KALEJDOSKOP KULTURALNY

KALEJDOSKOP KULTURALNY

ŚWIETNE PLAKATY z Węgier, Rumunii, Czechosłowacji

SZTUKA

Na afiszach Europy środka

Zamiast chwalić własne, twórcy wystawy „W cieniu wielkiego brata” mówią – obce było równie dobre. Bo właśnie o odczarowanie polskiego plakatu jako najlepszego pośród demoludów i docenienie dokonań naszych sąsiadów z Czecho-Słowacji (umyślnie pisane rozdzielnie), Węgier i Rumunii chodzi. Zaprezentowano w sumie ok. 150 plakatów kulturalnych – zapowiadających filmy, przedstawienia teatralne i wydarzenia muzyczne czy społeczne z okresu powojennego, aż do początku lat 90. Afisze pogrupowano tematycznie. Dialog ze sobą prowadzą na przykład dwa plakaty filmowe – czeska i polska interpretacja amerykańskiego westernu „W samo południe”, słynny plakat Sarneckiego „Solidarność. W samo południe 4 czerwca 1989” oraz nawiązująca do niego graficznie zapowiedź filmu „Człowiek z żelaza” węgierskiego artysty Petera Pocsa. Szczególnie ciekawe są właśnie plakaty węgierskie – mocne, pełne aluzji, nieco mroczne, jak u ilustratorki Klary Tamas Blaier. Afisz teatralny do sztuki „Stracony poranek” na podstawie książki Gabrieli Adameşteanu przedstawia starą kobietę z kotem na rękach. Fotorealistycznie namalowana staruszka rozpada się razem z murem za jej plecami. Nie mniej interesujący okazuje się plakat rumuński, tutaj jednak najsłabiej reprezentowany, ze względu na małą liczbę prac z tego kraju w zbiorach muzeum. Twórcy wystawy przeprowadzili udany zamach na własną matkę – udaje im się udowodnić, że nie tylko polska szkoła plakatu jest wyjątkowa. Anna Maziuk

„W CIENIU WIELKIEGO BRATA”, MUZEUM PLAKATU W WILANOWIE, WARSZAWA, DO 18 STYCZNIA 2015 R.

TVP

Dźwięki niezgody

MUZYKA NIE ZAWSZE ŁAGODZI OBYCZAJE. W dwójkowym cyklu „Świat bez fikcji” dokument „Rytmy wojny”. Tristan Chytroschek bada związek między muzyką a przemocą. Pokazuje, jak w różnych kulturach wykorzystuje się dźwięki i rytmy, by wzbudzić agresję. Od afrykańskich rytuałów aż po Guantanamo, gdzie puszczano więźniom piosenki z „Ulicy Sezamkowej”.

„RYTMY WOJNY”, REŻ. TRISTAN CHYTROSCHEK, TVP 2, WTOREK, 25 LISTOPADA, GODZ. 22.55

DVD „WPROST”

Ogród miłości

W TYM TYGODNIU „WPROST” można kupić z filmem „Córka botanika” na DVD. Dai Sijie opowiada historię miłosną z Chin lat 80. Min Li z sierocińca trafia na staż do profesora botaniki. Tam spotyka jego córkę, której matka umarła wiele lat wcześniej. Dwie kobiety zbliża samotność. Dni w ogrodzie pełnym leczniczych roślin stają się dla nich czasem uczenia się siebie. Swojej wrażliwości, tożsamości, seksualności. Ale to uczucie wystawione będzie na próbę po powrocie z wojska syna uczonego – widzącego w Min kandydatkę na żonę. Reżyser uważnie obserwuje re la cję kobiet, jest wyczulony na detale. „Córka botanika” to klasyczna opowieść o zakazanej (w ów czesnych Chinach obyczajowo i prawnie) miłości i świecie, który skazuje zakochanych na cierpienie. Ale również o odkrywaniu zmysłowości. Kolorów kwiatów, zapachów ziół, wreszcie dotyku najbliższej osoby. Historia pięknie sfilmowana i pełna poezji. KK

