Życie pod komórką

Życie pod komórką

Miał być gadżetem ułatwiającym życie, stał się do tego życia niezbędny. Młodzi ludzie nie potrafią już sobie wyobrazić funkcjonowania bez telefonu komórkowego.

Znak czasów czy powód do niepokoju? Jedni twierdzą, że zatopione w komórkowym świecie młode osoby tracą umiejętność konwersacji twarzą w twarz i nie potrafią budować relacji. Inni uspokajają, że o jakichkolwiek wnioskach będzie można mówić dopiero za kilka lat. Że każde pokolenie miało swoje „komórki”, coś, co niepokoiło otoczenie, a obawy w efekcie okazywały się płonne. Że pewnych rzeczy nie da się zatrzymać i wystarczy po prostu znać umiar. Ale jak jest z tym umiarem? Scenka z jednego z klubów. Grupa 18-, 19-latków. W pewnym momencie odkładają komórki na środek stołu. – Kto się wyłamie, stawia piwo. Kiedyś w końcu trzeba pogadać – rzuca jedna z dziewczyn. Pierwsze stawiane piwa wjeżdżają na stół po dwóch minutach. To tylko jeden z obrazków pokazujący, jak nieodłącznym elementem stała się komórka.

Z zakończonych właśnie badań „Dbam o mój zasięg”, przeprowadzonych przez Centrum Doradztwa i Badań Społecznych Socjogram oraz Uniwersytet Gdański, wynika, że telefon komórkowy stał się niezbędny praktycznie w każdej dziedzinie. Służy, co oczywiste, do komunikacji z innymi, ale także do nauki, rozrywki, odpoczynku, a nawet do rozwiązywania życiowych problemów. Badanie przeprowadzono na grupie blisko 900 dzieci i młodzieży w wieku 12-19 lat. Okazuje się, że jest wśród nich grono takich, którzy przyznają, że zdarza im się np. nie dosypiać, zapomnieć o posiłku i zaniedbać obowiązki w szkole, by korzystać z telefonu.

– To jest trochę tak, że komórka zaczęła rządzić młodymi, a nie oni komórką. Jak wynika z naszych analiz, to pod nią potrafią ułożyć swój cały plan dnia. Na przykład przeorganizować wszystko i wrócić do domu, jeśli zdarzy się, że zapomną telefonu – mówi Maciej Dębski, koordynator badania. Widzi już pierwsze skutki funkcjonowania od dziecka w komórkowej rzeczywistości. – Część moich studentów ma np. problem z prawidłowym wyrażeniem obszerniejszych opinii na piśmie – podkreśla.

Nikt nie jest oczywiście zwolennikiem odcięcia od komórek, bo to najzwyczajniej niemożliwe. Coraz więcej mówi się jednak o zwiększeniu roli rodziców, jeśli chodzi o tłumaczenie zasad korzystania z telefonu, rozsądnego dysponowania czasem i przedstawiania zagrożeń. – Naprawdę warto podjąć chociaż próbę rozmowy. Tymczasem teraz najczęściej rola rodzica ogranicza się do kupienia komórki i płacenia rachunków. A dalej niech się dzieje, co chce – tłumaczy Dębski. Okazuje się tymczasem, że 6 proc. młodych respondentów uważa np., że z komórek bez przeszkód można rozmawiać w kościele, 15 proc., że można, ale dyskretnie. Podczas lekcji? Drugiej odpowiedzi udzieliło blisko 45 proc., że bez przeszkód – blisko 10 proc. W przypadku ważnych uroczystości rodzinnych, jak ślub czy pogrzeb, proporcje te wyniosły ok. 41 proc. i ponad 10 proc. Badanie objęło też problem cyberprzemocy jako jednego z głównych zagrożeń wynikających z upowszechnienia się komórek z nieograniczonym dostępem do sieci. – Kiedyś było tak, że prześladowany młody człowiek wracał do domu i od przemocy odpoczywał. Teraz towarzyszy mu ona cały czas. Często rodzice nie mają o tym pojęcia – mówi Dębski. Hejtu kilkakrotnie doświadczył już blisko co czwarty badany. Około 16 proc. otrzymało więcej niż trzy razy obraźliwe wiadomości na czatach i portalach społecznościowych. Co czwarty doświadczył tego, że w celu ośmieszenia go ktoś publikował zdjęcia bądź filmy z jego udziałem.

Inną kuszącą możliwością, jaką daje telefon, jest też pokazywanie się jako lepszych, fajniejszych i bardziej przebojowych. Niektórzy robią sobie tzw. selfie aż kilkadziesiąt razy dziennie. Na szczęście, co trzeci ankietowany w ciągu tygodnia nie zrobił ani jednego. Po opracowaniu wniosków z ostatniego badania nastolatków, na jesieni ruszą ogólnopolskie, które obejmą także dorosłych. Kolejne będą dotyczyły kierowców.■

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 32/2015
Więcej możesz przeczytać w 32/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także