Nie ma dowodów, by policja podsłuchiwała dziennikarzy

Nie ma dowodów, by policja podsłuchiwała dziennikarzy

(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Jak ustalił dziennikarz Radia ZET Roman Osica, audyt przeprowadzony na zlecenie komendanta głównego policji nie wykazał, by podsłuchiwano dziennikarzy.

Informacja o tym, że nie było akcji podsłuchiwania dziennikarzy znajduje się w treści dokumentów przesłanych przez Komendę Główną Policji Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Do przesłanej śledczym odpowiedzi dotarło Radio ZET.

W wyniku audyty przeprowadzonego na zlecenie byłego już szefa policji, ustalono, że w trakcie działań specjalnej grupy wyjaśniającej tzw. aferę podsłuchową w rządzie Platformy Obywatelskiej doszło do złamania procedur, ale nie ma dowodów wskazujących, by funkcjonariusze inwigilowali dziennikarzy.

Audyt

Były już komendant główny policji pod koniec ubiegłego roku powołał specjalną grupę, której zadaniem było  sprawdzenie, czy funkcjonariusze podsłuchiwali dziennikarzy zaangażowanych w ujawnienie taśm w tzw. aferze podsłuchowej. Prześwietlona została działalność Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Do zadań specgrupy miało należeć sprawdzenie czy policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych w ciągu ostatniego półtora roku podsłuchiwali dziennikarzy zaangażowanych w ujawnienie taśm w tzw. aferze podsłuchowej. Szczególny nacisk miał być postawiony na okres, kiedy Komendantem Głównym Policji był Marek Działoszyński, a ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

Radio ZET, Wprost.pl

Czytaj także

 19
  • Bolek1 IP
    tak dlugo bedas wymieniac komendantow ,az znajda ,proste !!!!!!!!!!
    • Artur IP
      Naprawdę oszczędzajcie ręce i klawiaturę,dzisiejszy werdykt prokuratury tak naprawdę jest bez znaczenia,przekonacie się dosłownie za parę tygodni gdy przejmie ją Ziobro.
      • gosciu IP
        I przy okazji mamy odpowiedź na pytanie za co musiał podać się do dymisji pan Maj?
        Objął stanowisko KGP w grudniu. Wyskoczył z "rewelacjami" o podsłuchach dziennikarzy za rządów peło. Teraz prokuratura stwierdziła, że nie ma podstaw by tak sądzić i pan pechowo po dwóch miesiącach musiał opuścić stanowisko :) Nadgorliwość jak widać nawet czasami w ekipie PiSu potrafi zaszkodzić. A tak się dobrze zapowiadało :)
        • nowy1 IP
          Musiała być.Trotyl-Gmyz w jednym z programów aż podskakiwał na krzesełku z podniecenia przedstawiając jaka to straszna afera podsłuchowa. Śledczy ponownie się zbłażnił ale nic to, dla PIS to nieoceniony klakier dochodzący.
          • Wszystko IP
            Lepiej się nie cieszyć zbyt WCZEŚNIE ,NA RAZIE PROKURATURĄ KIERUJE OSTATNI MOHIKANIN Z PO SEREMET W MARCU WSZYSTKO SIĘ ZMIENI,SPRAWA WRÓCI,WRAZ Z POTĘŻNYMI KŁOPOTAMI SEREMETA,CHOCIAŻBY AMBER GOLD, KŁOPOTY ZACZNĄ SIĘ RÓWNIEŻ Z SAMĄ PLATFORMĄ A RACZEJ JEJ LUDŹMI.

            Czytaj także