Gdzie jest praca?

Gdzie jest praca?

Gdzie jest praca? (fot. © Sergey Nivens /Fotolia.pl)
Szansa dla maturzystów to analityka i lingwistyka. Po gimnazjum najlepiej wybrać szkołę, która daje konkretny fach. To wyniki sondy przeprowadzonej przez „Wprost” wśród rekruterów i badaczy rynku pracy.

Przedsiębiorcy coraz częściej deklarują, że będą zatrudniać, i ofert przybywa, ale narzekają, że trudno im znaleźć odpowiednich kandydatów. Takich, którzy odpowiadają zapotrzebowaniu i bieżącym trendom na rynku. By pomóc młodym w wyborze życiowej drogi, zapytaliśmy rekruterów i badaczy rynku pracy, jakie kierunki powinni wybrać tegoroczni maturzyści i absolwenci gimnazjów, by uniknąć błędów poprzedników. Wysłaliśmy ankiety do kilkunastu agencji rekrutacyjnych w kraju i do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Zawierały pytania o najlepsze i najgorsze wybory kierunków studiów i szkół ponadgimnazjalnych (wyniki w ramce) oraz o to, jak zmieniły się oczekiwania wobec pracowników.

SZANSĄ NOWE KIERUNKI

Eksperci zwracają uwagę, że w ostatnich latach Polska przeżywała boom na studia. Nie było problemów z przyjęciem, bo niepubliczne szkoły wyższe wyrastały jak grzyby po deszczu. Tyle że proponowano naukę na kierunkach dość ogólnych – humanistycznych czy społecznych. Niepublicznych uczelni technicznych jest mało, bo takie studia są kosztowne, a w dodatku, by je prowadzić, potrzeba dobrego i drogiego wyposażenia. W rezultacie mamy dziś do czynienia ze zbyt dużą liczbą absolwentów np. politologii, pedagogiki czy zarządzania i marketingu, a za mało jest inżynierów. A ponieważ nowoczesne technologie mocno się rozwijają, to rynek jest w stanie wchłonąć praktycznie każdą liczbę osób z wykształceniem technicznym. Rekruterzy radzą jednak, by także kierunki techniczne wybierać rozsądnie. Nie wszyscy muszą być informatykami. Z naszych ankiet wynika, że osoby, które mieszkają w południowo-wschodniej Polsce, powinny zainteresować się np. lotnictwem, bo ta gałąź przemysłu będzie się tam szybko w najbliższych latach rozwijać.

Warto przyjrzeć się także nowo otwieranym kierunkom studiów, bo są one odpowiedzią na zainteresowanie przedsiębiorców tego typu specjalistami i na duży niedobór fachowców na rynku. Marcin Poznań, rzecznik prasowy Szkoły Głównej Handlowej, zapewnia, że jego uczelnia decyzję o uruchomieniu nowych kierunków podejmuje właśnie po konsultacjach z pracodawcami. – Ostatnio otworzyliśmy m.in. analitykę Big Data oraz badania i analizy społeczne. Dziś dane są po prostu towarem i umiejętna ich analiza, np. dotycząca zachowania konsumentów, jest źródłem przychodu dla firm – wyjaśnia.

Z kolei Justyna Ścigler z agencji Manpower sugeruje zainteresowanie się kierunkami studiów związanymi z komunikacją internetową oraz nowoczesnymi technologiami przemysłowymi. – Chodzi o takie kierunki jak e-biznes, publikacje cyfrowe, inżynieria pojazdów, teleinformatyka czy nietypowe, np. tekstronika lub elektronika medyczna – wymienia rekruterka.

Ale nie każdy ma zdolności czy chęci, by studiować na politechnice. Dla pozostałych dobrym wyborem są kierunki będące odpowiedzią np. na zmiany demograficzne zachodzące w Polsce. – Mamy do czynienia z procesem wydłużania się życia Polaków, dlatego w najbliższych latach zyskiwać na znaczeniu będą specjalizacje umożliwiające opiekę nad osobami starszymi, chorymi oraz dziećmi. W tych dziedzinach będą mogli realizować się zarówno absolwenci medycyny, jak i rehabilitacji czy ratownictwa – podpowiada Krzysztof Inglot z Work Service. Szansą na pracę dla młodych są także powstające w wielu miastach w Polsce centra usług outsourcingowych. – Z pewnością zagwarantują w najbliższych latach pracę absolwentom kierunków takich jak finanse, analityka, statystyka czy lingwistyka – mówi Justyna Ścigler. Eksperci powtarzają jak mantrę, by unikać kierunków ogólnych, niedających konkretnych umiejętności. To głównie programy uniwersyteckie: psychologia, pedagogika, filozofia, europeistyka, stosunki międzynarodowe, zarządzanie czy ochrona środowiska.

