Kalejdoskop kulturalny

Kalejdoskop kulturalny

FILM

Oko kamery

Camerimage to wyjątkowy festiwal. Impreza skoncentrowana nie na reżyserach, ale autorach zdjęć filmowych. I właśnie pytanie o przyszłość wizualnej strony kina jest tu najważniejsze. W programie znalazły się konkursy filmów 3D czy szybko reagującej na nowoczesność formy – wideoklipów. Ale przede wszystkim organizatorzy przypominają, że to nie technologia jest najważniejsza w kinie. W głównej sekcji festiwalu pojawiają się produkcje nie tylko interesujące, ale i zwracające uwagę świadomością formy. Od kina wojennego („Furia”) przez tętniący kolorami faweli „Śmieć” i zamkniętą w kwadratowym formacie „Mamę” aż po twórcze rejestracje codzienności, jak pokazywany po raz pierwszy w kraju świetny „Birdman, czyli (Nieoczekiwane pożytki z niewiedzy)” z Michaelem Keatonem w roli upadłego aktora blockbusterów. Polską premierę będzie też miał w Bydgoszczy nowy film Mike’a Leigh. „Mr Turner” jest portretem tytułowego XIX-wiecznego malarza. Zdjęcia Dicka Pope’a, znanego z realistycznego, paradokumentalnego niemal stylu, są tu absolutnie malarskie, pełne poezji i barw z płócien Turnera. Poza operatorami do Polski przyjadą także inni artyści kina. Nagrodę im. Krzysztofa Kieślowskiego odbierze za „to, co w aktorstwie najlepsze” Brytyjczyk, współpracownik Davida Yatesa, Anga Lee czy Tima Burtona (a ostatnio i profesor Snape z „Harry’ego Pottera”) Alan Rickman. Za całokształt twórczości festiwal wyróżni Philipa Kaufmana, reżysera „Nieznośnej lekkości bytu” i „Pierwszego kroku w kosmos”.

Krzysztof Kwiatkowski

CAMERIMAGE POTRWA OD 15 DO 22 LISTOPADA. WIĘCEJ INFORMACJI: WWW.CAMERIMAGE.PL

DVD „WPROST”

Rolling Stones z bliska

W TYM TYGODNIU „WPROST” MOŻNA KUPIĆ z „Rolling Stones. W blasku świateł” na DVD. – Nie wiem, jak długo wytrwam na scenie. Może jeszcze rok, dwa dam radę – mówi w archiwalnym nagraniu młody Mick Jagger. Czterdzieści lat później koncert kultowego zespołu zarejestrował Martin Scorsese. „To nie jest film o legendzie Stonesów – przyznaje reżyser. – Chciałem się znaleźć możliwie blisko artystów tworzących to, co kochają: muzykę”. I rzeczywiście, twórca z pomocą 17 kamer obserwuje relacje między wykonawcami na scenie. Ich wysiłek, ale i zabawę, grymasy, przekorę. Różnice charakterów, które wychodzą w drobnych gestach. A przy okazji filmowiec składa hołd sztuce, którą zawsze kochał równie mocno jak kino. KK

SZTUKA

Z piętnem wojny

CHOĆ JEJ ŻYCIE TO WCIĄŻ WIĘCEJ NIE- WIADOMYCH NIŻ FAKTÓW, JEJ TWÓRCZOŚĆ BUDZI CORAZ WIĘKSZE ZAINTE- RESOWANIE. Teresa Żarnowerówna współtworzyła radykalny odłam międzywojennej awangardowej sztuki konstruktywistycznej. Pokazywana w łódzkim muzeum wystawa to wynik kilkuletnich badań kuratorów Milady Ślizińskiej i Andrzeja Turowskiego, którym udało się m.in. nieco przybliżyć życiorys Żarnowerówny po jej wyjeździe do Paryża w 1937 r. Artystka, uciekając z opętanej antysemityzmem Europy, po tułaczce przez Hiszpanię, Portugalię i Kanadę trafiła do Nowego Jorku, gdzie spędziła ostatnie lata życia. Na wystawie zgromadzono rzeźby, obrazy, grafiki, ilustracje książkowe, fotomontaże, dokumenty i listy pisane przez Żarnower. W dużej mierze to reprodukcje, większość jej prac nie przetrwała wojny, część zaginęła rozsiana po świecie. Jednym z ciekawszych dzieł Żarnowerówny jest – zachowana niestety jedynie na fotografiach – płaskorzeźba „Powstanie w getcie warszawskim”. Dramatyczna kompozycja przedstawia kłębowisko postaci z karabinami w rękach. W jej abstrakcyjnych i bardzo organicznych gwaszach odbijają się doświadczenia wojny i tułaczki, ale i też intymne i kobiece obrazy wnętrza artystki, której świat rozpadł się w gruzy. Anna Maziuk

