Afera taśmowa. Bieńkowska: Za 6 tys. zł to pracuje złodziej albo idiota

Afera taśmowa. Bieńkowska: Za 6 tys. zł to pracuje złodziej albo idiota

Elżbieta Bieńkowska (fot. KRZYSZTOF BURSKI / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Na taśmach opublikowanych przez tygodnik "Do Rzeczy" zarejestrowano wypowiedzi ówczesnej minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej na temat pensji jej znajomej. - Mówi, ja dostawałam, powiem ci 6 tysięcy... 6 tysięcy... Rozumiesz to? Albo złodziej, albo idiota... To jest niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował - pada w rozmowie Bieńkowskiej z Wojtunikiem.
- Mówi, ja dostawałam, powiem ci 6 tysięcy... 6 tysięcy... Rozumiesz to? Albo złodziej, albo idiota... To jest niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował. Ona mówi, że jej koledzy z uczelni się w głowę pukają, albo nie wierzą właśnie, a jak uwierzą, to się w głowę pukają, co ona tu jeszcze robi - mówiła Elżbieta Bieńkowska w restauracji Sowa i Przyjaciele (takie stwierdzenie pada ok. 40 minuty nagrania udostępnionego przez "Do Rzeczy").

Rozmowa Wojtunika z Bieńkowską


Tygodnik "Do Rzeczy" w wydaniu z 18 maja opublikował stenogramy z rozmowy szefa CBA Pawła Wojtunika z Elżbietą Bieńkowską ówczesną minister infrastruktury i rozwoju jaka odbyła się w restauracji "Sowa i Przyjaciele" w 2014 r. 19 maja upublicznione zostało nagranie rozmowy.

W opublikowanej rozmowie padają mocne słowa o niektórych politykach. O Janie Burym Paweł Wojtunik mówi per "sk*****", a o Januszu Piechocińskim "debil". Pojawia się również sugestia Wojtunika, jakoby podpalenie budki przed ambasadą rosyjską zlecił były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. - Widzisz, ale facet nauczył ich, że on dzwoni i on im rozkazuje. I tak samo poszli, spalili budkę pod ambasadą, bo minister osobiście wymyślił taką… wiesz z takiego... - mówi Wojtunik.

Bieńkowska i Wojtunik rozmawiali również o sytuacji w górnictwie. - Prawda jest taka, że właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki, generalnie w dupie miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni, wiesz, pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali i nagle pierdyknęło - mówiła Bieńkowska.

Wojtunik dementuje

Paweł Wojtunik, szef CBA, oświadczył, że nigdy nie posądzał Bartłomieja Sienkiewicza (byłego szefa MSW) o to, że to on zlecił podpalenie budki przed rosyjską ambasadą w 2013 r. Zaznaczył, że z jego rozmowy z Elżbietą Bieńkowską są wyciągane niewłaściwe wnioski.

Wojtunik był w Senacie i odpowiadał na pytania posłów w sprawie opublikowanych przez tygodnik "Do Rzeczy" nagrań. Zapewnił, że może z Sienkiewiczem różnić się w pewnych sprawach, ale nie oznacza to, że nie uważa go za osobę propaństwową.

Podpalenie budki podczas Marszu Niepodległości w 2013 r.

Marsz Niepodległości został, na wniosek policji, rozwiązany ok. godziny 17 po tym jak część uczestników demonstracji starła się z policjantami. W czasie Marszu Niepodległości doszło też do ataku na squat przy ulicy księdza Skorupki, petardami i racami obrzucono gmach ambasady Federacji Rosyjskiej, przed ambasadą tą została też podpalona budka strażnika. Nieznani sprawcy podpalili tęczę znajdującą się na pl. Zbawiciela.

Afera podsłuchowa

Tygodnik "Wprost" opublikował stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW, prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu oraz Jana Vincenta-Rostowskiego z Radosławem Sikorskim. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Do ostatniego dotarło "Do Rzeczy" w połowie maja 2015 r.

Po kilku miesiącach okazało się, że istnieje więcej nagrań. Kelnerzy Łukasz N. i Konrad L. powiedzieli prokuratorom, że istniało nagranie rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Millera i wiele innych. Oprócz tego, podczas śledztwa w tej sprawie wyszło na jaw, że podsłuchy mogły być zakładane również w dwóch innych warszawskich restauracjach: Ole i Lemongrass, w których wcześniej pracowali kelnerzy z afery podsłuchowej.


Teksty dotyczące afery taśmowej można znaleźć na stronie Wprost.pl: Handel głową Rostowskiego, Afera podsłuchowaRozmowa Nowaka. "Wsadzą mnie do więzienia, k***".

"Do Rzeczy", Wprost.pl

Czytaj także

 220
  • bat na lewacką dupu IP
    że takie szlauchy żon-dziły Polską
    • prawdziwy polak IP
      Dziadowskie państwo. Bieńkowska miała racje, mówiąc, że zatrudnianie podsekretarza stanu za 6 tys. złotych to skandal, bo to może oznaczać jedno, albo ten podsekretarz stanu jest idiotą albo złodziejem, bo pełniąc tę funkcję za takie pieniądze, przy kosztach związanych z reprezentacją Polski i przy jego odpowiedzialności za powierzone obowiązki to trzeba być idiotą (tj. zero merytoryki) albo złodziejem ( tj. liczyć na szacher macher typu rozliczanie delegacji przez panów z PiS, udających się do Hiszpanii). Wszelkie skróty tego nagrania Bieńkowskiej w postaci "trzeba być idiotą albo złodziejem pracując za 6 tys. zł. - to manipulacja w stylu "ciemny lud to kupi". Nie dziwmy się, że wielu znających się na rzeczy nie chce brać udziału w rządzeniu krajem za śmieszne pieniądze (adwokaci, profesorowie z docenianym na świecie dorobkiem naukowym, biznesmeni) oferowane przez państwo. Dlatego mamy złe prawo i złe zarządzanie. Kto reprezentuje PiS i Kukiza? Jacy wielcy doradcy doradzają politykom PiS i Kukizowi? Jak sobie na to odpowiecie drodzy forumowicze - to nie będziecie mieli wątpliwości na kogo głosować w obecnych wyborach parlamentarnych.
      • surowa IP
        taki Tusk wykiwał Polaków i znalazł sobie prace w Niemczech u Merkel
        • Obserwator. IP
          Dzięki kelnerom, którzy zrobili dobrą robotę ,Polacy dowiedzieli się jakiego pokroju ludzie żądzą
          dzisiejszą Polską. Bieńkowska wstydź się. Dla tej pani 6 tys.zł. to grosze. Dyskusja elyt na poziomie
          z pod budki z piwem.
          • hen-gin IP
            Treść została usunięta