ZGODNIE Z ZAINTERESOWANIAMI

Ale przy wyborze studiów powinno wziąć się pod uwagę nie tylko wymagania rynku, lecz także własne predyspozycje i zainteresowania. – Rynek pracy zawsze będzie bardziej cenił osobę, która wykonuje pracę z pasją – przypomina rozsądnie dr Magdalena Jelonek z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Co ma zrobić maturzysta, który uwielbia pracę z dziećmi i marzy o pedagogice? Powinien poszukać niszy, np. kończąc równocześnie szkołę muzyczną czy zdobywając uprawnienia instruktora tańca. Pozwoli to np. prowadzić dodatkowe zajęcia w przedszkolach, świetlicach czy domach kultury. – W przypadku studiów humanistycznych warto też postawić na równoległą naukę języków, co jest ułatwione tym, że zazwyczaj takie studia są mniej obciążające liczbą godzin niż kierunki ścisłe – podpowiada Mateusz Wajs z Experis Finance.

Choć kierunki humanistyczne nie mają ostatnio dobrej prasy, to jednak często dają absolwentowi wiele umiejętności miękkich. – Niezależnie od branży, do „kompetencji przyszłości” zaliczyć można uczciwość, innowacyjność i umiejętność współpracy, zaangażowanie oraz radzenie sobie ze stresem – wyjaśnia Marta Gałązka, ekspertka PARP. – Znajomość specjalistycznych programów czy odpowiednie licencje można stosunkowo szybko nadrobić. Natomiast nauczenie się współpracy czy uczciwości to raczej zadanie na lata. Wszystkie te kompetencje miękkie to kompetencje transferowalne, czyli przydatne niemal na każdym stanowisku – dodaje Gałązka.

NIEKONIECZNIE MAGISTER

Warto także z rozwagą podejść do wyboru szkoły ponadgimnazjalnej. Wybór liceum jest niemal jednoznaczny z podjęciem decyzji o kontynuowaniu nauki na studiach. Ale czy wszyscy muszą mieć dyplom magistra? – Już dzisiaj wiemy, że szkoły techniczne i zawodowe zapewnią pracę młodzieży w przyszłości. Rynek pracy będzie w ciągu najbliższych lat chłonął każde ilości elektryków, spawaczy, operatorów maszyn – mówi Piotr Ambroziewicz z agencji pracy OTTO. Jako najbardziej perspektywiczny rekruterzy wskazują wybór szkół kształcących budowlańców, elektryków, teleinformatyków, spawaczy, ślusarzy czy brukarzy.

Sam kierunek kształcenia to nie wszystko. – Wybór rynkowego profilu kształcenia to jedno, jakość nauczania na danym kierunku to druga kwestia, dlatego wybierając szkołę, zawsze należy zasięgnąć opinii o nauczycielach w danej placówce i jej poziomie – podpowiada Magdalena Jelonek. A Justyna Ścigler dodaje, że warto też zwracać uwagę na to, czy szkoła współpracuje już z pracodawcami. – To bardzo ułatwi absolwentom zawodowy start – mówi ekspertka. A gdzie ten start będzie najłatwiejszy? – Z pewnością duże aglomeracje miejskie będą nadal wykazywać się najniższymi poziomami bezrobocia. Już teraz w regionie warszawskim, wrocławskim, śląskim, poznańskim i trójmiejskim lokalna stopa bezrobocia wynosi od 4,2 do 5,6 proc. To znaczy, że w tych regionach niemal wszystkie osoby chcące świadczyć pracę ją posiadają. A wraz z procesem starzenia się społeczeństwa będzie wzrastać zapotrzebowanie na młodych pracowników – mówi Krzysztof Inglot.

Tekst ukazał się w 22/2015 numerze WPROST.

Więcej ciekawych materiałów w najnowszym wydaniu tygodnika WPROST, które jest dostępne w formie e-wydania na www.e.wprost.pl od niedzieli od godz. 20.00 i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju od poniedziałku rano.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Oraz na  AppleStoreGooglePlay.


 3
  • kowalski IP
    Tak pracy "przybywa" jak namawiano czytelników do kredytów i kupowania mieszkań bo -"lada dzień zaczną gwałtownie drożeć".Ta krypto reklama i propaganda jest tak prymitywna że nawet nie śmieszy.
    • żadnych złudzeń IP
      Sądząc po artykule, najlepsza praca - naganiacz na płatne kierunki studiów. Uczniowie i tak wyjedziecie z Polski, a na wasze miejsce międzynarodowe koncerny sprowadzą tanią siłę roboczą z Afryki. Tylko przed wyjazdem nie zapomnijcie wziąć kredyt w banku na 40 lat.
      • Tępa Brzytwa IP
        Gdzie jest praca tam już wcześniej są poplecznicy PO i PSL

        Czytaj także