Staniszewski: Kto mocniej obrazi władzę

Staniszewski: Kto mocniej obrazi władzę

Mariusz Staniszewski, zastępca redaktora naczelnego tygodnika “Wprost“ (fot.Arek Markowicz/Wprost)
Zdruzgotani ciągle porażką PO dziennikarze, publicyści, politolodzy i socjolodzy prześcigają się na bardziej dosadne obrażenie nowej władzy. Tomasz Lis pisze o bolszewikach z PiS, Sławomir Sierakowski opowiada o tym, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest prorosyjska, prof. Radosław Markowski precyzuje, że PiS jest putinowski, ale jeszcze tego do końca nie przemyślał – to w sumie gorzej, bo przecież nie dość, że szkodliwy, to jeszcze głupi. O tym, że władza jest niedemokratyczna, autorytarna czy totalitarna, nie ma co wspominać, bo brzmi to banalnie.

Za chwilę jednak porównania do Putina okażą się niewystarczające. Tylko czekać, aż Kaczyński stanie się Kim Dzong Unem, Mao Zedongiem, Stalinem czy Hitlerem. Nie wiadomo, co będzie później, ale są przecież są w historii całe zastępy okrutników tak ohydnych, że na pewno będzie można przypisać ich cechy Jarosławowi Kaczyńskiemu.

No dobra, zatrzymajmy się na razie przy bolszewikach i putinistach. Zastanówmy się chwilę nad tym, kto do tej pory sympatyzował z łamiącym wszelkie zasady cywilizowanego świata rosyjskim przywódcą. Otóż w czasie kampanii prezydenckiej Putina na Kreml pojechał Donald Tusk. Wizyta ta była jednoznacznie odbierana jako wsparcie dla byłego kagebisty ze strony premiera polskiego rządu. W świecie zachodnim tego rodzaju wizyty w finale kampanii są zaprzeczeniem dobrych obyczajów. Tusk jednak pojechał, a ci, którzy dziś uznają porównanie do Putina za obelgę, zachwycali się wówczas resetem w relacjach z Moskwą.

To Tusk zaprosił na Westerplatte premiera Putina i nie reagował, gdy rosyjski przywódca mówił o tym, że klęska Polski w 1939 r. wynikała z jej agresywnej polityki. Co więcej, mimo siarczystego policzka, jaki Polakom wymierzył wtedy Putin, Donald Tusk długo przechadzał się z nim po sopockim molo. Dzisiejsi obrońcy standardów mówili wówczas, że między premierami rządów Polski i Rosji daje się wyczuć chemię.

Nie kto inny jak Tomasz Arabski, minister z kancelarii Tuska, pojechał do Moskwy, by razem z Rosjanami ustalać szczegóły intrygi przeciwko polskiemu prezydentowi. Dzisiejsi przeciwnicy Putina opowiadali wówczas, że Lech Kaczyński został wykluczony ze spotkania, bo utrudniał dialog polsko-rosyjski.

Choć pamięć ludzka szwankuje, to dokładnie pamiętamy, jak Bronisław Komorowski ze świtą zapalał świeczki na grobach bolszewickich żołnierzy po katastrofie smoleńskiej. Uhonorowanie najeźdźców, którzy mordowali, grabili i gwałcili polskich obywateli, miało być początkiem nowego otwarcia w relacjach między dwoma narodami. Trudno o dowód większej aberracji, ale tak było. Ciekawe, czy w ramach zjednania sobie Niemców w walce z obrzydliwą władzą PiS ci sami ludzie zapalą wkrótce znicze na grobach żołnierzy Wehrmachtu?

Według sierot po Platformie najważniejsi ludzie na Kremlu muszą otwierać szampany, gdy obserwują, co wyprawia rząd Beaty Szydło. Jakby nie pamiętali, że to o Tusku rosyjska prasa pisała „Nasz człowiek w Warszawie” i to Tusk obściskiwał się w Smoleńsku z Putinem.

To rząd PO-PSL, którego Tusk był premierem, wynegocjował tak niekorzystną dla Polski umowę gazową, że przed katastrofą musiała nas chronić interwencja Brukseli. To wreszcie rząd Donalda Tuska odblokował negocjacje Moskwy z OECD i WTO. Nie uzyskując zresztą niczego w zamian.

Jeśli więc w ostatnim ćwierćwieczu rządziła Polską jakaś ekipa, o której można powiedzieć, że cieszyła Rosjan, to był to z pewnością gabinet PO-PSL. Przed nimi chyba tylko Leszek Miller tak mocno zadbał o interesy Moskwy, rezygnując z budowy gazociągu, który miał połączyć Polskę z Norwegią i w ten sposób uniezależnić nas od Gazpromu. Tak wyglądają fakty, a nie propaganda. 

