Afera podsłuchowa efektem buntu służb specjalnych?

Afera podsłuchowa efektem buntu służb specjalnych?

Bogdan Klich (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Senator Platformy Obywatelskiej i były minister obrony narodowej Bogdan Klich ocenił na antenie TVP Info, że za tzw. aferą podsłuchową może kryć się bunt służb specjalnych, którym nie podobała się koncepcja reformy nadzoru nad nimi przygotowana przez Bartłomieja Sienkiewicza i Jacka Cichockiego.
Senator zaznaczył, że opinia publiczna musi dowiedzieć się kto stał za podsłuchami. Przypomniał, że przynajmniej dwóch były pracowników służb współpracowało z Markiem Falentą. - Uważam, że byli tacy oficerowie służb, a być może tacy funkcjonariusze w służbach są, którzy postanowili sprzeciwić się reformie wprowadzanej przez ministrów spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza i Jacka Cichockiego. Być może to, z czym mamy w tej chwili do czynienia, tzn. afera podsłuchowa, jest podszyta buntem służb - podkreślił minister. Przypomniał, że Sienkiewicz i Cichocki chcieli wprowadzić pełny nadzór nad służbami poprzez ministra spraw wewnętrznych. Ocenił, że "jeśli premier działa przez pełnomocnika, to pole autonomii każdej ze służb jest większe" niż w przypadku skoncentrowania koordynacji w ręku jednego ministra.

"Skandal na skandale"

Klich dodał, że w przypadku gdyby okazało się, że rozmowa premiera w jego rezydencji była nagrywana, byłby to "skandal nad skandale". Pytany o swoje relacje ze służbami wojskowymi, gdy miał nad nimi nadzór operacyjny w czasach szefowania MON, powiedział, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego "kilkukrotnie uratowała resort przed podjęciem decyzji, które były wynikiem nieuprawnionego lobbingu". Dodał, że zanim nabrał zaufania do służb, konieczne było ich odbudowanie po "kryzysie w jaki wprowadził je Antoni Macierewicz". 

Spotkanie Tuska z Kulczykiem

Tusk spotkał się z Kulczykiem w pierwszej połowie 2014 r. Rozmowa odbyła się w wilii premiera przy ul. Parkowej w Warszawie. Biznesmen miał prosić premiera o pomoc Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w razie ewentualnej rosyjskiej prowokacji. Jak wynika z ustaleń "Gazety Wyborczej", to spotkanie zostało nagrane, a jego zapis posiadają osoby dysponujące nielegalnymi podsłuchami.

W jednej z notatek CBA przytoczonej w publikacji można przeczytać: "Opierając się na informacjach od swojej agentury, informuje, że kilku byłych funkcjonariuszy służb specjalnych dysponuje ok. 700 godzinami nielegalnych nagrań". Osoby odpowiedzialne za nielegalne podsłuchy są określane jako "grupa wiedeńska". Nazwa wzięła się z tego, że oferują kupno nagrań, ale odsłuchy są możliwe tylko w Wiedniu.

Ujawnienie akt

Przypomnijmy, 7 czerwca Zbigniew Stonoga, biznesmen z Warszawy, który zasłynął w internecie, gdy zaczął walkę z Urzędem Skarbowym, opublikował w sieci tomy akt śledztwa ws. afery podsłuchowej. Nie są one w żadnym zakresie ocenzurowane i zawierają m.in. dane osobowe podejrzanych, świadków, funkcjonariuszy i poszkodowanych.Stonoga został 9 czerwca wieczorem aresztowany, doprowadzony do prokuratury gdzie usłyszał zarzuty i zatrzymano mu paszport, a następnie zwolniony.

Afera podsłuchowa

W czerwcu 2014 r. ujawniliśmy we "Wprost" sześć nagrań, których dokonano w dwóch warszawskich restauracjach – Amber Room oraz Sowa&Przyjaciele. Były to m.in. stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW, prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu oraz Jana Vincenta-Rostowskiego z Radosławem Sikorskim. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Do ostatniego dotarło "Do Rzeczy" w połowie maja 2015 r. Później, ponownie "Do Rzeczy",  opublikowało część stenogramów z nagranej rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego z Ryszardem Kaliszem.

Po publikacji materiałów przez tygodnik "Wprost", 16 czerwca do redakcji dwukrotnie wkroczyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Teksty dotyczące afery taśmowej można znaleźć na stronie Wprost.pl: Handel głową Rostowskiego, Afera podsłuchowaRozmowa Nowaka. "Wsadzą mnie do więzienia, k***".

Tvp.info, Wprost.p. Gazeta Wyborcza

Czytaj także

 26
  • TV Media IP
    Do czego to doszło? Nagrywający są sądzeni a nagrywani wkurzeni. Tusk składał przed wszystkimi swoje Expose a nagrywali wyborcy, których w/g Donka nazeży osądzić. Tylko tym razem stanie się to odwrotnie i naród osądzi Platformę.
    • natural IP
      Klich postawił się w kolejce u seryjnego samobójcy jak widzę.
      • franek IP
        Nawet sluzbom specjalnym nie odpowiadaja rzady volksdeutschow i ludzi o podwojnej moralnosci z PO i PSLu....
        • Marek IP
          POLSKA SCHODZI NA PSY! POLACY NIE DAJMY SIĘ INNYM!! ZACHĘCAM KAŻDEGO DO ZROBIENIA TESTU IQ NA WWW.IQPOLSKA.GA !! BĄDŹMY ŚWIADOMI SWOJEJ INTELIGENCJI!!
          • COGITO.ERGO.SUM IP
            KOMPROMITACJA PAŃSTWA RZĄDZONEGO PRZEZ KOMOROWSKIEGO I PO+PSL(TUSK, KOPACZ) -- TO DOPIERO NAS OŚMIESZA W UE, NATO, ... NA ŚWIECIE, a nie to co powiedział L. Kaczyński, A. Duda, ... (JAK TO USIŁUJĄ PRZEDSTAWIĆ ŻURNALIŚCI "SALONU III RP": GW, TOK-FM, NEWSWEEK, TVP-INFO, TVN). Jakie może być zaufanie za granicą do takich "przywódców" których nagrywają kelnerzy, albo ... ich własne służby? A może też ... "zielone ludziki"?