KSIĄŻKA

Okres burz

W powszechnej świadomości początek XX w. w Polsce to zamęt ideologiczny. Wojciech Lada, autor „Polskich terrorystów”, obserwuje ten okres z innej perspektywy. „Tylko w 1906 roku Polacy dokonali 1245 zamachów terrorystycznych […], statystycznie każdego dnia miały miejsce co najmniej trzy” – wylicza. Portretuje właśnie członków organizacji bojowej PPS, którzy podjęli zbrojną walkę z carskim państwem. To temat zapomniany – niedawno minęło 100 lat od rewolucji 1905 r. Nie było rocznicowych obchodów, w prasie ukazało się tylko kilka artykułów. A wydarzenia te były wstrząsem dla ówczesnego społeczeństwa. Niektórzy widzieli w nich załamanie ładu. Ale dla wielu, w tym marszałka Piłsudskiego, był to początek walki o niepodległość. Wojciech Lada odtwarza losy – jak określał ich Andrzej Strug – „ludzi podziemnych”, ale również pokazuje np. przemianę metod, zastanawia się nad popularnością bomb, sztyletów czy trucizn w różnych momentach historii. Za jego książką stoją szerokie badania, lektury ówczesnych gazet, odezw, instrukcji dla zamachowców. A całość czyta się jak dobry kryminał. Krzysztof Kwiatkowski

WOJCIECH LADA, „POLSCY TERRORYŚCI”, ZNAK HORYZONT

TEATR

„Boska” jest boska

Eksces i proces – w ten sposób specyfikę festiwalu „Boska Komedia” określa pomysłodawca i szef imprezy, Bartosz Szydłowski. Od siedmiu lat krakowski festiwal z sukcesem łączy teatralne żywioły. Woda z ogniem: teatr autorski, eksperymentalny, spotyka się z mistrzowskimi pokazami, prezentacjami teatru tradycyjnego. Warunek jest jeden: w Krakowie oglądamy spektakle ze znakiem jakości, często kontrowersyjne, na pewno nie dla wszystkich, ale bez wątpienia warte dyskusji. To teatr zaangażowany w konkretną sprawę bądź ogólnie w kondycję międzyludzką. W tym roku program „Boskiej Komedii” przedstawia się wyjątkowo ciekawie. „Wycinka” Krystiana Lupy z Teatru Polskiego we Wrocławiu, „Druga kobieta” w reżyserii Grzegorza Jarzyny (na zdj.) z warszawskiego TR spotkają się z głośnymi spektaklami Pawła Passiniego, Michała Borczucha, Agnieszki Glińskiej, Jacka Poniedziałka czy Wiktora Rubina. „Boska Komedia” od początku ma także ambicję kreowania własnych wydarzeń artystycznych. W Krakowie zobaczymy premierowo m.in. „Szczury” Mai Kleczewskiej oraz pierwszy monodram Danuty Stenki „Koncert życzeń” w reżyserii Yany Ross. Na teatromanów czekają również rozmowy z twórcami prowadzone w nietypowych aranżacjach. Największe gwiazdy polskiego teatru będą rozmawiały z widzami na przykład w zaimprowizowanym salonie fryzjerskim lub w studiu tatuażu. Odbędzie się również bardzo poważny międzynarodowy panel poświęcony przyszłości dużych festiwali, w którym wezmą udział przedstawiciele największych teatralnych imprez, ponieważ – jak wiadomo – do Krakowa przyjeżdżają wszyscy. „Boska” jest boska. Łukasz Maciejewski

Słoń kontra porcelana

Jeśli pisarzowi trafia się taka postać jak Evert Bäckström nic dziwnego, że trudno mu się z nią rozstać. Komisarz Bäckström – chamidło, sybaryta, żarłok, leser, oszust i zakała szwedzkiej policji – początkowo był w kryminałach Leifa GW Perssona bohaterem drugoplanowym. Z czasem zdecydowanie wysunął się na plan pierwszy. Persson poświęcił mu już trzy powieści: po „Lindzie” i „Tym, kto zabije smoka” dociera do nas właśnie trzecia, najnowsza, czyli „Nos Pinokia”. Jest rewelacyjna. Bäckström z zespołem musi tym razem rozwiązać zagadkę tajemniczego zabójstwa sztokholmskiego adwokata – ów prawnik nie cieszył się najlepszą opinią, podejrzewano go o pranie brudnych pieniędzy i współpracę z gangsterami. Znalazłoby się wielu takich, którzy z przyjemnością by go zatłukli. Sprawa wszelako zaczyna być kłopotliwa: zahacza o półoficjalny rynek handlu dziełami sztuki oraz interesy ludzi związanych z dworem królewskim. O Bäckströmie zaś wiadomo jedno: gdziekolwiek się znajdzie, działa z wdziękiem słonia w składzie porcelany, a informacje z jego śledztw płyną do mediów jak woda z dziurawego wiadra. W „Nosie Pinokia” Persson bawi się konwencją kryminału policyjnych procedur, doprowadzając ją niemal do absurdu. A przy okazji ta książka to również smakowita satyra na światek szwedzkich elit z ich pretensjami do arystokratyzmu. Poza wszelką konkurencją pozostaje tu jednak Bäckström, genialny idiota z niesłychanym łutem szczęścia.

