Obchody piątej rocznicy katastrofy smoleńskiej

Obchody piątej rocznicy katastrofy smoleńskiej

(FOT GRZEGORZ LYKO / FOKUSMEDIA / NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
O godz. 8:25 w Warszawie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach rozpoczęły się uroczystości związane z piątą rocznicą katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 r. o godz. 8:41 pod Smoleńskiem rozbił się samolot Tu-154M. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria.
W uroczystościach uczestniczą rodziny ofiar oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych m.in. prezydent Bronisław Komorowski, premier Ewa Kopacz i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. W trakcie uroczystości odczytano nazwiska wszystkich ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Następnie uczestnicy złożyli przed pomnikiem wieńce oraz znicze.

Apel Pamięci PiS

Politycy PiS zorganizowali własne obchody piątek rocznicy katastrofy smoleńskiej. Rozpoczęły się one o godz. 8:00 mszą świętą w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. Następnie politycy złożyli kwiaty i zapalili znicze przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Na Krakowskim Przedmieściu zebrała się duża grupa ludzi, która wzięła udział w Apelu Pamięci zorganizowanym przez PiS. Pojawiła się wielka biało-czerwona flaga i krzyż ze zniczy. Po apelu Jarosław Kaczyński udał się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie złoży kwiaty na grobach ofiar.

Kwiaty i znicze

W czwartek Bronisław Komorowski wraz z żoną złożyli na Wawelu kwiaty na grobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii.
Marta Kaczyńska złożyła w piątek kwiaty na grobie swoich rodziców w krypcie katedry na Wawelu. Razem z córką zmarłej pary prezydenckiej, hołd Lechowi i Marii Kaczyńskiej oddali także parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości z Małopolski oraz kandydat tej partii na prezydenta Andrzej Duda.
Radosław Sikorski i wicemarszałkowie złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą parlamentarzystów, którzy zginęli w katastrofie. Wcześniej parlamentarzyści uczestniczyli we mszy świętej w kaplicy w Nowym Domu Poselskim. Wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak złożył kwiaty i zapalił znicz przed tablicą ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej, która znajduje się na gmachu MON.

"Szmajdziński był osobą niezastąpioną"

Na Cmentarzu Wojskowym Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller złożyli wieńce na grobie Jerzego Szmajdzińskiego. Obaj podkreślali wielkość wicemarszałka Sejmu, który zginął w katastrofie smoleńskiej. - Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. To nieprawda. Są postaci, są osobowości, których zastąpić nie sposób i Jerzy Szmajdziński był taką osobą - stwierdził Aleksander Kwaśniewski. - Śmierć Jerzego Szmajdzińskiego bardzo mnie poruszyła. Czasami widzę go przed oczyma i zastanawiam się, co by powiedział i co by zrobił - przyznał Leszek Miller.

Na miejscu była również żona zmarłego polityka. - Jestem dumna z mojego męża. Jeśli można w takiej chwili powiedzieć, że jestem szczęśliwa. To jestem szczęśliwa właśnie z tego, że miała takiego wspaniałego człowieka za męża - wyznała Małgorzata Szmajdzińska.

Msza i koncert

O godz. 11:00 w Świątyni Opatrzności Bożej rozpoczęła się msza i koncert Chóru Mieszanego i Orkiestry Symfonicznej Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina. Na miejscu katastrofy smoleńskiej delegacja władz państwowych, której przewodniczą minister kultury Małgorzata Omilanowska i szef kancelarii premiera Jacek Cichocki, oddali hołd ofiarom. Krewni ofiar i przedstawiciele polskich i rosyjskich władz złożyli wieńce. Odmówiono modlitwę ekumeniczną i zapalono znicze. Wystawiony został posterunek honorowy, a na zakończenie trębacz odegrał sygnał "Cisza".