„TERESA ŻARNOWERÓWNA (1897-1949). ARTYSTKA KOŃCA UTOPII”, MUZEUM SZTUKI W ŁODZI, DO 23 LISTOPADA

TVP

Seksturystka

W CZWARTKOWYM CYKLU KOCHAM KINO „Raj: Miłość”. To pierwsza część trylogii Ulricha Seidla. Autor portretuje starzejącą się Europejkę, która jedzie na wakacje do kenijskiego kurortu, w którym młodzi Afrykanie oferują usługi seksualne zamożnym kobietom z Zachodu. Opowieść o upokorzeniu, ale też o tęsknocie za uczuciem. „RAJ: MIŁOŚĆ”, TVP 2, CZWARTEK, 13 LISTOPADA, GODZ. 22.35

SHOW

Bębny Japonii

MIĘDZY 20 A 27 LISTOPADA SŁYNNA GRUPA YAMATO zagra w pięciu miastach Polski (Kraków, Poznań, Warszawa, Gdynia, Łódź). Ich występy są czymś więcej niż koncertem muzyki z Dalekiego Wschodu. To energiczny show ze świetną choreografią, w którym łączą się dźwięki bębnów i tradycyjnych instrumentów szarpanych.

OPERA

Kupiec współczesny

Kupiec wenecki” Andrzeja Czajkowskiego czekał na premierę ponad 30 lat. W warszawskiej inscenizacji Keitha Warnera, będącej przeniesieniem ubiegłorocznej prapremiery dzieła w reżyserii Warnera, zaprezentowanej na festiwalu w Bregencji, broni się nie tylko znakomita muzyka. Partytura Czajkowskiego jest zanurzona w tradycji (widoczne są ślady inspiracji twórczością Brittena czy Berga), ale też na wskroś oryginalna i nowoczesna. Czajkowski sięgnął po jeden z najrzadziej granych dramatów Szekspira nieprzypadkowo. W sztuce stratfordczyka o wykluczeniu odnalazł własne doświadczenia dzieciństwa spędzonego w warszawskim getcie (kompozytor naprawdę nazywał się Robert Andrzej Krauthammer), wielką namiętność do literatury, wreszcie wypierany homoseksualizm. Nawet dla tak doświadczonego twórcy jak Keith Warner realizacja „Kupca weneckiego” była wyzwaniem. – Marzyłem od dawna o wyreżyserowaniu „Kupca”, ale bałem się tego dzieła – mówił na konferencji prasowej. W Teatrze Wielkim oglądamy świat pozbawiony wyraźnych ram czasowych. Warner, przenosząc akcję do lat 20. XX w., zadbał, żeby widzowie nie mieli wątpliwości, że schemat wykluczenia zawsze wygląda podobnie. W tle kolejnych wydarzeń pojawiają się pierwsze symptomy agresji wobec Żydów, które kilkanaście lat później, w czasach wojującego nazizmu, przyjmą monstrualne rozmiary. Neurotyczną chorobę wieku znamionują zaś problemy Antonia uwikłanego w skomplikowany związek z Bassaniem. Zarówno aktorsko, jak i muzycznie doskonale sprawdza się czarnoskóry Lester Lynch w roli żądnego zemsty Shylocka, doskonały jest Charles Workman w partii Bassania, z ról kobiecych najbliższa ideału wydała mi się Sarah Castle jako Portia. „Kupiec wenecki” w Operze Narodowej to godne uhonorowanie zapomnianej muzycznej perły. Łukasz Maciejewski

