"Polska Grupa Zbrojeniowa będzie beneficjentem wielomiliardowych umów offsetowych"

"Polska Grupa Zbrojeniowa będzie beneficjentem wielomiliardowych umów offsetowych"

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Bronisław Komorowski (fot. MACIEJ GOCLON/FOTONEWS / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
W fabryce "Łucznik" w Radomiu pojawili się dziś premier Ewa Kopacz i prezydent Bronisław Komorowski. Spotkali się z przedstawicielami Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz kadry dowódczej Sił Zbrojnych RP.
Ewa Kopacz i Bronisław Komorowski podkreślali znaczenie modernizacji polskiej armii. - Proces konsolidacji przemysłu zbrojeniowego to ogromne osiągnięcie, które oczywiście wymaga kontynuacji i dalszego wysiłku, również dlatego, że trwa proces konsolidacji przemysłu zbrojeniowego - europejskiego (…) Liczę, że znaczna część pieniędzy na modernizowanie sił zbrojnych trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego. To powinno oznaczać dopływ do Polski nowych technologii, nowych możliwości, ale także pojawienie się nowych rynków zbytu. Chciałbym podziękować za realizację obietnic podniesienia wydatków na armię do 2 proc. PKB - mówił prezydent.

Ewa Kopacz podkreśliła „dobrą współpracę między rządem, a Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, czyli prezydentem”. - Bezpieczeństwo to priorytet mojego rządu. Pierwszy filar: udział NATO. Drugi - nowoczesna, silna armia. Ona musi być uzbrojona w nowoczesny sprzęt. A żeby taka była, to muszą być w Polsce taki właśnie ośrodki, jak w Radomiu - tłumaczyła i dodała, że Polska Grupa Zbrojeniowa "będzie beneficjentem wielomiliardowych umów offsetowych".

"Ręka boska mnie chroniła"

5 maja w TVP odbyła się pierwsza debata prezydencka z udziałem 10 kandydatów. Nie pojawił się na niej Bronisław Komorowski, który zapowiadał już wcześniej, iż dopiero przed drugą turą będzie debatował z kontrkandydatem.

- Ręka boska mnie chroniła, żeby nie dać się przekonać i nie iść na tego typu debatę. Bo dla mnie to był żenujący poziom - stwierdził dziś w TOK FM Bronisław Komorowski.

 Prezydent zaznaczył, iż nie podoba mu się przyjęty sposób prezentacji kandydatów. - Jeden kandydat przyszedł z krzesełkiem, drugi przyniósł podobno prawidłowego orła, trzeci w krótkich rękawach... Najmniej było tam wiedzy i doświadczenia z zakresu tego, jak funkcjonuje państwo - uważa Komorowski.

300polityka.pl, TOK FM
 12

Czytaj także