"Wierzyłam, że państwo wyjaśni katastrofę"
 
- Rodziców mamy w sercach. Umiemy pamiętać o matce, o tych pięknych chwilach, całym wspaniałym życiu i ten jeden okropny dzień, 10 kwietnia 2010, jest bardzo smutnym końcem piękności - mówiła w TVN24 Barbara Nowacka, córka zmarłej w katastrofie smoleńskiej Izabeli Jarugi-Nowackiej.

- Naiwnie wierzyłam, że państwo polskie wyjaśni katastrofę smoleńską. Dziś to wyjaśnianie oceniam bardzo źle - powiedziała z kolei Dorota Skrzypek, wdowa po szefie NBP Sławomirze Skrzypku.

"To najbardziej przykry dzień w moim życiu"

-  To najbardziej przykry dzień w moim życiu, jaki się zdarzył - tak dzień 10 kwietnia 2010 r. wspominał Marek Karpiniuk, ojciec zmarłego w katastrofie smoleńskiej posła PO Sebastiana Karpiniuka. Jak przyznał, chciał przeżywać żałobę w samotności, co budziło obawy sąsiadów o jego zdrowie i życie. - Czas goi wszystkie rany, ale to jednak takie rany, które nie są w stanie się zagoić - ocenił Marek Karpiniuk.

Szkoła Podstawowa im. Arkadiusza Rybickiego

Premier Ewa Kopacz udała się do Gdańska na uroczystości nadania Pozytywnej Szkole Podstawowej imienia polityka PO Arkadiusza Rybickiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej.  - Arkadiusz "Aram" Rybicki był wyjątkowym człowiekiem, uczcie się od swego patrona solidności i pracowitości. Myślę, że nie mogliście lepiej wybrać. Wybraliście wyjątkowego człowieka na patrona swej szkoły, ale to też zobowiązuje, ponieważ Arkadiusz Rybicki żył ideą Solidarności. Cenił ponad wszystko wolność, kraju, ale też wolność każdego człowieka - mówiła do uczniów Kopacz.

Obchody w Krakowie

- Wspominamy dzisiaj i w pamięci, i w modlitwie tych, którzy pięć lat temu zginęli pod Smoleńskiem - powiedział w Krakowie kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda. Beata Szydło z PiS podkreśliła, że "wszyscy, którzy zginęli pod Smoleńskiem, potrzebują naszej pamięci i modlitwy". Andrzej Duda wyraził nadzieję, że w piątą rocznicę katastrofy Polacy będą tak zjednoczeni, jak wtedy, gdy doszło do tragedii.

Mieszkańcy stolicy Małopolski w piątą rocznicę katastrofy smoleńskiej wspominają wydarzenia z 2010 r. - Na początku nie mogliśmy uwierzyć - mówi krakowianka. - To było przeżycie, którego nie da się zapomnieć - dodaje.
Inni mieszkańcy Krakowa zauważają, że z początkowego ogólnonarodowego zjednoczenia pozostały tylko kłótnie. Wiele osób nie ma bowiem poczucia, że przyczyny katastrofy zostały niepodważalnie wyjaśnione.

Marsz z portretami

Marsz z portretami ofiar katastrofy smoleńskiej rozpoczął się po godz. 15 i przejdzie z Placu Trzech Krzyży w kierunku Pałacu Prezydenckiego. Jak informuje TVN Warszawa, w marszu bierze udział ponad 100 osób. Uczestnicy przeszli przez pl. Trzech krzyży, Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście. Policja podczas przemarszu wyłączyła z ruchu przejazd tymi ulicami. Przed godz. 16 uczestnicy dotarli przed kościół św. Krzyża.

Po godzinie 16.30, osoby idące w marszu dotarły przed Pałac Prezydencki, gdzie były witane przez innych uczestników obchodów. Na miejscu rozstawiono telebimy, na których prezentowane są filmy upamiętniające ofiary.

Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu

"Jarosław Kaczyński zabierze głos o 16.50 na Krakowskim Przedmieściu. Bądźmy tam licznie jak co roku, pokażmy,że pamiętamy" - napisał na Twitterze Joachim Brudziński z PiS.

