Mistrzowie absurdalnych opinii

Mistrzowie absurdalnych opinii

Zakończona właśnie kadencja Sejmu nie wyłoniła nowych politycznych gwiazd. Potwierdziła raczej, że pokolenie polityków obecnie rządzących Polskąpowoli odchodzi do historii.

Zanim zapomnimy o politykach, którzy przez ostatnie cztery lata nami rządzili, przypomnijmy ich oratorskie dokonania. Na koniec kadencji przedstawiamy subiektywny ranking najmniej rozumnych wypowiedzi. Takie zestawienie przyda się wszystkim, którzy jeszcze się zastanawiają, na kogo głosować albo na kogo głosu nie oddać.

NAĆPANA HOŁOTA

Najbardziej znaną wypowiedzią tej kadencji są słowa Leszka Millera z SLD pod adresem posłów Twojego Ruchu, które padły w marcu 2012 r.: „Pani marszałek, ta naćpana hołota nie jest w stanie mi przeszkodzić”. Padły podczas debaty zagranicznej, gdy dwóch posłów TR rzucało pod adresem przemawiającego Millera uwagi typu „zbrodniarze”, „sługusi Moskwy, a teraz Waszyngtonu”. Ta wymiana uprzejmości nie przeszkodziła obu formacjom w zawiązaniu sojuszu przed wyborami.

SZWEDZKI TRON

Na uwagę zasługuje dialog, jaki odbył się podczas debaty nad założeniami polityki zagranicznej w marcu 2013 r. między Markiem Poznańskim, posłem Twojego Ruchu, a szefem MSZ Radosławem Sikorskim. Poznański: – Mam do pana ministra krótkie pytanie, co pan uczynił i co pan uczyni w celu odzyskania polskich dóbr kultury, które zostały zrabowane przez Szwedów? O tym, że Szwedzi zobowiązują się do zwrotu zagrabionych archiwaliów i biblioteki kró-lewskiej, mówi też art. 9 traktatu oliwskiego.

Sikorski: – Nasze roszczenia wobec korony szwedzkiej, do tronu szwedzkiego? Poznański: – Nie, nie... zaraz, czy tron? Sikorski: – Szwedzki. Poznański: – To jest kwestia dywagacji, tron szwedzki nie ma nic do tej sprawy. Panie ministrze, to nie ma do... troszeczkę się wybiłem. Nic to nie ma do... wybił mnie pan specjalnie. Nic to nie ma do tronu szwedzkiego.

JESTEM W STODOLE

Krystyna Pawłowicz, posłanka PiS, znana jest z barwnych wystąpień m.in. na temat pożycia osób homoseksualnych, które jest jałowe, a związki partnerskie mają na celu „wygodne i łatwe praktykowanie egoistycznych pragnień”. Chcieliśmy przypomnieć jednak jej wypowiedź ze stycznia 2012 r., dotyczącą prawa europejskiego. – Do tej pory myślałam, że jestem w Sejmie, który jest fabryką prawa, ale jestem w stodole, w stodole jestem – stwierdziła poirytowana, gdy posłowie wielokrotnie przerywali jej wypowiedź, poprawiając powielany przez nią błąd językowy.

WIELKIE ŻARCIE

Krystyna Pawłowicz stała się też w tym roku bohaterką tzw. afery sałatkowej, która sprowokowała posłów do następujących wypowiedzi: – Wnoszę o przerwę i o zwołanie Konwentu Seniorów, w celu przywołania do porządku marszałka Sejmu, żeby przywołał do porządku grubiańską część sali – mówił Jarosław Kaczyński, lider PiS. Awanturę wywołał Andrzej Rozenek, który na widok Pawłowicz zajadającej sałatkę na sali plenarnej oświadczył: – Z trudem mogę się pogodzić z tym, że tę izbę zamieniono w wyszynk, bar mleczny. Przed chwilą sceny, które tu oglądaliśmy, przypominały sceny z filmu „Wielkie żarcie”. Kaczyński, gdy wszedł na mównicę,by bronić Pawłowicz, usłyszał z sali: „Siadaj, kurduplu”, co skomentował: „Rzeczywiście, jestem niewysokiego wzrostu, alesą tu niżsi”.

W JAKIEJ SPRAWIE

Wincenty Elsner, poseł TR, a potem SLD, w maju 2013 r. tak zaczął wystąpienie: – Minister Nowak i złote zegarki, pożyczone zegarki, wpisane do deklaracji, niewpisane do deklaracji, Jarosław Gowin słyszący krzyk zarodków eksportowanych do Niemiec, starcie, mordercze starcie Schetyna–Tusk, rozłam w Platformie, będzie nie będzie, kto wygra, Tupolew i brzoza, brzoza i Tupolew. Do rzeczy, zaraz powie pan marszałek... – Nie, panie pośle, jeżeli mnie pan prowokuje, to powiem, żeby pan jeszcze raz przeczytał, w jakiej sprawie ma pan występować. I jest to narodowy program zatrudnienia – odparł wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich.

HONOR? DAJ PAN SPOKÓJ

– Trzeba mieć coś z rycerza w sobie, żeby stanąć po stronie pacjentów, a nie po stronie koncernów farmaceutycznych – mówił premier Donald Tusk w styczniu 2014 r. podczas debaty nad odwołaniem ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Sugerował, że opozycja jest po stronie koncernów. Jarosław Kaczyński ripostował: – Pan mówi o honorze i rycerskości? Daj pan spokój.

