Rzecznik podjął z urzędu sprawę inwigilacji dziennikarzy

Rzecznik podjął z urzędu sprawę inwigilacji dziennikarzy

afera taśmowa, afera podsłuchowa (fot. Pio Si/fotolia.com)
W związku z doniesieniami mediów o możliwości inwigilacji dziennikarzy, którzy ujawnili aferę taśmową, przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji, Rzecznik Praw Obywatelskich podjął działania z urzędu.
Chodzi między innymi dziennikarzy zamieszczających publikacje w tygodniku „Wprost”: Cezarego Bielakowskiego, Piotra Nisztora, Sylwestra Latkowskiego i Michała Majewskiego.

30 grudnia 2015 r. Rzecznik zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o stosowne informacje, a także o udostępnienie kopii raportu/audytu sporządzonego w Biurze Spraw Wewnętrznych KGP.

W odpowiedzi Komendant Główny Policji insp. Zbigniew Maj przedłożył wyjaśnienia oraz dokumenty, które mają charakter niejawny. Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych ich treść nie może zostać udostępniona publicznie.

Otrzymane materiały są przedmiotem analizy i dalszych działań, a sprawa pozostaje w zainteresowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich.

Audyt w policji

Komendant Główny Policji powołał specjalną grupę, której zadaniem będzie  sprawdzenie, czy funkcjonariusze podsłuchiwali dziennikarzy zaangażowanych w ujawnienie taśm w tzw. aferze podsłuchowej. Prześwietlona miała zostać działalność Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Do zadań specgrupy miało należeć sprawdzenie czy policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych w ciągu ostatniego półtora roku podsłuchiwali dziennikarzy zaangażowanych w ujawnienie taśm w tzw. aferze podsłuchowej. Szczególny nacisk miał być postawiony na okres, kiedy Komendantem Głównym Policji był Marek Działoszyński, a ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

Afera taśmowa

W czerwcu 2014 r. we "Wprost" ujawniono sześć nagrań, których dokonano w dwóch warszawskich restauracjach – Amber Room oraz Sowa&Przyjaciele. Były to m.in. stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW, prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu oraz Jana Vincenta-Rostowskiego z Radosławem Sikorskim. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Do ostatniego dotarło "Do Rzeczy" w połowie maja 2015 r.

Po kilku miesiącach okazało się, że istnieje więcej nagrań. Kelnerzy Łukasz N. i Konrad L. powiedzieli prokuratorom, że istniało nagranie rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Millera oraz wiele innych. Oprócz tego, podczas śledztwa w tej sprawie wyszło na jaw, że podsłuchy mogły być zakładane również w dwóch innych warszawskich restauracjach: Ole i Lemongrass, w których wcześniej pracowali kelnerzy z afery podsłuchowej.

Po publikacji materiałów przez tygodnik "Wprost", 16 czerwca do redakcji dwukrotnie wkroczyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Teksty dotyczące afery taśmowej można znaleźć na stronie Wprost.pl: Handel głową RostowskiegoAfera podsłuchowa i Rozmowa Nowaka. "Wsadzą mnie do więzienia, k***".

rpo.gov.pl, Wprost.pl

Czytaj także

 11
  • franek IP
    To szczyt hopokryzji.Ten rzacznik sam uczestniczyl w tych bandyckich dzoialaniach zdrajcow narodu PO i PSLu....
    • Obywatel IP
      Politycy PO przygotowują rezolucję w KE, żeby wrócić do władzy, na zawsze i nikt już im nie odbierze władzy.
      • ddddd IP
        To jak ostatecznie jest z tą KE, czyt to co robi, myślę o debacie i rezolucji o Polsce, jest zgodne z obowiązującym prawem unijnym, czy nie. Wiele głosów w czasie dyskusji podkreślał, ż ee postępowanie nie ma "umocowania prawnego" a KE robi swoje, zapewniała, że nie ma żadnej rezolucji. A tu masz - przygotowują rezolucję.
        Wszystko to wskazuje, że cała "szopka" z  tą odbytą dyskusją, jest tylko systematyczne realizowanie zaplanowanej akcji z wynikiem już dawno uzgodnionym i postanowionym. Chodzi tylko oto czy rząd w Polsce wycofa WSZYSTKIE uchwalone ustawy i powróci sytuacja z przed wyborów. PiS będzie "rządził" ale nic nie zmieni, nie będzie podstaw prawnych
        • janek IP
          Rzecznik praw obywatelskich POwinien interweniować już w trakcie wejścia służb do redaktora naczelnego WPROST a w szczególności w związku z użyciem siły wobec dziennikarzy.Dlaczego tego nie zrobił?odPOwiedż jest prosta ,wystarczy wsPOmnieć z czyjego nadania otrzymał tę funkcję.
          • gosciu IP
            Mnie zastanawia czy te podsłuchy były legalne? Znaczy zgłoszone i z pozwoleniem? Bo jak tak to nie ma tematu.
            A tak historycznie zawsze się zastanawiałem. Czy dziennikarze wprost wtedy z tą akcją z ABW mieli szyfrowane dyski w komputerach? Pocztę szyfrowali pgp? Bo to już było po ujawnieniu rewelacji Snowdena. I w szczególności dla dziennikarza śledczego szyfrowanie powinno być najbardziej podstawowym abc aby chronić źródło informacji. Bo jeśli tego nie robili to dziwię się, że ABW jeszcze nie dotarła do tego źródła i zleceniodawcy. Chyba, że osoby związane ze służbami za czasów Peło trzymają to jako "asa w rękawie".

            Czytaj także