„KUPIEC WENECKI”, REŻ. KEITH WARNER, TEATR WIELKI-OPERA NARODOWA W WARSZAWIE

Przejrzeć Llosę

Pierwsza po Noblu powieść Maria Vargasa Llosy nie jest ani wypadkiem przy pracy, ani arcydziełem. Sprawia wrażenie podróży sentymentalnej. Vargas Llosa wraca do ukochanego miasta Piura w północnym Peru, na kartach „Dyskretnego bohatera” zjawiają się również bohaterowie jego poprzednich książek: sierżant Lituma czy Don Rigoberto. Mowa w tej książce o prywatnym buncie przeciw bezprawiu czasów gospodarczej prosperity – prowincjonalny przedsiębiorca odmawia płacenia mafii łapówek za ochronę, właściciel firmy ubezpieczeniowej obmyśla fortel mający wywieść w pole dybiącą na spadek rodzinę. Rzecz to potoczyście napisana, pomysłowa, przyjemna w lekturze, ale raczej mało odkrywcza. Odkrywcza jest za to solidna biografia noblisty pióra Tomasza Pindla, tłumacza i znawcy literatury latynoamerykańskiej. Odpowiada na wiele pytań związanych z życiem Vargasa Llosy. Skąd u tego pracoholika temperament skandalisty? W jaki sposób Vargas Llosa przetwarzał życie na literaturę? Jak przebiegała ewolucja jego poglądów od komunizmu do liberalizmu? Dlaczego zaangażował się w politykę? I z jakiego powodu w ojczystym Peru generalnie nie może liczyć na dobrą prasę? Pindel jest biografem uważnym, dociekliwym, niepozbawionym dystansu i ironii. Dzięki jego książce zaczynamy pojmować, czym był, a czym nie był słynny latynoski boom literacki.

MARIO VARGAS LLOSA, „DYSKRETNY BOHATER”, PRZEŁ. MARZENA CHROBAK, ZNAK 2014

TOMASZ PINDEL, „MARIO VARGAS LLOSA. BIOGRAFIA”, ZNAK 2014

Był las

WYOBRAŻAMY SOBIE SZWECJĘ JAKO LEŚNY RAJ. Tymczasem to przede wszystkim wielka fabryka mebli, papieru i chusteczek do nosa. Fascynujący reportaż Macieja Zaremby Bielawskiego próbuje wyjaśnić, w jaki sposób lobby producentów drewna zawładnęło połową terytorium Szwecji, nieodwracalnie niszcząc jej największy skarb: surowy, szlachetny krajobraz. Ale przy okazji to też mądra rozprawa o stosunku człowieka do natury, o prawach obywatelskich, a także o lesie jako fenomenie tyleż przyrodniczym, ile kulturowym.

MACIEJ ZAREMBA BIELAWSKI, „LEŚNA MAFIA. SZWEDZKI THRILLER EKOLOGICZNY”, PRZEŁ. MAGDALENA WASILEWSKA- -CHMURA, AGORA 2014

W imię zasad

I ZNÓW ROZLICZENIE ZE SZWECJĄ, a dokładniej – z patologiami jej wymiaru sprawiedliwości. Malin Persson Giolito zgrabnie łączy kryminał z dramatem sądowym, opowiadając historię rewizji kontrowersyjnego procesu, w wyniku którego z dożywotnim wyrokiem do więzienia trafił niejaki Stig Ahlin, pedofil i morderca 15-letniej dziewczyny. Młoda pani adwokat podejmuje się dowieść jego niewinności wbrew wszystkim, nawet wbrew sobie, ale za to w imię zasad. „Ponad wszelką wątpliwość” to kawał niezłej, subtelnej prozy psychologicznej.

MALIN PERSSON GIOLITO, „PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ”, PRZEŁ. MAŁGORZATA KŁOS, MAGDALENA NOWAKOWSKA, CZARNA OWCA 2014

Top 10 książka

1. „Wnuczka do orzechów”

Małgorzata Musierowicz

AKAPIT PRESS

2. „Zniszcz ten dziennik”

Keri Smith

K.E. LIBER

3. „Gniew”

Zygmunt Miłoszewski

W.A.B.

4. „Ciernista róża”

Charlotte Link

SONIA DRAGA

5. „Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską”

Anna Lewandowska

BURDA PUBLISHING POLSKA

6. „Ciemno, prawie noc”

Joanna Bator

W.A.B.

7. „Masa o pieniądzach polskiej mafii”

Artur Górski, Jarosław „Masa” Sokołowski

PRÓSZYŃSKI MEDIA

8. „Krawędź wieczności”

Ken Follett

ALBATROS

9. „Księgi Jakubowe”

Olga Tokarczuk

WYDAWNICTWO LITERACKIE

10. „Pyszne. Na każdą okazję”

Anna Starmach

ZNAK

DANE POCHODZĄ Z SALONÓW SIECI EMPIK

Nierówny hołd

„WITH A LITTLE HELP FROM MY FRIENDS” to hołd dla płyty, która zmieniła świat. Na charytatywny album Wayne Coyne, szef Flaming Lips, zaprosił ekstraklasę muzyki indie, pokazując ciągłość tradycji i szacunek artystów dla przeszłości. Mnogość wykonawców sprawia, że zbiór jest nierówny jakościowo, jak podobny projekt sprzed lat – „Sgt. Pepper Knew My Father”. Wayne stał się tu kierownikiem artystycznym nie do końca zgranej orkiestry.

