Cicha wojna o podatki między Kopacz i Komorowskim

Cicha wojna o podatki między Kopacz i Komorowskim

Ewa Kopacz i Bronisław Komorowski (fot.KPRM,Kancelaria Prezydenta)
Między Ewą Kopacz i Bronisławem Komorowskim trwa cicha wojna. Wybuchnie z hukiem po majowych wyborach, gdy prezydent upomni się o swój projekt zmian podatkowych, który blokuje mu Platforma.
Projekt nowelizacji ordynacji podatkowej wyszedł z Pałacu Prezydenckiego na początku grudnia zeszłego roku. Od tego czasu Platforma Obywatelska skutecznie wstrzymuje nad nim prace. Głównym przeciwnikiem korzystnych dla podatników zmian jest Ministerstwo Finansów. Przyczyna jest najprostsza z możliwych – prezydencki projekt istotnie osłabia samowolę administracji podatkowej. Wprowadza zasadę, że wszelkie wątpliwości prawne mają być rozstrzygane na korzyść podatników. Dla Ministerstwa Finansów i aparatu skarbowego to rewolucja nie do przyjęcia. Z politycznego punktu widzenia spór o ordynację wydaje się absurdalny. Trwa kampania wyborcza, którą Bronisław Komorowski chce zakończyć zwycięstwem w pierwszej turze. Tymczasem notowania prezydenta poleciały w dół. Blokowanie korzystnych dla podatników zmian sprawia wrażenie, jakby Platforma Obywatelska chciała zaszkodzić swojemu kandydatowi.

POLITYCZNY TEATRZYK

Wychodząc przed wyborami z projektem zmian w prawie podatkowym, prezydent puścił oko do wpływowych środowisk biznesowych. Zdecydowanie zadeklarował, że w sporach z fiskusem jest po stronie przedsiębiorców. Gdy jednak rząd powiedział „weto”, Komorowski zamilkł. Dlaczego? Opinie rozmówców "Wprost” są podzielone. Dominuje jednak przekonanie, że batalia o ordynację rozpocznie się dopiero w kolejnej tegorocznej kampanii, parlamentarnej. A milczenie Komorowskiego jest taktyczne – wszak w końcówce swojej kampanii, która ma mu zapewnić reelekcję, nie może wejść w otwarty spór z rządem i zapleczem politycznym.

Wokół prezydenckiego projektu zapadła więc pozorna cisza. Ale za kulisami tego politycznego teatrzyku rośnie napięcie. Najbardziej denerwują się największe organizacje przedsiębiorców: Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Podczas jednej z rozmów od osoby z otoczenia Bronisława Komorowskiego słyszę zapewnienie, że prezydent jest zdeterminowany, by swój projekt przeforsować. – Po wyborach postawi wszystko na jedną kartę – zapewnia mój rozmówca. Po co? Jeśli wygra, a trudno zakładać, że będzie inaczej, zacznie się walka o wpływy w Platformie Obywatelskiej. Komorowski nie ma już nic do stracenia. To będzie jego druga, ostatnia, kadencja. – Może przejść do historii jako prezydent, który uporządkował parę rzeczy – przyznaje Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.

Oczywiście jest też inny scenariusz – że prezydent porzuci swój projekt. Ale wtedy jest pewne, że o ordynacji przypomną Komorowskiemu (i Platformie Obywatelskiej) organizacje pracodawców. Już zresztą szykują się w tej sprawie do ofensywy. Bo wbrew pozorom czas na taki projekt jest idealny. Trudne zmiany, korzystne dla obywateli, ale niekoniecznie dla władzy, uchwala się najszybciej pod presją wyborców. Tak było wiele lat temu choćby z ustawą, która zobowiązywała parlamentarzystów do składania oświadczeń majątkowych. Początkowo wydawało się, że to pomysł z księżyca. Gdy jednak zyskał przychylność społeczną, posłowie na wyścigi uchwalali stosowną ustawę, żeby zdążyć przed wyborami. – Takie sprawy jak prawo podatkowe załatwia się najlepiej w kampanii wyborczej. Minister Mateusz Szczurek przespał właściwy moment. Gdyby Platforma odrzuciła projekt prezydenta od razu, dziś nikt już by o nim nie pamiętał – mówi osoba, która pracowała przy prezydenckiej ordynacji podatkowej. Zwolennicy prezydenckiej inicjatywy podatkowej liczą właśnie na to, że rząd nie będzie miał odwagi sprzeciwiać się zmianom korzystnym dla wyborców. W tym wietrzą swoją szansę.

Więcej o konflikcie na linii prezydent-rząd przeczytasz w najnowszym "Wprost", dostępnym w formie e-wydania na www.ewydanie.wprost.pl, a od poniedziałku w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju. Zapraszamy także do lektury artykułu "Polskie piekło podatkowe"

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay

Czytaj także

 12
  • Wieszcz721 IP
    Czy to przypadkiem aby nie jest część kampanii wyborczej pana Bredzisława ? "Złożył" projekt nowelizacji ustawy, teraz walczy z jego odrzuceniem żeby gazety o tym pisały a przed samymi wyborami projekt zostanie przyjęty...
    • wiech IP
      Najlepiej niech razem spotkają się w Kędzierzynie Koźlu i tam rozwiążą ten problem. Tyle ,że Komorowski będzie czekał na Kopacz w Kościerzynie. Bórak i tyle
      • muniek IP
        Im bliżej wyborów i niepewność jaki los czeka POLszewię buldogi walczyć zaczynają o każdą kość do POżarcia korytko jeszcze nie wyschło i jest jeszcze coś do POdziału. Bredzisław ma więcej do stracenia, a wybory tuż , tuż musi coś nabredzić bo druga tura niepewna .
        Kopacz jako córa namaszczona przez matkę Merkel do pilnowania kasy trzyma kurczowo POrtmonetkę przy sobie i nie sobie wydrzeć bez walki.
        • Pawel IP
          KOMOROWSKI TY BANDYTO , MASZ KREW POLSKIEGO PREZYDENTA NA SWOICH BRUDNYCH WSI-OWYCH LAPACH ! Bedziesz wisial na latarni zdrajco, , Polacy cie osadza I powiesza, bandyto. !Jestes uzurpatorem, zdrajca I oszustem Na pochybel tobie I twojemu parszywemu pokoleniu !
          • prawda IP
            Uwaga ogłaszaja sie ludzie sprzedajacy piora kulkowe, ktorych tusz znika po 3 godzinach. Wezcie swoje dlugopisy na wybory, bo platforma pewnie zakupiła ich tysiace

            Czytaj także