Expo 2015 w Mediolanie. Polski pawilon jednym z największych

Expo 2015 w Mediolanie. Polski pawilon jednym z największych

145 krajów i organizacji międzynarodowych bierze udział w światowej wystawie Expo w Mediolanie.
Hasło tegorocznej imprezy to "Wyżywienie planety, energia dla życia". W centralnym punkcie wystawy powstał polski pawilon. Wizytówką tegorocznej prezentacji naszego kraju jest jabłko - symbol rolnictwa, ale także sytuacji arenie międzynarodowej.

Autorem koncepcji architektonicznej jest warszawska pracownia 2 pm, za scenariusz ekspozycji odpowiada zaś firma Platige Image.

Pawilon Polski miał czwartym co do wielkości pawilonem wśród wszystkich krajów biorących udział w Wystawie. Tuż obok niego powstały m.in. pawilony Włoch, Francji, Holandii czy Watykanu.

- Motto polskiej ekspozycji: „Abbiate ogni speranza, voi che entrate!” (w wolnym tłumaczeniu: „Nasyćcie się wszelką nadzieją wy, którzy wchodzicie!”) to świadoma trawestacja strofy z „Boskiej komedii” Dantego. Nasze hasło jest obietnicą, że każdy zwiedzający znajdzie w Pawilonie Polski wszystko, co dobre i budzące nadzieję - świat energii witalnej. Że jest tu - po prostu - optymistycznie.  A skąd taki wybór? Jesteśmy we Włoszech, gdzie Dante Aligheri jest czczony jako poeta wszechczasów. Chcemy, poprzez to nawiązanie, uczcić 750. rocznicę urodzin Dantego, jaka przypada na rok 2015, czas Wystawy Światowej EXPO we Włoszech – wyjaśniała Sławomir Majman, Komisarz Generalny Sekcji Polskiej EXPO 2015.

Projekt

Pawilon Polski – projekt warszawskich architektów z pracowni 2pm - przedstawia charakterystyczny  dla polskiego krajobrazu sad jabłoni otoczony lustrami, wnętrze zaś kryje się  za prostą, ażurową konstrukcją, nawiązującą do drewnianych skrzynek na jabłka. Dzięki temu projekt w sposób twórczy wykorzystuje tradycje polskiego sektora rolno-spożywczego, budząc skojarzenia z jabłkami, jednym z eksportowych hitów polskiego rolnictwa: Polska jest największym w Europie i trzecim na świecie producentem jabłek, a jednocześnie największym na świecie ich eksporterem. Roczna produkcja sięga 3 milionów ton, z czego 1,2 mln ton przeznacza się na eksport.

Zwycięski projekt został wyłoniony spośród 59 prac zgłoszonych do konkursu zorganizowanego przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Galeria:
EXPO 2015 w Mediolanie: Pawilon Polski

