„Do Rzeczy” publikuje nazwiska inwigilowanych dziennikarzy

„Do Rzeczy” publikuje nazwiska inwigilowanych dziennikarzy

Podsłuch (fot. Pio Si/fotolia.pl)
Internetowe wydanie tygodnika „Do Rzeczy” opublikowało listę dziennikarzy, których służby specjalne miały podsłuchiwać za rządów PO–PSL.

Według ustaleń tygodnika wśród inwigilowanych był praktycznie cały dzień krajowy „Rzeczpospolitej” . Wśród osób podsłuchiwanych miał być naczelny dziennika Paweł Lisicki i jego zastępca Piotr Gabryel. Według ustaleń tygodnika „Do Rzeczy” specsłużby podsłuchiwały też Michała Majewskiego i Pawła Reszkę.

Więcej na ten temat na stronie internetowej tygodnika „Do Rzeczy”.

Specjalna grupa skontroluje KGP

Komendant Główny Policji powołał specjalną grupę, której zadaniem będzie  sprawdzenie, czy funkcjonariusze podsłuchiwali dziennikarzy zaangażowanych w ujawnienie taśm w tzw. aferze podsłuchowej. Prześwietlona ma zostać działalność Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Do zadań specgrupy będzie należało sprawdzenie czy policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych w ciągu ostatniego półtora roku podsłuchiwali dziennikarzy zaangażowanych w ujawnienie taśm w tzw. aferze podsłuchowej. Szczególny nacisk ma być postawiony na okres, kiedy Komendantem Głównym Policji był Marek Działoszyński, a ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

O sprawie napisał portal Kulisy24.com, który informuje, że operacja wymierzona w Cezarego Bielakowskiego, Piotra Nisztora, Sylwestra Latkowskiego i Michała Majewskiego miała mieć charakter niejawny, zakamuflowany i odbywać się poza wiedzą sądów i prokuratury. S

Afera taśmowa

W czerwcu 2014 r. we "Wprost" ujawniono sześć nagrań, których dokonano w dwóch warszawskich restauracjach – Amber Room oraz Sowa&Przyjaciele. Były to m.in. stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW, prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu oraz Jana Vincenta-Rostowskiego z Radosławem Sikorskim. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Do ostatniego dotarło "Do Rzeczy" w połowie maja 2015 r.

Po kilku miesiącach okazało się, że istnieje więcej nagrań. Kelnerzy Łukasz N. i Konrad L. powiedzieli prokuratorom, że istniało nagranie rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Millera oraz wiele innych. Oprócz tego, podczas śledztwa w tej sprawie wyszło na jaw, że podsłuchy mogły być zakładane również w dwóch innych warszawskich restauracjach: Ole i Lemongrass, w których wcześniej pracowali kelnerzy z afery podsłuchowej.

Po publikacji materiałów przez tygodnik "Wprost", 16 czerwca do redakcji dwukrotnie wkroczyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Teksty dotyczące afery taśmowej można znaleźć na stronie Wprost.pl: Handel głową Rostowskiego, Afera podsłuchowaRozmowa Nowaka. "Wsadzą mnie do więzienia, k***".

Inne taśmy

Taśmy z posłuchów publikował także m.in. tygodnik "Do Rzeczy"oraz Telewizja Republika.

Do Rzeczy, Wprost.pl


Czytaj także

 23
  • Ryfka IP
    Jeszcze niektorzy zatesknia za inwigilacja z czasow PO!Dzisiaj , w majestacie prawa , inwigilowani moga byc praktycznie wszyscy!
    • Tadeusz IP
      inwigilacja występuje tylko wtedy gdy służby podsłuchują niezgodnie z prawem
      • jagoda IP
        kiedy maja marsz kodowcy wtedy i my polacy będziemy maszerować na kodowcow i becki petru nie choć na marsze kodowcow bo dostaniesz klapsa w pysk
        • polak IP
          teraz kod proszę na marsz w obronie dziennikarzy ide o zakład ze nie będzie marszu kto nie znami ten skacze papugi nas nasladuje menel kijowski
          • maria IP
            Młodzi ludzie powinni utworzyć KOP komitet obrony prawdy lub KOR komitet obrony rządu po ostatnich wydarzeniach.

            Czytaj także