SZATAN I SUMIENIE

– Panie premierze, chciałem zapytać, czy pan ma jaja – dociekał Armand Ryfiński, poseł Twojego Ruchu, podczas debaty na temat likwidacji Funduszu Kościelnego w czerwcu 2012 r. Debata była bardzo burzliwa i pełna okrzyków z sali. Roman Kotlinowski z TR mówił m.in.: – Czy pójdziecie za głosem sumienia i chociaż cząstkę pieniędzy, która idzie na Kościół w tym kraju, przeznaczycie na biedne dzieci? 700 tys. dzieci w tym kraju nie dojada przez sześć dni w tygodniu. Czy pójdziecie za głosem szatana, który wam każe dawać łapówki księżom za to, by robili wam kampanie wyborcze z ambony? Z powodu gwaru i protestów z sali marszałek Ewa Kopacz ogłosiła przerwę. – Ale ja nie skończyłem jeszcze – protestował Kotlinowski. – Skończył pan – ucięła Kopacz.

DLACZEGO WAM ODBIŁO

Janusz Palikot, lider TR, podczas debaty nad aferą podsłuchową w 2014 r. mówił: – Dlaczego wam tak odbiło? Jesteście infantylni? Jaki człowiek, jaki człowiek co drugie słowo używa słowa kurwa? – Panie pośle – powstrzymywała go marszałek Ewa Kopacz. Palikot: – Ja tylko cytuję ministrów.

BEZIDEOWY CHAM

– Składam wniosek formalny o ogłoszenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów w celu wyjaśnienia pomówień i oszczerstw, które ten bezideowy cham kieruje pod moim imieniem – krzyczał zdenerwowany Marek Balt z SLD pod adresem Janusza Palikota. – Siadaj, kur...o – padło z sali. Poszło o to, że podczas wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego w debacie nad podwyższeniem wieku emerytalnego ktoś z sali krzyknął do niego „zadzwoń do brata”. Było to w maju 2012 r., a więc przeszło dwa lata po katastrofie smoleńskiej, w której zginął Lech Kaczyński. Posłowie PiS uważali, że te słowa wykrzyczał Palikot. A ten rzucił podejrzenia na Marka Balta, co zaowocowało wyżej przytoczonym wystąpieniem.

LAWIRANTKA I PIJAK

Na koniec krwisty spór między Przemysławem Wiplerem a politykami PO podczas debaty o ustawach górniczych w styczniu br. – Mam prośbę do lewicy, nie przyrównujcie lady Margaret Thatcher do tej lawirantki, do tej kobiety, która kłamie, oszukuje, która oszukała Ślązaków – mówił Wipler pod adresem premier Ewy Kopacz. – Pijak, pijak – zaczęła skandować sala. – Panie pośle, ja znałem lady Margaret Thatcher, pan nie jest politykiem jej wymiaru – stwierdził marszałek Sejmu Radosław Sikorski. – Jestem przekonany, że lady Margaret Thatcher nie wyłudzałaby co miesiąc 3 tys. zł z kilometrówek, mając samochód służbowy – ripostował Wipler. ■

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 42/2015
Więcej możesz przeczytać w 42/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 9
  • ~~WWW IP
    TVPINFO TO ZGNIŁY SER PROPAGANDY. WYJĄTKOWO "OBIEKTYWNI DZIENNIKAŻE" DYSKUTUJĄ Z WYJĄTKOWO "OBIEKTYWNYMI KOMENTATORAMI". ŻE NA DA...
    • ~~WWW IP
      REŻIMOWA TVP PUSZCZA PRZEMÓWIENIE KOPACZ "O NICZYM" W CAŁOŚCI, A KONKRETNE PRZEMÓWIENIE KACZORA - W 1/3. CO ZA PROPAGANDA.
      • ~~www IP
        W POLSCE CAŁY CZAS ŻĄDZI KLIKA KOLESI JESZCZE Z PRL-U , ICH DZIECI I ZNAJOMI. DLATEGO MAMY TAKI SYF, JAKI MAMY. ~JEDEN WIELI KIT PROPAGANDOWY. KTO TO JEST KOPACZ WOGÓLE? CO TA BABA ROBIŁA 25 LAT TEMU? BYŁA CZŁONKIEM ZSL-U - SATELITY PZPR I MENTALNIE TKWI W TYM SYSTEMIE, GDZIE "KAZDY MIAŁ PO RÓWNO": DLA NAS WSZYSTKO, DLA WAS G.....
        • swensen IP
          Hej, Ty, łysy w okularach z PISu, co zrobiłeś rozrubę w holu TVP, widzisz
          jak Korwinowi i Kukizowi wzrosło po twojej rozrubie...?
          • Janusz IP
            Ten cyrk powinni ogrodzić dać im kastety i niech się nawalają ile wlezie.
            Przy ulicy Wiejskiej stoi wieeeelki cyrk gdzie spotyka się niecodzienne stado b.....w. Jak to na wsi.
            Beczą i beczą bo wciąż kasy za mało mają. Za chwilkę sobie znowu podniosą "zarobki".

            Czytaj także