Nowy numer "Wprost” trafi do kiosków w poniedziałek, 11 stycznia 2016 r. E-wydanie tygodnika będzie dostępne w niedzielę o godz. 20:00. "Wprost" można zakupić także  w wersji do słuchania oraz na  AppleStore GooglePlay.

Czytaj także

 81
  • ........................... IP
    Wszyscy dziennikarze, politolodzy, socjologowie, biznesmeni itp są przeciwko PiS tylko element patologiczny jest za i czeka na obiecaną kasę. Ale Pis ma pana do obrony i ataku. Naród i tak nie wie nigdy o co w tym chodzi ale w poprzedniej władzy było zdecydowanie więcej normalnie publicznie zachowujących się ludzi. W PiSie wcale takich nie ma i społeczeństwo to widzi. Rządzi teraz opcja teorii spisku, widząca wszędzie zmowę i wszystko nielegalne co było i jest poza Pisem. Prezydent był nielegalny, rząd nielegalny, wybory nielegalne bo wszystkie sfałszowane (chyba z 10 po kolei przy asyście Pisowskich''mężów'' zaufania). Prezydent zdrajca i zaprzaniec i jeszcze morderca, premier też był taki sam a do tego niemiecki agent itd. itp. I teraz to menelstwo i kołtuństwo skarży sie na obrazę ze strony innej niż PiS. Szanowni menele, cieszcie sie, że nie stosują takich środków jak wy.
    • Stanislaw Czeslaw IP
      Wszyscy którzy tak ostro podnosicie obrażanie obecnej władzy, przypomnijcie sobie jak jeszcze niedawno, poprzednia władza była obrażana.
      Poprzednia władza wywaliła z mediów swych największych wrogów w białych rękawiczkach
      Obecna zrobiła to widłami, cepem i broną
      Poprzedni niepokorni i wywaleni, jakoś oszałamiających karier nie zrobili
      Tych co pan wymienia jako nieprawomyślnych, nieprzychylnych Pana opcji, masa ludzi oglądała i słuchała
      §świadczą o tym:
      oglądalność
      poczytność
      Dla mnie do dzisiaj niesamowitą ucztą duchową jest oglądanie, słuchaniem ludzi normalnych i jako ich oponentów, ludzi nawiedzonych, zaczadzonych
      Najbardziej rajcują mnie programy w których występują oponenci w dyscyplinie "nawalanka równoległa"
      Z litości nie wymienię tych najbardziej zasłużonych w tej dyscyplinie
      W tej chwili najlepszą robotę, aby ludzie znienawidzili "dobrą zmianę" robią Wam wszelkiej maści oszołomy
      Sami strzelacie sobie we własne stopy, pokazując takich Ja rozumiem ze to ci oszaleli maja przyciągnąć gawiedź i robić oglądalność Tej linii się trzymajcie sztywno, przyniesie Wam to klęskę totalną
      Czy przypomina Pan sobie taka scenę z filmu Sami Swoi, jak Pawlak do syna mówi aby na młoda córkę Kargula się nie gapił ? Padła odpowiedz, ze to dla pobudzenia nienawiści, tak się napawa widokiem dziewczyny ten młody Pawlak
      Obecni młodzi, tez się napawają widokiem wszelkiej maści oszołomów.
      Jeśli kolejne wybory będą demokratyczne ? Przegrana macie jak w banku !!!
      • Sienkiewicz IP
        Lis i Sierakowski sa denni.Niemniej maja szczescie,ze nie mieszkaja w Rosji.Za tak bezczelne i klamliwe oczernianie legalnej wladzy,dawno by juz kiblowali w kompanii karnej.Maja szczescie dranie...
        • pai-hi-wo IP
          Panie Staniszewski to o czym Pan pisze to w zasadzie lista mało istotnych gestów dyplomatycznych. Nie ma natomiast nic na temat faktów politycznych i prawdziwych relacji z Rosją, które tak za PO jak za PIS były w zasadzie wrogie. Na tle tych drobiazgów, dzisiejsza polityka odwracania się od EU i zachodu jest największym prezentem, który mogliśmy dać Putinowi pod choinkę. Z punktu widzenia Putina Polska jest pypciem i znaczenie dla niego ma tylko to jak działamy w ramach większej całości i jaką mamy długofalową strategię (a mamy i jest to międzymorze - kolejny prezent dla Putina - piękna strefa buforowa do rozgrywania bez konieczności konfrontacji z zachodem). Na prawdę nie wiem jak dorosły chłopak może pisać takie farmazony
          • wazeli IP
            Stara wazelina, aż cieknie, ' jarosbafa " już d...a boli, a ten liże.