Befsztyk na receptę

Befsztyk na receptę

Dieta Kwaśniewskiego służy Wałęsie
Prezydent Lech Wałęsa po zastosowaniu tzw. diety optymalnej, to znaczy wysokotłuszczowej i niskowęglowodanowej, nie tylko zrzucił 12 kg, ale także przestał przyjmować insulinę, stosowaną w leczeniu cukrzycy. W Polsce jest już ponad dwa miliony "optymalnych", czyli zwolenników sposobu żywienia bogatego w tłuszcze i ubogiego w węglowodany, a ich liczba stale rośnie. Do stosowania diety obfitującej w tłuszcze, białka i prawie pozbawionej węglowodanów przyznają się aktor Brad Pitt i jego żona Jennifer Aniston. Taki sposób odżywiania jest skuteczny w zwalczaniu otyłości i nie wpływa negatywnie na zdrowie - wynika z badań, których wyniki prezentuje jeden z ostatnich numerów "New England Journal of Medicine". Przez trzydzieści lat dieta promowana na świecie przez kontrowersyjnego amerykańskiego dietetyka Roberta C. Atkinsa, a w Polsce przez twórcę tzw. żywienia optymalnego Jana Kwaśniewskiego, była traktowana z przymrużeniem oka. Teraz zyskuje coraz większe uznanie.

Tłusto, czyli zdrowo?
"Stawiam znak równości między zdrowym jedzeniem a kulinarnymi rozkoszami"- napisał w swojej ostatniej książce zmarły przed kilkoma tygodniami Robert C. Atkins. - Gdyby powszechnie stosować dietę wysokotłuszczową, służba zdrowia nie miałaby co robić - powiedział "Wprost" Jan Kwaśniewski. Naukowcy z Philadelphia Veterans Affairs Medical Center postanowili to sprawdzić, badając przez sześć miesięcy 132 bardzo otyłe osoby. Połowa z nich była na diecie niskowęglowodanowej (Atkinsa), a połowa na niskotłuszczowej. Pacjentom z pierwszej grupy ograniczono dzienne spożycie węglowodanów do 30 g. W drugiej zredukowano liczbę kalorii pochodzących z tłuszczów, tak by stanowiły tylko 30 proc. energii przyjmowanej z pożywienia. Po zakończeniu eksperymentu osoby na diecie niskowęglowodanowej schudły 5,8 kg, a badani z grupy kontrolnej, na diecie niskotłuszczowej, zaledwie 1,8 kg. Nie zaobserwowano znaczących skoków ciśnienia krwi ani poziomu cholesterolu u nikogo z żadnej grupy. Za to u pacjentów stosujących dietę Atkinsa stwierdzono o 20 proc. niższe stężenie trójglicerydów (tłuszczów, które mogą powodować miażdżycę).
Skuteczność diety Atkinsa potwierdziło też badanie przeprowadzone przez uczonych z University of Pennsylvania School of Medicine. Przez rok obserwowali oni grupę 63 otyłych mężczyzn i kobiet, z których część stosowała dietę Atkinsa, a część dietę niskotłuszczową. Po trzech miesiącach osoby odżywiające się zgodnie z dietą Atkinsa schudły 6,6 kg, a pacjenci pozostający na diecie niskotłuszczowej tylko 2,6 kg. Przez rok zwolennicy tłustych posiłków zrzucili 4,3 kg, a pacjenci, których dieta zawierała mało tłuszczów, zaledwie 2,4 kg. Co więcej, u stosujących dietę Atkinsa po roku stwierdzono wyższy poziom tzw. dobrego cholesterolu (HDL) i niższy poziom trójglicerydów. - Skuteczność diety wysokotłuszczowej potwierdzają też badania wykonane w naszym kraju za pieniądze ministra nauki na polecenie komisji powołanej zarządzeniem premiera - zapewnia Jan Kwaśniewski. - Przeprowadziło je już w 1980 r. jedenastu profesorów i docentów wraz z zespołami pod kierunkiem prof. Henryka Rafalskiego z Akademii Medycznej w Łodzi.

