Powrót Godzilli

Powrót Godzilli

Dodano: 
Jakie filmy zdominują letni sezon kinowy
Wakacje w kinie to czas superbohaterów. W 1997 r. o pierwsze miejsca na filmowych listach przebojów walczyli Batman i Święty. W ciągu najbliższych miesięcy zmierzą się z sobą Godzilla ("Godzilla" Deana Devlina i Rolanda Emmericha), Tarzan ("Tarzan i zaginione miasto" Carla Schenkela) i Zorro ("The Mask of Zorro" Martina Campbella).

Godzillę, najsłynniejszego potwora w historii kina, powołała do życia japońska wytwórnia filmowa Toho w 1956 r. Inoshiro Honda zekranizował wówczas powieść Shigeru Kayamy - historię potwora morskiego, który narodził się w wyniku doświadczeń z bronią atomową. Wytwórnia Toho wyprodukowała 21 filmów o Godzilli. Przy ich realizacji zastosowano najprostsze efekty techniczno-trickowe, a potwora imitowały mechaniczne atrapy lub przebrani ludzie. Mimo to filmy zdobyły uznanie, zwłaszcza młodych widzów, i dziś można je śmiało zaliczyć do klasyki science fiction. W polskich kinach wyświetlono takie obrazy, jak "Inwazja potworów", "Godzilla kontra gigant", "Godzilla kontra Hedora",
"Terror Mechagodzilli" i "Ebirah - potwór z głębin".
Najnowsze wcielenie potwora przygotowali Amerykanie. Reżyserami "Godzilli" są twórcy "Dnia Niepodległości", czyli Dean Devlin i Roland Emmerich. Historia przypomina pierwowzór z lat 50. Podczas wojskowych prób nuklearnych na atolu Mururoa napromieniowane zostały jaja waranów. 40 lat później potężny potwór atakuje japoński statek. Sprowadzeni na miejsce tragedii paleontolodzy odkrywają na lądzie ogromne ślady, a na szczątkach burty odciski pazurów. Najnowsza Godzilla przypomina krzyżówkę jaszczura z dinozaurem, ma 120 m wzrostu, biega z prędkością 800 km na godzinę i zostawia ślady długości 40 m. Modele wykorzystywano sporadycznie, gdyż obrazy potwora generowano głównie za pomocą komputerów. Na początku sierpnia na ekrany kin wejdzie również nowa wersja przygód lorda Greystoka - "Tarzan i zaginione miasto".Realizacji podjął się Carl Schenkel, a w tytułowego bohatera wcielił się tym razem Caspar van Dien. Historię Tarzana, białego chłopca wychowanego wśród małp w afrykańskiej dżungli, opublikował w 1912 r. amerykański pisarz Edgar Rice Burroughs. Sześć lat później powstał pierwszy film z Elmo Lincolnem w roli głównej.
Nie odniósł jednak sukcesu. Dopiero gdy w roli Tarzana obsadzono Johnny?ego Weissmullera, który w latach 20. ustanowił 67 rekordów w pływaniu, udało się wykreować nowego kinowego superbohatera. Oprócz niego w postać tę wcielali się m.in. Lex Barker ("Tarzan?s Magic Fountain", "Tarzan?s Savage Fury"), pięciokrotnie Gordon Scott (np. "Tarzan i Magnificent", "Tarzan?s Hidden Jungle"), Glenn Morris ("Tarzan?s Revange"), Denny Miller ("Tarzan the Apeman"), Buster Crabbe ("Tarzan the Fearless"), Miles O?Keefea ("Tarzan the Apeman"), a ostatnio Christopher Lambert w filmie "Greystoke: legenda Tarzana władcy małp". W "Skarbie Tarzana" razem z Jane (Maureen O?Sullivan) bohater bronił dżungli przed poszukiwaczami złota. W "Tarzan?s New York Adventure" reżyser Richard Thorpe wysłał Tarzana do wielkomiejskiej dżungli, by chronił swojego syna. Natomiast w filmie "Tarzan the Apeman" Miles O?Keefea i Bo Derek poszukiwali legendarnego cmentarzyska słoni. Krytycy zarzucali wówczas reżyserowi Johnowi Derekowi, że zamiast opowiadać ciekawą historię, eksponuje urodę własnej żony. W ubiegłym roku gościła na naszych ekranach komediowa wersja Tarzana - "George prosto z drzewa".
Pod koniec wakacji kinomani spotkają się z jeszcze jednym bohaterem - Zorro. Pierwszy w postać tę wcielił się Douglas Fairbanks w "Znaku Zorro" w reżyserii Freda Niblo w 1920 r. Akcja filmu rozgrywała się w Kalifornii pod dominacją hiszpańską. Zorro, ukrywający twarz za czarną maską (nie rozpoznawał go nawet ojciec), gnębił tam hiszpańskich żołnierzy. Film porywał widzów przede wszystkim scenami licznych pojedynków i pościgów. Nic więc dziwnego, że kolejni filmowcy chętnie powracali do tej historii. W 1940 r. Rouben Mamoulian zrealizował "Znak Zorro" z Tyronem Powerem w roli głównej. Remake zawdzięczał swój sukces głównie temu, że typowe elementy gatunku płaszcza i szpady ustąpiły miejsca romansowi między Diego i piękną Lolotą, a Zorro był tu raczej czarującym uwodzicielem niż wojownikiem. Kolejne innowacje w treści przyniosła również najnowsza wersja - "The Mask of Zorro". Stary Diego (Anthony Hopkins) po wyjściu z więzienia szuka następcy. Wybiera młodego, nieokrzesanego rzezimieszka (Antonio Banderas), którego próbuje wychować na obrońcę ludu.


Okładka tygodnika WPROST: 27/1998
Więcej możesz przeczytać w 27/1998 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0