Stonoga publikuje akta afery taśmowej

Stonoga publikuje akta afery taśmowej

(fot. Pio Si/fotolia.com)
Zbigniew Stonoga, biznesmen z Warszawy, który zasłynął w interencie, gdy zaczął walkę z Urzędem Skarbowym, opublikował w sieci tomy akt śledztwa ws. afery podsłuchowej. Nie są one w żadnym zakresie ocenzurowane i zawierają m.in. dane osobowe podejrzanych, świadków, funkcjonariuszy i poszkodowanych.
Stonoga jest warszawskim przedsiębiorcą, który oskarżył Urząd Skarbowy o doprowadzenie do spowodowania utraty przez niego niemal 2 milionów złotych. W tym celu na swoim salonie samochodowym wywiesił baner, który o tym informował. Jedną z kolejnych jego akcji było ogłoszenie o pracę dla osób, które miały śledzić stołecznych policjantów i dokumentować przebieg ich pracy. Teraz zrobiło się o nim jeszcze głośniej, ponieważ zdecydował się opublikować akta ze śledztwa ws. afery taśmowej. Do publikacji odniosła się już na Twitterze Prokuratura Generalna. „Art.156 § 1 kpk Stronom (podejrzanym i pokrzywdzonym), pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta sprawy i daje możność sporządzenia z nich odpisów (sporządzenia kopii). Prokuratura zgodnie z procedurą karną udostępniła już akta sprawy >taśmowej< podejrzanym, pokrzywdzonym i ich pełnomocnikom. Udostępnienie akt sprawy lub kopii dokumentów podejrzanym i pokrzywdzonym nie oznacza jednak, że możne je upublicznić” – napisano w oświadczeniu.

Redakcja nie podaje adresów do stron internetowych, na jakich zamieszczono akta ze względu na fakt, iż znajdują się w nich dane osobowe.

W czerwcu 2014 r. ujawniliśmy we "Wprost" sześć nagrań, których dokonano w dwóch warszawskich restauracjach – Amber Room oraz Sowa&Przyjaciele. Były to m.in. stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW, prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu oraz Jana Vincenta-Rostowskiego z Radosławem Sikorskim. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Do ostatniego dotarło "Do Rzeczy" w połowie maja 2015 r.

Po kilku miesiącach okazało się, że istnieje więcej nagrań. Kelnerzy Łukasz N. i Konrad L. powiedzieli prokuratorom, że istniało nagranie rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Millera oraz wiele innych. Oprócz tego, podczas śledztwa w tej sprawie wyszło na jaw, że podsłuchy mogły być zakładane również w dwóch innych warszawskich restauracjach: Ole i Lemongrass, w których wcześniej pracowali kelnerzy z afery podsłuchowej.


Po publikacji materiałów przez tygodnik "Wprost", 16 czerwca do redakcji dwukrotnie wkroczyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Teksty dotyczące afery taśmowej można znaleźć na stronie Wprost.pl: Handel głową Rostowskiego, Afera podsłuchowaRozmowa Nowaka. "Wsadzą mnie do więzienia, k***".

Czytaj także

 76
  • obiektywny IP
    poziom moralny obozu rządzącego utopili POkemony w szambie
    • Marian IP
      tutaj sa wszystkie akty afery tasmowej jakby ktos chcial :)
      • bulaj IP
        Ostatnio przypadkowo obejrzałem film o Ignacym Paderewskim.Niesamowite uczucie dumy wypełniło mnie całego,że kiedyś byli tacy wspaniali Polacy.Po emisji filmu szczerze się popłakałem z bezsilności,że dzisiaj moją Polską rządzą szmaty bez honoru i jakichkolwiek zasad.
        • lewak 2015 IP
          jaki ja jestem szczęśliwy ,ze zyje w kraju najbardziej transparentnym na świecie,gdzie nawet śledztwa prokuratorskie są jawne.Nie ma takiego drugiego tak jawnego kraju jak moja ojczyzna tzw.IIIRP.Proponuje ,aby każdemu pełnoletniemu obywarelowi RP wytatuować na czole jego PeSeL.. to już będzie szczyt transparentności.Teraz będzie można nawet na murach wieszać zdjęcia prtzestepców bo i tak dostana się do prasy ...więc lepiej nich to publikuje prokuratura na etapie śledztwa.Tak trzymać aż ta hołoda z PO całkim się pogrąży ...już naprawdę niewiele brakuje
          • głupi Jasiu IP
            Zapamiętajmy tych z PO i do lochu z nimi do ciemnego lochu..;)