LEIF GW PERSSON, „NOS PINOKIA”, PRZEŁ. DOMINIKA GÓRECKA, CZARNA OWCA 2014

Mądrość Kisiela

„PRZEDKŁADAM LUDZI I ICH JAKIE TAKIE SZCZĘŚCIE PONAD IDEE – FIKCYJNE TWORY NASZEJ AMBICJI I MANIAC- TWA” – pisał Stefan Kisielewski w 1957 r., w czasach krótkiej Gomułkowskiej odwilży. Temu konserwatywnemu credo pozostawał wierny przez całe życie. Jego niewzruszony pragmatyzm zdumiewał, zwłaszcza na tle epoki, w której ludzie dostawali ideologicznego fioła i szamotali się od konwersji do nawrócenia. Piąty tom felietonów Kisiela obejmuje dwie własnoręcznie przez niego ułożone antologie tekstów – jak się okazuje zawsze aktualnych.

STEFAN KISIELEWSKI, „FELIETONY”, TOM 5, PRÓSZYŃSKI I S-KA 2014

Zderzenia losów

GORKI, SAWINKOW, CAR MIKOŁAJ II... Eseje biograficzne Sylwii Frołow to historie o osobliwych zbiegach okoliczności, które zderzały ze sobą ludzi i odmieniły dzieje świata. Z największą przyjemnością czyta się w „Bolszewikach i apostołach” teksty przypominające o mniej znanych bohaterach komunistycznej katastrofy, jak ten o Aleksandrze Parvusie, który faktycznie sfinansował Leninowską rewolucję, o Marii Spiridonowej, „świętej terrorystce”, albo o Szurze Kołłontaj, bolszewickiej piewczyni wolnej miłości.

SYLWIA FROŁOW, „BOLSZEWICY I APOSTOŁOWIE. OSIEM PORTRETÓW”, CZARNE 2014

TOP 10 Książki

1. „Zniszcz ten dziennik”

Keri Smith

K.E. LIBER

2. „Kuchnia fit”

Konrad Gaca

BURDA PUBLISHING POLSKA

3. „Bridget Jones. Szalejąc za facetem”

Helen Fielding

ZYSK I S-KA

4. „Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie”

Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara

SQN

5. „Wnuczka do orzechów”

Małgorzata Musierowicz

AKAPIT PRESS

6. „Gniew”

Zygmunt Miłoszewski

W.A.B.

7. „Przebudzenie”

Stephen King

PRÓSZYŃSKI MEDIA

8. „Bóg zawsze znajdzie ci pracę”

Regina Brett

INSIGNIS

9. „Masa o pieniądzach polskiej mafii”

Artur Górski, Jarosław Masa Sokołowski

PRÓSZYŃSKI MEDIA

10. „Krawędź wieczności”

Ken Follett

ALBATROS

DANE POCHODZĄ Z SALONÓW SIECI EMPIK

Więzienny barok

ZASKAKUJĄCY I ZNAKOMITY ZWROT STYLISTYCZNY, natychmiast stawiający muzyka w szeregu bardów typu Kazik na płycie z piosenkami ojca, wczesny Maleńczuk czy Dyjak*. Teksty jak miniopowiadania Hłaski napisane wczoraj, barokowo- -więzienna wewnętrznie melodyjna poezja błyszcząca od słownych perełek, no i minimalistyczna, ale w bardzo przemyślany sposób, muzyka, którą nie tylko współnapisał, ale i przyrządził do spożycia Aleksander „Mothashipp” Molak. To uliczny nu-rap najwyższej próby.