Czytaj także

 19
  • Anna Pawłowska IP
    sorry uciekło mi pół zdania odnoście filmu, film był fajny ale dennie dobrany, bo zupełnie obcokrajowcy nie wiedzieli o co w nim chodzi i co ma wspólnego z tematem EXPO facet z mieczem. Lepiej wcale nie wystawiać się, niż wystawiać takie dno. W Chinach za teką reklamę obcięliby głowę, może u nas zadziałałoby nakazanie zwrotu kasy? Anna Pawłowska
    • Anna Pawlowska IP
      Byłam tydzień temu na EXPO w Mediolanie i przeżyłam szok.TO JEDNO WIELKIE DNO jakie wystawił POLSKA. Energia witalna? Co za bzdura. Przed pawilonem zadowolenie z siebie młodzi ludzie z nawalającą muzyką. Na początku była Polska, potem brzmiała jak "czarna" z Bronxu i techno nap......a nie było słychać własnych myśli. Faceci w porozciąganych bluzach (w innych pawilonach faceci w garniturach lub strojach ludowych). W środku nie jabłka, ale możliwy produkt z jabłek czyli WÓDA! :( i kurpiowska poduszka. Do tego rzucająca się w oczy plastikowa bordo sukienka, w której nikt do garażu by nie poszedł z obawy przed spotkaniem sąsiada. W środku Polka blondynka z nadętą buzią, czułam się jakbym była za karę. W innych pawilonach piękne kobiety (których w Polsce nie brakuję) w strojach narodowych lub ludowych, uśmiechnięte, witające, dziękujące za przybycie. Film denny, wszystko podobno za 40 mln zł. Fantastyczny pawilon Kuwejtu (pyszne jedzenie, możliwość zrobienia henny, plecenia koszy, zrobienia zdjęcia w stroju narodowym, piękne i uśmiechnięte kobiety). Doskonały pawilon izraelski, rosyjski, marokański, francuski, wiele wiele innych. Z pomysłem, reklamą ekologicznego jedzenia, pięknymi kobietami. My wypadliśmy najgorzej, dla obcokrajowca nic nie był tam edukacyjne. Nie było żadnej kolejki do wejścia, do niektórych pawilonów czekało się pół godziny, tak były fajne. Ja też wracałam z kilkoma osobami z polskiej ekipy i powinni mieć dożywotni (lub na kilka lat) zakaz opuszczania Polski i na pewno nie wywrzaskiwać na cały samolot, że właśnie wracają z EXPO bo był to dla nas wielki wstyd. Na szczęście nie byłam sama i mam świadka "wspaniałości polskiej wystawy EXPO". Pozdrawiam zadowolonych z siebie organizatorów. Powinniście zwrócić te pieniądze państwu. Anna Pawłowska
      • Genovese IP
        Bylam wczoraj i niestety rozczarowanie polskim pawilonem jest ogromne. Przyznaje , ze robi wrazenie jako struktura, ale tutaj zalety sie koncza. Film patriotyczno- historyczny , ktory z przeslaniem expo nie ma absolutnie nic wspolnego, jest niezrozumialy dla cudzoziemca . Ceny produktow sa oburzajace. Na zewnatrz w lodowce zamrozone pierogi i scena z ktorej plynie muzyka techno. Kawalek dalej pawilom Bialorusi. Skromny, malutki, ale konkretny i nawet portret prezydenta nie straszy. Na scenie zespoly ludowe , taniec i spiew. W polskim pawilonie przesympatyczny hologram globu ziemskiego, ktory glaskany dziekuje w kilku jezykach a potem zadaje pytania typu jaki jeste jest godlo Polski . No comment
        • Cezary S IP
          Niestety byłem w polskim pawilonie 8 czerwca. Chyba odpowiedzialni za nasz pawilon nie zrozumieli przesłania EXPO. Na pewno nie zrozumieli, bo wracałem z nimi samolotem i to co opowiadali właśnie o tym świadczyło. I co z tego, że zbudowany jest ze skrzynek na jabłka, skoro ani wewnątrz, ani na zewnątrz nie ma ani jednej sztuki jabłka. Filmy wyświetlane na ekranach wewnątrz, to nieporozumienie; np animowane ludziki mówią chyba po angielsku, bo nic nie słychać, ile to dostaliśmy dotacji unijnych. Obsługa pawilonu chyba z łapanki. Każdy inaczej ubrany a zwiedzający interesują ich najmniej, interesuje ich tylko rozmowa między sobą, to do panów w polskim sklepiku. Wystarczy przejść się po innych pawilonach np: Izrael, Azerbejdżan, Belgia, Słowenia, Iran itp aby zobaczyć jak powinna wyglądać ekspozycja na EXPO. Czy potrafimy sprzedawać tylko "wodka shot" za 2,5 Euro i bigos za 5 Euro. Pawilony innych krajów są oblegane, są do nich kolejki, nasz jest pusty. EXPO ma trwać jeszcze 5 miesięcy a polska wystawa to blamaż. Panie Piechociński i inne osoby odpowiedzialne za polski pawilon na EXPO, jest jeszcze czas na zmiany.
          • Alicja_2015 IP
            Bylam, widzialam. Zgadzam sie z opinia internatow wyrazona na roznych forach: , pawilon bardzo ciemny, mroczny, sad na gorze owszem, ale nie zawsze chce sie wejsc na gore. Za to w mrocznym pawilonie personel powinien nadrabiac te minusy serdecznoscia, otwartoscia, usmiechem!!! Tak jak robi to kazdy inny personel w pawilonach innych narodow. A o zgrozo !! Nasz polski personel jest jedynym nieuprzejmym z ktorym mialam na Expo do czynienia!! Wczoraj bylam tam z grupa wloskich uczniow, ktorzy ochoczo uczestniczyli w rozmowie z "Ustami prawdy". Jasne smiali sie i przekrzykiwali w zadawaniu "ustom" pytan. Przynajmniej troche swiezej krwi w polskim sarkofagu! Az nagle wyskoczyl ktos z personelu, wyraznie zdernerwowany i krzyczac zwrocil uwage zeby nie halasowac tylko sluchac w skupieniu!!! Myslalam ze zapadne sie ze wstydu wprowadzajac uczni i nauczycieli do polskiego pawilonu. Codziennie na expo przychodza tabuny uczni z calych Wloch i jak to uczniowie, uczestnicza z entuzjazem w zajeciach. Ostatecznie Expo to nie muzeum, ani teatr ani filcharmonia! Ale w przypadku polskiego pawilonu sa widocznie w zakladzie pogrzebowym. Wloscy nauczyciele byli zdumieni i komentowali to jeszcze w autokarze gdy wracalismy do domu, a prosze mi wierzyc ze nauczyciele dogladali uczni pozwalajac owszem na nieco rozrywki w ramach dobrze przez nich okreslonych kryteriow. Absolutna anty-promocja Polski!! Juz lepiej bylo w ogole w Expo nie uczestniczyc. Wczorajszy incydent to nie udzial grupy "rozwydrzonych bachorow" tylko mlodziezy, ktora ochoczo w tym spektaklu uczestniczyla, nota bene przy pozytywnej reakcji innych osob zwiedzajace ktore w tym samym momencie byli z nami.. Incydent niewybaczalny i mam nadzieje, ze moj email dotrze do polskiego personelu, ktory ostatecznie nie jest tam na wycieczce tylko w PRACY. Wiec tak prosze panstwa troche "po amerykansku": usmiech, serdecznosc i otwartosc dla zwiedzajacych w imie interesu kraju!!