FLAMING LIPS, „WITH A LITTLE HELP FROM MY FRIENDS”, WARNER

Prawie barok

KIEDYŚ BLISKI KUMPEL COBAINA, teraz jeden z bardziej niespokojnych duchów rocka. Mark Lanegan z równym zaangażowaniem żegna bluesa na ostatniej płycie i gościnnie występuje zarówno z Mobym, jak i naszym Werkiem. Być może od tego ostatniego zaraził się miłością do Joy Division, Depeche Mode, OMD, co słychać w „Phantom Radio”, nagranym podobno na telefonie. Artysta wyśpiewuje coraz piękniej spatynowanym wiekiem i nie tylko głosem mroczne historie okraszone przedziwną mieszanką minimalistycznej i niemal barokowej muzyki.

MARK LANEGAN, „PHANTOM RADIO”, SONIC

Sposób na życie

Nowa płyta Voo Voo ukazuje się prawie równocześnie z albumem Fisza i Emadego, czyniąc z rodu Waglewskich ministerstwo muzyki sprawujące rząd naszych dusz. O ile w piosenkowych formach młodszej generacji – Tworzywa – możemy jeszcze doszukać się wpływu rodzinnego albumu „Bóg, Miłość, Muzyka”, o tyle macierzysty zespół seniora – Voo Voo – znów wykonał stylistyczną woltę. Na „Dobry wieczór” muzycy inspirują się Azerbejdżanem. Cała twórczość Voo Voo (to już trzydzieści kilka płyt!) układa się w historię wiecznych poszukiwań i ciekawości świata, nie tylko muzycznego. To znacznie więcej niż muzyka, to stan ducha, sposób na życie. I coś, czego chyba nie wypada nazywać, by nie wpaść przypadkiem w zbytnią pompatyczność, tak obcą zespołowi. To muzyka, która trwa obok poszarpanej rzeczywistości, odporna na tymczasowość, szukająca prawdy w ludzkim umyśle, ludzkich słabościach i ludzkiej odwadze niezależnie od geograficznej przynależności. Najważniejszy instrument, gitara, walczy w niej dzielnie z najróżniejszymi konkurentami, mając za sobą ważne bluesowe, folkowe i stricte rockowe argumenty. Po głośniejszym, wzmocnionym gitarami Marshal, Gibson, Fender Stratocaster poprzedniku ten album przynosi jakże potrzebne nam wszystkim czasem wyciszenie. Waglewski, Pospieszalski, Matusewicz i Bryndal. Cztery jakże różne muzyczne osobowości. Dobry wieczór panom. Załóżmy słuchawki, jak Pan Bóg (dawniej) przykazał.

VOO VOO, „DOBRY WIECZÓR”, ART2

Top 10 muzyka

1. „Labirynt Babel”

B.O.K.

APTAUN/OLESIEJUK

2. „Songs of Innocence”

U2

ISLAND UK/UNIVERSAL MUSIC PL

3. „Jakby nie było jutra”

Happysad

MYSTIC PRODUCTION

4. „Książę aka Slumdog Millionaire”

Peja, RPS/WHR

FONOGRAFIKA

5. „Męskie granie 2014”

Różni wykonawcy

POLSKIE RADIO/OLESIEJUK

6. „Marek Niedźwiecki – Muzyka ciszy”

Różni wykonawcy

POLSKIE RADIO/OLESIEJUK

7. „Rubby Dress Skinny Dog”

Curly Heads

SONY MUSIC PL

8. „Strut”

Lenny Kravitz

MYSTIC PRODUCTION

9. „Sentymentalnie”

Kali Gibbs

GANJA MAFIA LABEL/CD-CONTACT

10. „Love & More”

