Kopacz: Nie miałam żadnych sygnałów, że dziennikarze są podsłuchiwani

Kopacz: Nie miałam żadnych sygnałów, że dziennikarze są podsłuchiwani

podsłuchy (fot. Pio Si/fotolia.pl)
– Podsłuchiwanie kogokolwiek bez zgody sądu jest przestępstwem – mówiła na antenie TVP była premier Ewa Kopacz, odnosząc się do informacji o dziennikarzach, których służby specjalne miały podsłuchiwać za rządów PO–PSL.

– Jeśli ktoś wie, że taki proceder miał miejsce, powinien złożyć zawiadomienie do prokuratury – zaznaczyła była premier. Ewa Kopacz podkreśliła przy tym, że nie miała żadnych sygnałów „o tym, że podsłuchiwani są dziennikarze”.

„Do Rzeczy” publikuje nazwiska inwigilowanych dziennikarzy

Internetowe wydanie tygodnika „Do Rzeczy” opublikowało 6 marca listę dziennikarzy, których służby specjalne miały podsłuchiwać za rządów PO–PSL.

Według ustaleń tygodnika wśród inwigilowanych był praktycznie cały dzień krajowy „Rzeczpospolitej” . Wśród osób podsłuchiwanych miał być naczelny dziennika Paweł Lisicki i jego zastępca Piotr Gabryel. Według ustaleń tygodnika „Do Rzeczy” specsłużby podsłuchiwały też Michała Majewskiego i Pawła Reszkę.

Więcej na ten temat na stronie internetowej tygodnika „Do Rzeczy”.

Specjalna grupa skontroluje KGP

Komendant Główny Policji powołał specjalną grupę, której zadaniem będzie  sprawdzenie, czy funkcjonariusze podsłuchiwali dziennikarzy zaangażowanych w ujawnienie taśm w tzw. aferze podsłuchowej. Prześwietlona ma zostać działalność Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Do zadań specgrupy będzie należało sprawdzenie czy policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych w ciągu ostatniego półtora roku podsłuchiwali dziennikarzy zaangażowanych w ujawnienie taśm w tzw. aferze podsłuchowej. Szczególny nacisk ma być postawiony na okres, kiedy Komendantem Głównym Policji był Marek Działoszyński, a ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

O sprawie napisał portal Kulisy24.com, który informuje, że operacja wymierzona w Cezarego Bielakowskiego, Piotra Nisztora, Sylwestra Latkowskiego i Michała Majewskiego miała mieć charakter niejawny, zakamuflowany i odbywać się poza wiedzą sądów i prokuratury. S

Afera taśmowa

W czerwcu 2014 r. we "Wprost" ujawniono sześć nagrań, których dokonano w dwóch warszawskich restauracjach – Amber Room oraz Sowa&Przyjaciele. Były to m.in. stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW, prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu oraz Jana Vincenta-Rostowskiego z Radosławem Sikorskim. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Do ostatniego dotarło "Do Rzeczy" w połowie maja 2015 r.

Po kilku miesiącach okazało się, że istnieje więcej nagrań. Kelnerzy Łukasz N. i Konrad L. powiedzieli prokuratorom, że istniało nagranie rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Millera oraz wiele innych. Oprócz tego, podczas śledztwa w tej sprawie wyszło na jaw, że podsłuchy mogły być zakładane również w dwóch innych warszawskich restauracjach: Ole i Lemongrass, w których wcześniej pracowali kelnerzy z afery podsłuchowej.

Po publikacji materiałów przez tygodnik "Wprost", 16 czerwca do redakcji dwukrotnie wkroczyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Teksty dotyczące afery taśmowej można znaleźć na stronie Wprost.pl: Handel głową Rostowskiego, Afera podsłuchowaRozmowa Nowaka. "Wsadzą mnie do więzienia, k***".

Inne taśmy

Taśmy z posłuchów publikował także m.in. tygodnik "Do Rzeczy"oraz Telewizja Republika.

TVP, Do Rzeczy, Wprost.pl


Czytaj także

 18
  • Ślepowron IP
    KOPACZ kłamie ! Słyszałem jak przy mnie ponaglała szefa ABW
    • kmicic IP
      Kopacz ja tobie wybaczam bo ty dalej nie wiesz o co chodzi a tak w ogóle to nic nie wiesz
      • polak IP
        a gdzie był kod jak po i psl lamalo prawo zakazywalo wolności słowa a co było jak kibice wywiesili transparent tusk matole to co gliny jak paowaly komu chcecie z kodu kid wciskać
        • nieglupi Jasko IP
          Przyznaj Kopaczowa, ze psychicznie bylas nieobecna. W Berlinie Merkel Cie prowadzila bo przedawkowalas.
          • BUbek IP
            Pani Ewo, myśmy sygnały puszczali, na głębokości metra.
            Nie było słychać?

            Czytaj także