Najdroższe wybory w historii. Prawie 300 mln zł na wynagrodzenia, karty i system

Najdroższe wybory w historii. Prawie 300 mln zł na wynagrodzenia, karty i system

Dodano:   /  Zmieniono: 11
Siedziba lokalu wyborczego w Lubinie (fot. PIOTR TWARDYSKO / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
291 milionów złotych - tyle według Państwowej Komisji Wyborczej mają kosztować tegoroczne wybory samorządowe. Z tej sumy, 133,8 mln zł zostanie przeznaczone na opłacenie członków komisji wyborczych, 75 mln zł to koszt wydruku kart wyborczych, a około 5 mln zł zostało wydane na "główny system informatyczny".
Jeszcze przed wyborami PKW informowała, że na organizację wyborów (w tym pierwszą i drugą turę) przeznaczono łącznie 291 mln zł. -  Wybory te będą najdroższe ze wszystkich dotychczas przeprowadzonych w naszym kraju - mówiła dyrektor zespołu prawnego i organizacji wyborów Beata Tokaj. Dotychczas, najdroższe wybory samorządowe odbyły się w 2006 roku, wtedy PKW przeznaczyło na nie 118 mln zł. Natomiast na ostatnie wybory samorządowe w 2010 roku wydano 115,6 mln zł.

Jak tłumaczy Państwowa Komisja Wyborcza, ten ogromny wzrost kosztów jest spowodowany podwyżkami dla członków komisji, które zatwierdziła PKW w lipcu 2014 r. Po zmianach, podwyżki wyniosły ponad 100 proc. - przewodniczącemu komisji obwodowej zwiększono wynagrodzenie ze 165 zł do 380 zł, a jego zastępcy ze 150 zł do 330 zł. Pracownikom komisji terytorialnych również podniesiono pensję - z 245 zł do 650 zł dla przewodniczącego. W przypadku drugiej tury wyborów, wynagrodzenia pracowników będą o 50 proc. mniejsze.

PKW zakłada również, że na druk kart do głosowania będzie potrzebne 74,2 mln zł (w stosunku do poprzednich wyborów samorządowych, koszt druku wzrósł o 15,2 mln zł). - Przyrost wydatków w tym przypadku wynika z dostosowania formularzy do potrzeb niepełnosprawnych i możliwością stosowania nakładek brajlowskich - tłumaczy Tokaj.

Oprócz tego, PKW musi opłacić komisarzy wyborczych (koszt 11 mln zł), wcześniejsze sporządzenie spisu wyborczego (5,5 mln zł), wyposażenie lokali wyborczych (5,5 mln zł) i obsługę głównego systemu informatycznego i opłacenie pracowników z centrali w Warszawie (5 mln zł).

Państwowa Komisja Wyborcza zaznacza jednak, że podczas przygotowywania budżetu na wybory, uwzględniane są maksymalne możliwe kwoty jakie miałyby być przeznaczone na ten cel. Jeśli PKW nie wykorzysta wszystkich pieniędzy, musi je zwrócić do budżetu państwa.

TVN24
 11
  • wiezag   IP
    Dlaczego dalej nie głosujemy wirtualnie, sądzę, że ok 50% osób oddałoby głosy przez Internet. Na pewno by to kosztowało znacznie mniej. Nie twórzmy własnych systemów, kup my licencje, bo przecież w wielu krajach tak się oddaje głosy. System do głosowania mógłby pomóc w rozwijaniu tzw. demokracji bezpośredniej przy organizowaniu referendum dotyczących globalnych jak i lokalnych spraw i wtedy czulibyśmy się prawdziwymi obywatelami tej Ojczyzny,
    • Kogi123   IP
      Wygląda na to że efekty są odwrotnie proporcjonalne do płac.
      Należy więc zmniejszyć płace do 50 zł za dzień i niech się cieszą że chociaż tyle mają.
      • Gdańsk-Zaspa   IP
        Wydatki przeogromne, obywatele zapłacą. Ale  osoby odpowiedzialne za  WYBORY nie  raczyły nawet podać do wiadomości obywateli, gdzie znajdują się jakiekolwiek Komisje Wyborcze. Taka sytuacja miała miejsce w Gdańsku na osiedlu "Młyniec" - kilkadziesiat tysięcy mieszkańców. NIGDZIE NIE BYŁO żadnej kartki o miejscu wyborów. Mieszkańcy chodzili po osiedlu, klęli i wracali do domów.
        • kolporter   IP
          Przecież wyniki wyborów były znane od 7 lat więc o co chodzi? Ze ktoś się wychylił i coś poszło nie tak? PO za mało głosów dostało aby można było ogłosić napisane wcześniej wyniki?
          • Attykus   IP
            PKW kolejny raz zawala wybory nic sobie nie robi z wytycznych zwierzchnika - organu kontrolnego jakim jest NIK dostaje rekordowo wysokie finanse przy nieudolności choćby przy drukowaniu kart wyborczych podejmuje idiotyczne decyzje jak np wprowadzenie nowego systemu informatycznego na trzy miesiące przed wyborami i nie ma sobie nic do zarzucenia. Nie wiecie czy mają tam wolne etaty :)

            Czytaj także