Waga problemu
Czy świat naukowy przyjął tłustą kuchnię jako alternatywny sposób zdrowego żywienia? Sami autorzy badań opisanych w "New England Journal of Medicine" zastrzegają, że konieczne jest przeprowadzenie długofalowych analiz, które sprawdziłyby bezpieczeństwo i skuteczność diety Atkinsa. Jest ona bowiem propagowana nie tylko jako sposób na szybkie pozbycie się zbędnych kilogramów, ale także jako metoda utrzymania szczupłej sylwetki i dobrego zdrowia. Badania, o których mówił dr Kwaśniewski, prowadzono przez sześć miesięcy, a nie przez kilka lub kilkanaście lat. Co więcej, testom poddano zaledwie trzynastu pacjentów.
Niektórzy badacze ostrzegają, że stosowanie diety wysokotłuszczowej przez długi czas może się okazać szkodliwe dla zdrowia. Testy wykonane na początku tego roku przez naukowców z Harvard Medical School wykazały na przykład, że u osób z zaburzeniami pracy nerek dieta wysokotłuszczowa może doprowadzić do tego, że ten narząd całkowicie przestanie funkcjonować. "Inne badania sugerują, że stosowanie diety Atkinsa może zwiększać ryzyko zachorowania na raka jelita grubego i osteoporozę"- twierdzi dr Amy Lanou, szefowa Physicians Committee for Responsible Medicine in America.
- Obserwacje przeprowadzane w wielu ośrodkach akademickich, także przez nasz instytut, potwierdzają, że ta dieta, stosowana krótko, przeciętnie przez trzy miesiące, powoduje spadek wagi i jest bardziej efektywna niż tradycyjna dieta zbilansowana. Po roku stosowania różnice są jednak minimalne - przekonuje prof. Wiktor B. Szostak z Instytutu Żywności i Żywienia. Niektórzy uczeni twierdzą także, że dieta wysokotłuszczowa podwyższa poziom i dobrego, i złego cholesterolu (LDL), a tym samym prowadzi do miażdżycy. Takie jest na przykład oficjalne stanowisko American Heart Association.
- Z moich obserwacji wynika, że u osób długo stosujących dietę Kwaśniewskiego w wątrobie kumuluje się witamina A, która uszkadza ten narząd - twierdzi dr Lucyna Ostrowska, kierownik Ośrodka Leczenia Otyłości w Podlaskim Ośrodku Kardiologii i Leczenia Otyłości.
"Dieta optymalna to niskokaloryczna dieta o nieprawidłowym stosunku składników odżywczych, cechująca się niedoborami niektórych ważnych elementów. Podobnie jak inne diety niskokaloryczne jest skuteczna w terapii odchudzającej. (...) Stosowana przez długi czas może się okazać miażdżycorodna"- czytamy w oficjalnej opinii wydanej niedawno przez Instytut Żywności i Żywienia.
Diety dr. Kwaśniewskiego i dr. Atkinsa mają rzesze zwolenników, którzy dobrze się czują, jedząc tłusto. Naukowcy przekonują jednak, że trzeba je nadal naukowo badać. Mimo że diety niskowęglowodanowe są znane od ponad trzydziestu lat, ani propagatorzy tłustego żywienia, ani eksperci do spraw żywności nie podjęli tych testów. Jest jednak szansa, że wkrótce ta sytuacja się zmieni. Dr Gary Foster, autor jednego z artykułów zamieszczonych niedawno w "New England Journal of Medicine", planuje rozpoczęcie badań, które mają trwać pięć lat. Na odpowiedź, czy można bezkarnie podawać krwisty befsztyk na śniadanie, obiad i kolację, trzeba zatem jeszcze poczekać, przynajmniej tak długo.


JADŁoSPIS DR. Atkinsa
śniadanie
Jajecznica po baskijsku - z szynką, cebulą, czosnkiem, dużą ilością oliwy z oliwek i masła
węglowodany - 7 g
białka - 19 g
tłuszcze - 30 g
obiad
Kotlety jagnięce z sosem musztardowym
węglowodany - 2 g
białka - 54,5 g
tłuszcze - 78 g
kolacja
Parówki drobiowe z czer-woną papryką i cebulą, smażone na oliwie z oliwek
węglowodany - 5,5 g
białka - 22 g
tłuszcze - 28 g

Sporne biaŁka
Obie diety, Kwaśniewskiego i Atkinsa, są niskowęglowodanowe i wysokotłuszczowe. Atkins uważa jednak, że należy jeść dużo białka, a zdaniem Kwaśniewskiego, im go więcej, tym krótsze życie. W diecie Atkinsa na gram białka przypada średnio 0,6 g tłuszczu, a w diecie Kwaśniewskiego - 3,5-4 g tłuszczu.
Okładka tygodnika WPROST: 27/2003
Więcej możesz przeczytać w 27/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0