Tu nie ma obiektywizmu

Tu nie ma obiektywizmu

Powoływanie komisji śledczych jest bez sensu i nic nie wyjaśnia – mówi „Wprost” Andrzej Czuma, były przewodniczący komisji śledczej ds. nielegalnego wywierania wpływu na funkcjonariuszy służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości w latach 2005-2007.

Komisja śledcza ds. nacisków, której był pan przewodniczącym, po trzech latach działalności nie wykazała, że w okresie 2005-2007 najważniejsi politycy PiS wywierali nielegalne naciski na funkcjonariuszy policji, CBA, ABW i prokuratorów. Jaki jest sens komisji śledczych?


Z mojego doświadczenia wynika, że nie mają one sensu. Dlatego że są powołane spośród posłów, według parytetu liczby posłów każdej formacji politycznej, stają się sceną, przedłużeniem sporów z sali sejmowej, komisji sejmowych oraz studiów telewizyjno-radiowych. Potem tak czy owak końcowy raport przegłosowuje komisja. Zwycięża ten, kto ma najwięcej głosów. To jest pozbawione sensu. Nie ma tu żadnego obiektywizmu. Ludzie kłamią.

W prowadzonej przez pana komisji też nie było obiektywizmu?

Jej celem było stwierdzenie, czy członkowie Rady Ministrów, szefowie CBA, ABW, Komendy Głównej Policji wywierali na podwładnych naciski po to, aby pracownicy przekroczyli uprawnienia lub nie dopełnili obowiązków w sprawach dotyczących członków rządu, posłów, senatorów i dziennikarzy. W aktach sprawy nie ma dowodów, że Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro wywierali taki nacisk. Podlegli im prokuratorzy nie składali obciążających ich zeznań. Napisałem więc raport, w którym ująłem, że nie ma na to dowodów. Końcowy raport wyszedł nijaki. Większość moich kolegów z Platformy nie bardzo rozumiała, jaki był cel i zakres działania komisji. Według nich Ziobro i Kaczyńscy są „tacy i owacy” i trzeba im przyłożyć.

Kierownictwo Platformy też sugerowało, że trzeba przyłożyć PiS?

Ani Donald Tusk, ani kierownictwo nie wywierało żadnego nacisku. Moi koledzy razem z SLD przegłosowali zarzut, że Kaczyński naruszył prawo, powołując zespół pod przewodnictwem ministra sprawiedliwości Ziobry. To jest żaden zarzut. Bo artykuł 12 ustawy o Radzie Ministrów z sierpnia 1996 r. pozwala na powoływanie takiego zespołu. Ryszard Kalisz świadomie i nieprawdziwie postawił w swojej komisji taki zarzut. A wszystko przez to, że ludziom się nie chce sprawdzać prawa. Ostatecznie w końcówce swojego raportu napisałem, że powoływanie komisji śledczych jest bez sensu i nic nie wyjaśnia.

Kto zatem wyjaśnia?

Od tego są sądy i prokuratorzy. I koniec. To najlepszy sposób wykrywania nieprawidłowości. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 4/2016
Więcej możesz przeczytać w 4/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także