Pies, który tropi

Pies, który tropi

To nie komisarz Olgierd Halski, twardy glina z III RP, lecz porucznik Sławomir Borewicz z czasów PRL przyczynił się do odrodzenia telewizyjnego serialu kryminalnego.
Podczas niedawnej, dwunastej z kolei powtórki przygód dzielnego porucznika przed szklanym ekranem zasiadało przeciętnie ponad 4,5 mln osób. Co ciekawe, serial "07 zgłoś się!" najchętniej oglądali widzowie z miast powyżej 100 tys. mieszkańców oraz osoby z wyższym wykształceniem. Falę sentymentu do dzielnego i niesfornego milicjanta wykorzystały wszystkie polskie stacje telewizyjne, produkując nowe seriale kryminalne. Po wojnie na seriale obyczajowe trwa obecnie między nimi rywalizacja na policyjne tasiemce.

Wojna na seriale

W Jedynce TVP od kilku tygodni w najważniejszym paśmie tygodnia (niedziela, godz. 20.00) można oglądać serial Ryszarda Bugajskiego "Tak czy nie?" Nie jest to typowy film policyjny - postacie stróżów prawa pojawiają się raczej na drugim planie, a zagadki rozwiązują inni bohaterowie, a nawet sami telewidzowie. Fabuła jest tu dodatkowo wspomagana interaktywnie - co tydzień widzowie, przysyłając SMS, mogą odpowiedzieć na zagadkę z puenty odcinka (dodatkowych informacji dostarczają materiały zamieszczone na internetowej stronie serialu www.tcn.pl). Ci, którzy odgadną trafnie, biorą udział w losowaniu nagród. Biorąc pod uwagę fabułę, jest to raczej serial obyczajowy, a nie kryminalny (podobnie jak jedna z poprzednich produkcji Jedynki - "Zaginiona"). "Tak czy nie?" odwołuje się do znanych nam już ekranowych gliniarzy: w roli biznesmena Sławomira Melanowskiego, wokół którego skupia się akcja, oglądamy Bogusława Lindę, pamiętnego Franca Maurera z "Psów". Narratorem serialu jest Bronisław Cieślak, czyli wspomniany porucznik Borewicz.

Odpowiedzią Dwójki na serial Bugajskiego był wyemitowany w listopadzie miniserial "Defekt" Macieja Dutkiewicza. To historia oszustw bankowych na wielką skalę. Atutem "Defektu" jest pierwszorzędna obsada: parę głównych bohaterów grają Magdalena Cielecka i Piotr Fronczewski (idealistyczna pani prokurator i policyjna wyga). W drugim planie pojawiają się Zbigniew Zapasiewicz, Jan Peszek i Andrzej Chyra. Argumentem, który przekonał znanych aktorów do wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu, była właśnie jego ograniczona, zaledwie czteroodcinkowa formuła.

Do rywalizacji na kryminalne seriale ze znacznie większym rozmachem włączył się Polsat. Serial "Fala zbrodni" z Dorotą Kamińską, Agnieszką Wagner, Mirosławem Baką i Edwardem Żentarą wyreżyserował Okił Khamidow, znany ze "Świata według Kiepskich" i "Baru". Khamidow to dobry telewizyjny rzemieślnik, zdobywca dwóch TeleKamer. Serial Khamidowa bije na głowę dzieło Łukasza Wylężałka, którego wspomniani już "Policjanci" byli zlepkiem psychodelicznych wizji. Tym razem stacja postawiła nie tylko na sprawdzonego reżysera, ale i na dobry, zagraniczny patent: serial powstał na szwedzkiej licencji. Opowiada o policjantach ze specjalnego oddziału do walki ze zorganizowaną przestępczością. W czternastu epizodach bohaterowie walczą m.in. z porywaczami, producentami dziecięcej pornografii, międzynarodowymi gangami, a nawet handlarzami radioaktywnym plutonem.

Socjologia z dreszczykiem

Telewizyjne kryminały to jeden ze sztandarowych gatunków popkultury. W czasach PRL czwartkowe wieczory były czasem śledzenia przygód przenikliwych detektywów i dzielnych milicjantów. Ówczesne produkcje były bądź sztucznymi i naiwnymi wizjami dekadenckiego Zachodu, jak fatalne "Życie na gorąco" Andrzeja Konica, według scenariusza twórców "Stawki większej niż życie" - Zbigniewa Safjana i Andrzeja Szypulskiego, bądź równie sztucznymi propagandowymi historyjkami o prawych milicjantach. Powstające obecnie seriale kryminalne na pewno uczciwiej pokazują rzeczywistość. I zawierają więcej socjologicznych obserwacji, często znacznie ciekawszych niż w serialach obyczajowych. To seriale kryminalne będą więc za jakiś czas świadectwem naszych czasów. A że sprawiedliwość triumfuje w nich częściej niż w prawdziwym świecie, to już konwencja gatunku.

Kamil Śmiałkowski

Pełny tekst ukaże się w najnowszym, 1097 numerze tygodnika "Wprost". W sprzedaży od poniedziałku 1 grudnia.

Czytaj także

 0

Czytaj także