Gdy pod Pałacem Prezydenckim zebrali się uczestnicy marszu z portretami i pozostałe osoby, pojawił się tam również Jarosław Kaczyński. Zanim swoje przemówienie zaczął prezes PiS, na mównicy pojawił się Jan Pietrzak, który zaśpiewał "Żeby Polska była Polską".

Po 16.50 zaczął przemawiać Jarosław Kaczyński. - 5 lat temu doszło do największej tragedii w powojennej Polsce. Potrzeba Zwykłej pamięci jest w ludzkich umysłach i sercach - mówił. Prezes PiS stwierdził, że 5 lat temu, polskie państwo nie zdało  egzaminu "na poziomie elementarnym". Dodał, że po wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku, polskie państwo "zaatakowało polskie społeczeństwo, zintegrowaną wspólnotę wokół tragedii".


"Nieustannie nas Polaków okłamywano"

- 5 lat temu doszło do największej tragedii w powojennej Polsce. Potrzeba Zwykłej pamięci jest w ludzkich umysłach i sercach - mówił. Prezes PiS stwierdził, że 5 lat temu, polskie państwo nie zdało  egzaminu "na poziomie elementarnym". Dodał, że po wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku, polskie państwo "zaatakowało polskie społeczeństwo, zintegrowaną wspólnotę wokół tragedii.

Podczas przemówienia Jarosław Kaczyński powiedział, że nie uczyniono niczego, "co jest międzynarodowym standardem", jeżeli chodzi o działania w przypadku takiej katastrofy. - Nie zabezpieczono eksterytorialności terenu katastrofy, nie zabezpieczono polskiej własności, przyjęto skrajnie niekorzystne dla Polski rozwiązania prawne, które uniemożliwiły nam odwołanie się od decyzji innych - stwierdził.

- Uznano absurdalne i uwłaczające polskim pilotom wyniki działań komisji Anodiny. Polska komisja z niewielkimi wyjątkami te wyniki potwierdziła. Te wyniki zostały potwierdzone i nieustannie okłamywano Polaków, nieustannie nas Polaków okłamywano - mówił Kaczyński.

W kolejnym przemówieniu Jarosław Kaczyński podziękował też Ojcowi Rydzykowi, Antoniemu Macierewiczowi, "Gazecie Polskiej" i Telewizji Republika. - Bylibyśmy dziś bardzo daleko od prawdy, gdyby nie Antoni Macierewicz - dodał.

TVN24, TVN24/x-news

Czytaj także

 24
  • maryla IP
    Po co te obchody? To pokaz nienawiści, oskarżania, zacietrzewienia, obłudy, obrażania. Aż dziw, że rodziny, którzy stracili bliskich, biorą w tym udział. Ojczyznę mamy wolną, panie Kaczyński, nikt nie musi nam jej zwracać!
    • ku faktom IP
      tak ~irenko wszystko na sprzedaż tylko nie ty, łącznie z czekoladowym orłem Komorowskiego licytowanym przez "malowanego" aby było śmieszniej w dniu niepodległości Rzeczypospolitej, przy różowych balonikach "bulu i nadzieji" jak też "w zgodzie i zrozumieniu"
      • KUKEN IP
        Dozyłem czasu ,kiedy IV RP da czadu POkomunistom i POgoni do kraju /raju/ Tuska.
        • irenka IP
          MARTYROLOGIA -  to ulubiona rozywka Polakow! Wience , pacierze , trupy i groby a sercach podlosc i brak żałoby. Wszystko na pokaz - wszystko na sprzedaz!
          • Anulka IP
            Podoba mi sie stanowisko pana Jaroslawa Kaczynskiego, on nie prosi POdejrzanych, on zada ukarania sprawcow zbrodni. Grzecznym to mozna byc ale dla grzecznych a gdy to...

            Czytaj także