Rosjanie nadlecieli nad okręty NATO i pozorowali ich zatopienie

Rosjanie nadlecieli nad okręty NATO i pozorowali ich zatopienie

USS Vicksburg wraz z innymi okrętami w trakcie ćwiczeń rakietowych (fot. United States Navy photograph, photographer not specified.)
Jak donosi TVN24.pl, powołując się na informacje portalu Sputniknews.com, Rosjanie wykorzystują okręty NATO znajdujące się na Morzu Czarnym jako cele swoich ćwiczeń.
Myśliwce Su-30 oraz bombowce Su-24, który stacjonują na Krymie 3 marca przeprowadziły pozorowane naloty na amerykański krążownik USS Vicksburgorazi turecką fregatę Turgut Reis.

Celem ćwiczeń było sprawdzenie mechanizmów "przełamywanie obrony przeciwlotniczej" krążownika i fregaty, co oznacza przedostanie się na tyle blisko okrętów, aby móc je skutecznie zaatakować. Na dodatek Rosjanie mieli dokonać przelotu nad jednostkami Sojuszu.

Ćwiczenia w takiej skali przeprowadzane na "wrogu" są bardzo rzadkie. W przeszłości najczęściej dochodziło do przelotów pojedynczych maszyn, jak na przykład w kwietniu 2014 roku, kiedy Su-24 przeleciał bardzo blisko amerykańskiego niszczyciela na Morzu Czarnym. Dowódca USS Donald Cook stwierdził, że był to czyn "prowokacyjny".

TVN24.pl
 49
  • wrednyIP
    TVN KŁAMIE
    • piotrIP
      Dlaczego im na to pozwalają ? dlaczego nikt nie zestrzeli dla przykładu jednego z nich ? To jest naruszanie granic prowokowanie
      • WyprostIP
        Niedawno nad moim domem przeleciał An-24 pozorując opryskanie go środkiem owadobójczym.
        • onufryIP
          Góra trząść się zaczyna , zaraz ujrzymy mysi ogonek. Błazenada a raczej putinada.
          • obiektywnyIP
            Co by zrobili Yankee gdyby na zatokę kalifornijską wpłynęły Rosyjskie okręty wojenne??????
            • franekIP
              A co NATO na to ?
              • polonIP
                Niech USA (Mój dawny idol) trzymają się swoich granic- (niemożliwe),mają bazy s setce krajów, ale Rosja to nie Sierra Leone!
                • AlexanderIP
                  przyjaciele, jesteśmy w całej Rosji myśli - co to za narodowe interesy Amerykanów pojawił się w czarnym morzu? nie jest potrzebne Amerykańska "demokracja". tu i własne problemy. a jeśli starają się sprowokować - coś z naszych samolotów są również coś, co może latać w odpowiedzi
                  • kogutIP
                    jak czytam te wszystkie komentarze to, odnoszę wrażenie że prawie wszyscy chcecie wojny , bo jak cieszycie się że armia towarzysza Putina coś zrobi złego a raczej nie zgodnego z konwencjami to się cieszycie jak małe dzieci , troszkę refleksji narodzie po ostatnie wojnie jeszcze rany nie pogojone a wy się cieszycie z następnej
                    • gromovIP
                      Dlaczego Amerykanie pływać na rosyjskim morzu?
                      • trinityIP
                        Wow enter!!
                        • piterpenIP
                          Super!!!
                          • rosyjski IwanIP
                            Dobre cele nauczania i zlew nie przeszkadza. Turcy byłoby lepiej z jego brzegu złowionych ryb, a nie, że pył w oczach rozpocząć.
                            • milkaIP
                              A może wojny dałoby się zastąpić wykastrowaniem wszystkich mężczyzn na całej ziemi? Szybko by ród męski wyginął i nastałby wreszcie wieczny błogi pokój w całym wszechświecie.
                              • wierzącyIP
                                Jak widać, świat przygotowuje się do kolejnej wojny światowej. Niestety, jest ona nieunikniona jak śmierć, ale jeszcze nie teraz. Przypomnę tu fragment starożytnej wizji: "I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że Hitler zaatakuje także ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca. Na początku nic nie wskazywało na takie zakończenie wojny], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [wrogość wobec chrześcijan], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [1991-1993. Rozpad ZSRR i Układu Warszawskiego, wojska rosyjskie powróciły do kraju]. W czasie wyznaczonym powróci z powrotem [powrót Rosji w tym kontekście oznacza kryzys, który przyćmi Wielką Depresję. Rozpadnie się nie tylko strefa euro, lecz także UE i NATO. Wtedy wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i powróci pod skrzydła Rosji]. I wkroczy na południe, ale nie będzie jak wcześniej [2008 - Gruzja], lub jak później [teraz - Ukraina. Tu także sukces i brak reakcji militarnej ze strony Zachodu], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [Amerykanie, na początku bez Brytyjczyków. Oni dołączą do tej wojny później] i będzie utrapiony [to oznacza tu załamanie nerwowe] i zawróci" (Daniela 11:28-30a).

                                Według tego scenariusza późniejsze, trzecie wejście na południe zakończy się konfrontacją militarną z USA i globalną wojną jądrową (Objawienie 6:4). Nie będzie to koniec świata, lecz jak stwierdził Jezus - "początek bólów porodowych" (Mateusza 24:7,8).

                                Mam nadzieję, że nie stanie się to za prezydentury Obamy. Nieprzypadkowo to właśnie on (a nie ktoś z Republikanów) jest obecnie prezydentem Stanów Zjednoczonych. Obama jest człowiekiem rozsądnym i nie ulega ciągłej presji szaleńców. Bóg w ten sposób zabezpieczył nas przed przedwczesną wojną światową (por. Jeremiasza 1:12; Rzymian 13:1).

                                Czytaj także