Edyta Bartosiewicz

POLSKIE RADIO/OLESIEJUK

Nasi w kosmosie

Interstellar” był najbardziej oczekiwanym filmem sezonu. Po premierze jednak słychać głosy, że stał się największym zawodem. Bo Christopher Nolan zrezygnował ze swojego największego atutu. Reżyser „Memento” i „Bezsenności”, wskrzesiciel „Batmana” to hollywoodzka ekstraklasa. Jeden z niewielu genialnych rzemieślników, który pozostał artystą. Wychował się na styku kultur, jest synem Amerykanki i Brytyjczyka. Żył między Chicago a Londynem. W Anglii skończył studia reżyserskie, ale intelektualne poszukiwania łączy z atutami kina hollywoodzkiego: rozmachem i perfekcjonizmem realizacji. Przy „Interstellar” jednak pozwolił wziąć górę wyobraźni rodem z wielkich amerykańskich studiów. Ziemia jest w opłakanym stanie. Wyeksploatowana trzecia planeta od Słońca, na skraju katastrofy ekologicznej, przestaje nadawać się do życia. Badacze usiłują dotrzeć do innych galaktyk, by się przekonać, czy staną się one dla ludzi ratunkiem. O próbie ocalenia ludzkości Nolan tworzy trzygodzinną opowieść, prowadzając astronautów w stronę tunelu czasoprzestrzennego. I właśnie ta podróż fascynuje. Naukowcy chwalą ją za wierność oddania zjawisk fizycznych. Widzowie – za spektakularność, wyobraźnię, imponujące zdjęcia absolwenta łódzkiej Filmówki Hoyte’a van Hoytemy. Gorzej, gdy bohaterowie zaczynają mówić. W niezwykłe science fiction wdziera się filozofia masowego kina. „Tylko miłość potrafi podróżować przez czas i kosmiczną przestrzeń” – ocenia badaczka kosmosu. Osią filmu staje się relacja ojca i dzieci. Po hollywoodzku budująca i rzewna. Nolan używa wyłącznie wielkich, patetycznych słów. A Matthew McConaughey nie robi nic, aby brzmiały one mniej papierowo. „Interstellar” łączy metafizyczne poszukiwania Terrence’a Malicka ze sprawnością Stevena Spielberga. Film imponuje widowiskowością i świetnie się go ogląda. Niestety, w tej mieszance zabrakło trzeciej osobowości. Christophera Nolana.

„INTERSTELLAR”, REŻ. CHRISTOPHER NOLAN, WARNER

Dzieci faweli

STEPHEN DALDRY, REŻYSER M.IN. „BILLY’EGO ELLIOTA”, tym razem pokazuje życie chłopców ze slumsów w Rio de Janeiro. Znaleziony przypadkiem portfel naprowadza ich na korupcyjno-kryminalną aferę. To film w stylu „Slumdoga. Milionera z ulicy” i „Tsotsi” z domieszką „Elitarnych”. Kino przygodowe miesza się tu z obrazami brazylijskiej nędzy i korupcji. Niestety, nieco mechanicznie i na siłę, bo Daldry nie unika deklaratywności i klisz. Choć trzeba przyznać, że dzięki zdjęciom Adriana Goldmana ten trudny, ale kolorowy świat na ekranie żyje. „ŚMIEĆ”, REŻ. STEPHEN DALDRY, UIP

Śluby niezgody

SPOŁECZEŃSTWA EUROPEJSKIE W CZASACH POWSZECHNYCH MIGRACJI zmieniają się i filmowcy zaczynają to zauważać. Philippe de Chauveron kazał to również dostrzec staremu, ksenofobicznemu burżuazyjnemu małżeństwu. Cztery córki bohaterów „Za jakie grzechy, dobry Boże?” wychodzą za mąż – kolejno – za Francuzów o korzeniach chińskich, żydowskich, arabskich i afrykańskich. A rodzice muszą przejść przyspieszoną lekcję tolerancji. Ta dosyć prosta, niewyszukana, ale momentami zabawna komedia we Francji stała się wielkim hitem: obejrzało ją ponad 16 mln widzów.

„ZA JAKIE GRZECHY, DOBRY BOŻE?”, REŻ. PHILIPPE DE CHAUVERON, GUTEK FILM

Top 10 Film

1. „Bogowie”

reż. Łukasz Palkowski

NEXT FILM

2. „Furia”

reż. David Ayer

MONOLITH FILMS

3. „Diabelska plansza Ouija”

reż. Stiles White

UIP

4. „Udając gliniarzy”

reż. Luke Greenfield

IMPERIAL-CINEPIX

5. „Pinokio”

reż. Anna Justice

KINO ŚWIAT

6. „Dracula. Historia nieznana”

reż. Gary Shore

UIP

7. „Zaginiona dziewczyna”

reż. David Fincher

IMPERIAL-CINEPIX

8. „Służby specjalne”

reż. Patryk Vega

VUE MOVIE DISTRIBUTION

9. „Miasto 44”

reż. Jan Komasa

KINO ŚWIAT

10. „[Rec] 4: Apokalipsa”

reż. Jaume Balagueró

KINO ŚWIAT

Okładka tygodnika WPROST: 46/2014
Więcej możesz przeczytać w 46/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także