierać wszystkim od razu, bo pewnie pojadą na dwa gazy. Ktoś kiedyś powiedział: dziki kraj. Mylił się, to kraj głupich ludzi,tworzących głupie prawa. ZAiKS i reszta to towarzystwo wzajemnej adoracji,dbające tyle o twórców,co o zeszłoroczny śnieg. Po prostu większe wpływy - większe pensyjki kolesiów. A tak po cichu,panowie zaiksowcy, wczoraj słuchałem na lapku Kiepury, ile więc kasy mam wam wysłać? Czy mam oczekiwać wizyty CBA,ABW,Policji i ciecia z ZAiKS-u?
        • ketonalek IP
          A ja chce zamknięcia ZAIKS. I jakieś ferrafi by się jeszcze przydało.
          • Tomek IP
            Zaiks strzepie kase sam dla siebie.. I to w sposób budzący największą moją odrazę. Z definicji artysta tworzy kilka/naście w wyjątkowych przypadkach kilkadziesiąt dobrych utworów. I co obrzydliwe... zarabia na tym do końca życia... jak pokazuje historia zwykle kilkanaście lat i  zwykle nie więcej niż 30 lat. Później owy artysta umiera i zakładając, że zmarł, zginął lub jak zwykle u tych wybitnych - zaćpał się lub zapił tudzież zadupczył na śmierć, to do 70 lat od daty jego śmierci ZAiKS trzepie kasę z padliny.... Natomiast sam fakt, że ochrona głupiej piosenki trwa nawet i 150 lat, a ochrona patentu ok. 20.... świadczy o tym, że te #$%##$ mają zwyczajnie tyle kasy, że mogą wpływać na kształt ustaw!!!!!!!