Tekst sędziego TK nie będzie omawiany na uczelni. "Nie mogę się przemóc"

Tekst sędziego TK nie będzie omawiany na uczelni. "Nie mogę się przemóc"

Uczelnia, zdj.ilustracyjne (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Doktor Maciej Pichlak z Uniwersytetu Wrocławskiego usunął z listy lektur dla studentów fragment książki prof. Lecha Morawskiego "Podstawy filozofii prawa" po tym, jak prof. Morawski został zaprzysiężony na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Dr Pichlak poinformował o swojej decyzji 4 grudnia na stronie Wydziału Prawa Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Fragment książki Lecha Morawskiego był wcześniej omawiany na ćwiczeniach z teorii i filozofii prawa. Zamiast tego zaproponował studentom lekturę tekstu prof. Marka Safjana "Pomiędzy demokracją a władzą sędziów" opublikowanego w książce "Wyzwania dla państwa prawa".

Prowadzący zajęcia motywuje swoje decyzję powodami merytorycznymi i osobistymi. Argumentuje, że "w obecnej sytuacji warto (...) poświęcić szerszą uwagę kwestiom sądownictwa konstytucyjnego, którym poświęcony jest tekst prof. Safjana" i dodaje, że "nie może się przemóc" do dalszej pracy z wykorzystaniem tekstu Morawskiego.

Powołując się na kwestie osobiste, dr Pichlak pisze, że "w związku z ostatnimi wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego nie jest w stanie z przekonaniem rekomendować studentom do lektury oraz pracować na tekście osoby bezpośrednio zaangażowanej w te zdarzenia". Jak przyznaje, nie jest to decyzja oczywista, gdyż sporny fragment książki Morawskiego uznaje za "czysto merytorycznie ciekawą książkę".

Nowi sędziowie TK

Przypomnijmy, 3 grudnia prezydent Andrzej Duda odebrał ślubowanie od czterech nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego i Piotra Pszczółkowskiego.  W środę 2 grudnia Sejm głosował nad wyborem nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zmiany w TK wywołały wiele komentarzy, którymi politycy i dziennikarze dzielili się na portalu społecznościowym Twitter. Głosowanie nad powołaniem sędziów poprzedziły burzliwe obrady Sejmu.

prawo.uni.wroc.pl, Wprost.pl



Czytaj także

 42
  • ~~www IP
    Ale d..... trzęsą. Autocenzura PO działa wyśmienicie.
    • Marcin IP
      Brawo dr Pichlak! Nie jest godne oszukiwanie młodych Polaków i wmawianie im tego, że to co robi pożal się boże prezydencik jest ok!!! Niech żyje PRAWO!!!
      • źenada IP
        Prawo jest prawem, nie rozumiem dlaczego prawnicy popierający PIS albo PO różnią się w interpretacji prawa?
        • !!!!!!!!! IP
          no to  usunąć pichlaka ! (kto mieczem wojuje od miecz ginie)
          • Darek IP
            I tym sposobem uczelnia arbitralnie wyznaczyła (ponieważ nie zapadł jszcze wyrok TK w tej sprawie) granicę między poprawnością i niepoprawnością polityczną. Zjawisko to niestety nie jest charakterystycznie tylko i wyłącznie w Polskim systemie wyższej edukacji. W Koreii Północnej, na Kubie, a nawet w krajach o bardziej takzwanym systemie demograficznym, wyznacza się co studenci powinni a czego niepowinni sądzić. Czyje książki czytać a czyje wyrzócać do kosza. Niestety, wielu profesorów rezerwuje sobie monopol na wiedzę, choć pod sufitem zupełna próżnia.

            Czytaj także