PABLOPAVO, „TYLKO”, KARROT KOMMANDO

Na odlew

JEDNEGO KUKIZOWI ODMÓWIĆ NIE MOŻNA – szczerości intencji i absolutnego przywiązania do najprostszych wartości w jarocińskim duchu. Muzyk nie zwraca uwagi na plusy czy minusy walenia na odlew. Teza o „cenzurowaniu” i „zakazywaniu” piosenek wydaje się jednak naciągana, stacje radiowe czerpią właśnie z wolności wyboru, głównie rzeczy łatwych i przyjemnych. A inne współczesne możliwości medialne dotarcia z przekazem są przecież prawie nieograniczone. Mimo wszystko ostatniemu donkiszotowi polskiego rocka należy się szacunek za mocny kręgosłup. Z ostatniej chwili: i za konsekwencję – właśnie został radnym.

Maleńczuk i media

Pozornie płytę zapowiadał słynny już „Vladimir”, brzmiący niczym klasyczna kibolska przyśpiewka stadionowa, ewentualnie kuplet narodowców maszerujących pod ambasadę. W rzeczywistości umieszczony jest tu tylko jako bonusowe post scriptum, dodające tekstom jeszcze więcej gorącej aktualności. Maleńczuk nie ukrywa uzależnienia od mediów, od zawsze okręcał je sobie wokół palca i wykorzystywał do własnych celów. Tym razem postanowił kreowanej przez nie rzeczywistości przyłożyć. Nie jest to jednak zabawa dla zabawy. Mimo jak zawsze bezkompromisowo narysowanych poglądów autora nie pamiętam we współczesnej polskiej rzeczywistości równie kompleksowego jej obrazu. Pod mistrzowską grą słów opisującą łatwo rozpoznawalne odniesienia kryje się nie tylko kpina, ale i komentarz przedstawiony wprost, jak na wieczornej dyskusji przy mocnym alkoholu. Muzycznie album to w zasadzie pełny katalog zainteresowań barda, przypominający o jego wszechstronności, łamiący co chwila publicystykę tekstów nieoczekiwaną wycieczką stylistyczną. Utwory o bardziej uniwersalnym przekazie przypominają najlepsze czasy Homo Twist i Pudelsów i pokazują,że komercyjną zabawą z mediami Pan Maleńczuk najnormalniej w świecie się znudził. Pewnie teraz znów wykona artystyczną woltę, fundując coś w stylu płyty z Wysockim czy „Cantigas de Santa Maria”.

MACIEJ MALEŃCZUK & PSYCHODANCING, „TĘCZOWA SWASTA”, SONY

Te trzy płyty, wydane prawie jednocześnie, tworzą unikatowo komplementarny obraz współczesnej Polski. Do słuchania w komplecie.

TOP 10 muzyka

1. „The Endless River”

Pink Floyd

WARNER MUSIC / WARNER MUSIC PL

2. „Hiper Chimera”

Donatan / Cleo

URBAN RECORDS / MY MUSIC

3. „Bursztynowa kolekcja – The very best of Lady Pank”

Lady Pank

MTJ AGENCJA ARTYSTYCZNA

4. „Bal maturalny”

Rozbójnik Alibaba & Jan Borysewicz

STEP RECORDS

5. „Zakażone piosenki”

Zuch Kazik

SP RECORDS / OLESIEJUK

6. „Songs of Innocence”

U2

ISLAND UK / UNIVERSAL MUSIC PL

7. „Marek Niedźwiecki – Muzyka ciszy 2”

Różni wykonawcy

POLSKIE RADIO / OLESIEJUK

8. „Queen Forever”

Queen

UNIVERSAL / UNIVERSAL MUSIC PL

p9. „Męskie granie 2014”

Różni wykonawcy

POLSKIE RADIO / OLESIEJUK

10. „Sonic Highways”

Foo Fighters

SONY MUSIC PL

DANE WEDŁUG OFICJALNEJ LISTY SPRZEDAŻY DOTYCZĄ OKRESU 10-16.11.2014

Posępny strzelec

Wolny strzelec” to historia szaleństwa, które ma korzenie w otaczającym nas świecie. W mediach, podsycanych ambicjach, promowanych powszechnie wartościach. Lou Bloom jest drobnym złodziejaszkiem łapczywie szukającym pracy. Przypadkiem widzi ekipę miniagencji newsowej na miejscu wypadku. I dostrzega szansę społecznego awansu. Kupuje kamerę, zamienia się w telewizyjnego quasi-paparazzo. Dan Gilroy opisuje media. Szefowa newsów w stacji walczącej o oglądalność instruuje: „To mają być materiały, które ludzie zobaczą przy śniadaniu i o których będą rozmawiać cały dzień”. Czyli: zbrodnie, wypadki, krew, „krzycząca kobieta biegnąca po ulicy z poderżniętym gardłem”. A kamerzyści freelancerzy ścigają się, aby być na miejscu wypadku szybciej i bardziej się zbliżyć do zwłok. Aż przekraczają wszelkie granice. Nie jest to wizja nowa i głęboka. Ale ciężar tego filmu przenosi się na samego Lou Blooma. Psychopatę, który jest idealnym produktem naszych czasów. Gładko powtarza sentencje, których nie powstydziliby się „life coachowie”, imponuje mu blichtr małego ekranu. Grający główną rolę Jake Gyllenhaal dobrze oddaje jego obłęd, bywa zabawny, ale i przerażający. Gilroy świetnie buduje klimat. Mroczną atmosferę pogrążonego w nocy miasta, gdzie posępny wolny strzelec poluje z kamerą na swój krwawy łup. „WOLNY STRZELEC”, REŻ. DAN GILROY, MONOLITH FILMS

Z Majdanu

ZNANY DOKUMENTALISTA SIERGIEJ ŁOŹNICA urodził się na Białorusi, wychował na Ukrainie, większość życia spędził w Moskwie, dziś mieszka w Berlinie. I właśnie on stworzył błyskotliwą kronikę wydarzeń na Majdanie. W filmie „Majdan. Rewolucja godności” pokazał narastanie emocji. Nie szukał pojedynczego bohatera. Interesował go ruch społeczny i psychologia tłumu. Opowieść o zmianie, o ludziach, w których budzi się nadzieja i chęć działania, wreszcie o tragedii. To ważna próba zrozumienia niedawnych wydarzeń. „MAJDAN. REWOLUCJA GODNOŚCI”, REŻ. SIERGIEJ ŁOŹNICA, AGAINST GRAVITY

Wojny wywiadów

PIERCE BROSNAN ZNÓW AGENTEM.

Tym razem jednak nie MI6, jak w serii o Bondzie, lecz CIA. Jego bohater po latach uśpienia wraca do służby. Również z powodów osobistych, choć przedstawiciele jego profesji nie mają prawa do emocji. Roger Donaldson po raz kolejny proponuje kino gatunkowe: pełne pościgów, strzelanin i zwrotów akcji. W „November Man” tworzy zawiłą intrygę z rosyjskimi oligarchami, czeczeńskimi uchodźcami i wojną na Bałkanach w tle. Film rozrywkowy, ale sprawnie zrealizowany. Można zobaczyć.

„NOVEMBER MAN”, REŻ. ROGER DONALDSON, PHOENIX FILM

TOP 10 kino

1. „Głupi i głupszy bardziej”

reż. Bobby Farrelly, Peter Farrelly

MONOLITH FILMS

2. „Siedmiu krasnoludków ratuje Śpiącą Królewnę”

reż. Boris Aljinovic, Harald Siepermann

KINO ŚWIAT

3. „Dzień dobry, kocham cię!”

reż. Ryszard Zatorski

KINO ŚWIAT

4. „Obywatel”

reż. Jerzy Stuhr

VUE MOVIE DISTRIBUTION

5. „Bogowie”

reż. Łukasz Palkowski

NEXT FILM

6. „Interstellar”

reż. Christopher Nolan

WARNER BROS.

7. „Za jakie grzechy, dobry Boże?”

reż. Philippe de Chauveron

GUTEK FILM

8. „Bella i Sebastian”

reż. Nicolas Vanier

MONOLITH FILMS

9. „Furia”

reż. David Ayer

MONOLITH FILMS

10. „Pinokio”

reż. Anna Justice

KINO ŚWIAT

DANE WEDŁUG STATYSTYK MULTIKINA DOTYCZĄ OKRESU 14–16.11.2014

Okładka tygodnika WPROST: 48/2014
Więcej możesz przeczytać w 48/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także